Pov Aga
Poszlam do sali gdzie lezał. Zaczęłam płakac. Nie wiedzialam co ze soba teraz zrobix. Harry przyszssl do mnie. Polozyl swoja reke na moim ramieniu
-Wszystko bedzie dobrze.
-Nic juz nie bedzie dobrze. Gdyby nie ja to to by tego nie bylo
.-Nie mów tak
Siedziałam i trzymałam jego reke. ,,Kochanie wróć do mnie.'' mowiłam. Nagle maszyna zaczęła wyc
Pov Tom
Biegne w strone swiatla choc nie chcialem. Wszystko bylo mi obojetne
.
Pov Ag
a
Lekarze wbiegli. Pielegniarki mnie wyprowadzily. Czekałam tam 2 godziny. Po tym czasie w szybkim czasie przeniesli lozko.
-Przepraszam gdzie go daliscie?
-Na OIOM mloda damo.
Od razu tam pobieglam. Nie chcieli mnie tam wposcic. Zaczęłam płakac. Harry przyniosl mi Alę. Mialam teraz tylko ja. Przytulałam ja mocno. Po 20 min wyszedl do nas lekarz.
-Co z nim
-Jesli przezyje do jitro to bedzie cud. Przykro mi.
-Moge tam wejsc?
-Niestetybnie. Prosze pryjsc rano. Harry zawiozl mnie do mojego domu i zostal ze mna. Rano ppjexhalismy do niego. Weszlam tam na chwile. Siedzialam przy nim 3 godziny. Po jakims czasie zaczal lekko otwierac oczy ale od razu je zamknal.
PRZEPRASZAM ZE TAKIE KROTKIE ALE Z TELEFONU WIEC NIE DAM RADY DLUZSZEGO... NIEDLUGO SPROBUJE DLUZSZE ALE NIE WIEM KIEDY
Świetny. Mam nadzieję, że Tom przeżyje ;)
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejną część ;3
Halo ! Jest tam ktoś ? Żyjesz ? Kiedy następna część ?
UsuńPS. tu jest mój nowy blog. Było by miło gdybyś przeczytała Tu jest link: http://zastanow-sie.blogspot.com/
Czekam kolejną część ;>