pewnego dnia do pewnej dziewczyny zadzwonił telefon:
-Halo?
-No cześć
-Mogę wiedzieć kim jesteś?
-Jak chcesz to mogę być twoim bliskim kolegą tylko się spotkaj ze mną.
-Ale kim jesteś?
-To ja Adrian z III c.
Kasia za nim szalała.
-Przepraszam jesteś tam?
-Tak jestem, to kiedy i gdzie chcesz się spotkać?
-W parku tam gdzie zawsze przesiaduje o 16:00.Może być?
-Okej przyjdę.
*połączenie zakończone
Kasia usiadła na łóżku i krzyczała ze szczęścia (na szczęście nie było nikogo w domu). Była już godzina 15:00. Trzeba się szykować, więc ubrała się w rurki i swoją szczęśliwą czarną bluzę i poszła na spotkanie do parku.Gdy przyszła na ławce leżała koperta w środku był list od Adriana. W liście napisane było:
Droga Kasiu bardzo mi się podobasz, jeśli ja tobie też to przyjdź do KFC. Czekam do 17:00
Gdy to przeczytała od razu tam pobiegła. Jak go zobaczyła podeszła do niego, on trzymał w ręku bukiet pięknych róż dla niej.Aż się popłakała jak to zobaczyła.Warto było się dla niej postarać.To była w sumie ich pierwsza randka. Było cudownie, dopóki nie wpadł jej pijany ojciec. Adrian złapał Kasię za rękę i uciekli do niego do domu. Ona trochę się zawstydziła jego rodziców o on to zauważył, więc się tylko on przywitał i poszli do niego do pokoju i się w nim zamknęli. Zaczęli rozmawiać:
-I co z nami będzie? -pytał chłopak
-Zobaczymy co nam czas pokaże.
-A kochasz mnie?
-Tak i to bardzo a ty?
-Też
Tak rozmawiali przez 30 minut, kiedy zadzwonił jej telefon:
-Tak słucham?
-Kiedy będziesz w domu?
-Dzisiaj chyba nie przyjdę
-Dlaczego?
-Bo zostanę u chłopaka, jeśli mogę?
-Dobrze tylko uważaj.
-Wiem mamo, dobrze.
Gdy skończyła rozmawiać zapadła męcząca cisza.
-Ty na serio chcesz zostać?
-Jeżeli mogę to tak bo cię kocham.
-Jasne, chciałem się ciebie zapytać czy nie chcesz zostać ale nie miałem odwagi po jednym dniu.
-Naprawdę?
-Tak. Kocham Cię!!
-Ja ciebie też.
Przegadali tak około pół nocy,gdy wreszcie zasnęli byli tak wtuleni w siebie, że żadna siła by ich nie rozłączyła. Wstali dopiero o 12:30.
Kasia obudziła Adriana czułym pocałunkiem:
-Ato za co?
-Za wszystko.
-To ja chcę tak codziennie!
-Za dobrze byś miał!
Zaczęli się śmiać. Jak się już uspokoili to zeszli na śniadanie. Rodzice się dziwili, że dziewczyna u nich spała a oni nic nie wiedzą, ale się cieszyli że ich syn ma kogoś kogo kocha i wzajemnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz