Kiedy wracała od Adriana cały czas bała się że on idzie za nią a ona nie ma sił z nim gadać.Na szczęście doszła do domu spokojnie nikogo nie spotkała.Kiedy weszła do mieszkania mama od razu krzyczała do nie że był ktoś ale powiedziała że poszłaś spać do koleżanki.
-Dzięki mamo!
Była już godzina 23:20 jak się położyła spać. Cały czas myślała o Maxie nie wiedziała co ma zrobić. W końcu zasnęła. Następnego dnia rano gdy zeszła na dół zobaczyła w progu kogoś z wielkim bukietem kwiatów kiedy weszła ta osoba pokazała się twarz Adriana i powiedział:
-To dla Kasi czy mógłbym jej to dać i iść z nią do szkoły?
-Oczywiście wejdź.
Zanim ona się przyszykowała minęło 30 minut, on czekał spokojnie na nią ale już się wkurzył.
-Chodź już bo się spóźnimy!
-Już idę.
Zeszła w pięknej sukience bo miała występ dzisiaj. Sukienka była krótka w kolorze głębokiej czerwieni a na dole było trochę białego.Adrian z początku myślał że specjalnie się tak ubrała dla Maxa bo zapomniał o występie.
-Dla kogo się tak ubrałaś ślicznie??
-Nie pamiętasz?Mam występ.
-No tak zapomniałem o wszystkim jak cię zobaczyłem.
Dziewczyna się uśmiechnęła i wyszli do szkoły. W szkole każdy chłopak mógłby być jej w tej sukience.Adrianowi się to nie podobało, był zazdrosny ale musiał to znieść.Dziewczyna zauważyła że chłopak jest zły.
-Co się stało kochanie?
-Nic-odburknął
-Kochanie widzę że coś się stało.
-Wszyscy się na ciebie gapią i mam na wrażenie jakby ci się to podobało.
-Nie misiu po prostu muszę tak wyglądać dzisiaj, wytrzymasz czy mam się przebrać w łazience?
-A masz inne ciuchy?
-Mam na przebranie.
Posmutniała bo chciała dzisiaj się pokazać w nowej sukience. On to wiedział.
-Nie zostań bo wiem że ci zależy.
-Jak chcesz to mogę ściągnąć tylko się nie obrażaj na mnie bo mi smutno.
-Dobrze.
I się uśmiechnął niechcianie. Nagle zauważy że Kasia gada z Maxem wtedy się tak mocno wkurzył podszedł do niego i powiedział:
-Ona jest moja i się odwal od niej bo jeszcze raz w ryj zarobisz.
-Uspokój się Adrian-mówi Kasia
-A ty już po jego stronie?
-Nie tylko on też gra w przedstawieniu.
-Ja mam dość ja wychodzę.
-Czekaj skarbie.
-Nie, zostaw mnie.
-Naprawdę tego chcesz?
Obrócił się i powiedział:
-Wiesz że nie tylko jestem zazdrosny o ciebie i to bardzo.
-Wiem skarbie.Kocham cię ale uspokój się.
-Nie mam zamiaru.
-Może dzisiaj będziemy cały czas siedzieć ze sobą zebyś nie był zazdrosny chcesz?
-Tak i to bardzo.
-Ok. To mogłeś powiedzieć po prostu.
Dogadali się znowu ona siedziała znim wszystkie przerwy ale nie gadała z nim.On chciał jej poprawić humor:
-Czekaj minutę zara przyjdę dobrze?
-Okej.
Poleciał do kwiaciarni i kupił 19 mocno czerwonych róż.Gdy przyszedł widział że ona gada znowu z Maxem, podszedł do nich i powiedział:
-To dla mojej pięknej aktorki.
-Oj dziękuje ci!!!!!!
Max sobie poszedł. Ona zakochana w Adrianie całuje go jakby miał się skończyć świat. Jemu to pasowało.
-Po szkole umówiłam nas z Maxem musimy wszyscy sobie wyjaśnić.
-Dobrze pójdę niechętnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz