Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 30 marca 2014

część 111

Gdy skończył rozmawiać wyszedł z domu. Kupił duży bukiet kwiatów i poszedł do domu Weroniki bo się dowiedział gdzie mieszka. Weronika mu otworzyła zdziwiona.
-Co ty tu robisz?
-Chce pogadać z Kasią!
-Ale ona nie chce.
-Proszę!
Kasia wyszła zza rogu.
-Niech wejdzie.-powiedziała
Weronika go wpuściła. Para poszła do kuchni a Dziewczyna została w pokoju. Podszedł do niej i dał jej kwiaty.
-Na prawdę. Tak jak ty mówiłaś że się patrze to patrze się tylko na ciebie, KOCHAM CIĘ!
-Dlaczego chciałeś ją oprowadzać?
-Bo myślałem że w ten sposób połączę ją z jakimś chłopakiem.
Patrzy się na niego chwile i przytula go mocno.
-Ale na prawdę tak jest?
-Tak. Nawet jak byłaś zajęta to cały czas o tobie myślałem...
Zaczęła go całować.
Wyszli do pokoju. 
-Ja jednak wracam do domu. Wzięła kwiaty złapała chłopaka za rękę i wyszli do domu. Wrócili dopiero o 22:25. Poszli od razu spać. Rano chłopak źle się czuł więc nie poszedł do szkoły. Kasia w drodze do szkoły spotkała Pawła. Podszedł do niej.
-A gdzie jest nasz romantyk?
-O co ci chodzi?
-To ty nie wiesz o naszej kochanej nowej parce..
-Jak to?
-No o Adrianie i Samancie.
-Kłamiesz!!!
Dziewczyna mu przywaliła z liścia i pobiegła na polane.  Nie poszła do szkoły bo nie miała siły z nikim rozmawiać. Nagle ktoś położył jej rękę na ramie..


A to taki bonus dzisiaj bo mam dobry humor.. :D :)   Jutro prawdopodobnie kolejna część....  Komentujcie...

część 110

Chłopak wybiegł za nią i czekał pod toaletą. Zadzwonił dzwonek, ona nie wyszła. Po 20 minutach weszła do klasy. Podeszła do pani.
-Gdzieś ty była?!-pyta się nauczycielka.
-Przepraszam była u pielęgniarki, prosi panią żeby pani mnie zwolniła. 
-Dobrze, dojdziesz sama do domu?
-Ja ją odprowadzę.-krzyczy Adrian.
-Dojdę sama proszę pani.
-To idź sama ale uważaj na siebie dobrze?
-Oczywiście. 
Dziewczyna wyszła z klasy i poszła do domu. Chłopak nie mógł wytrzymać bez dziewczyny w szkole. Dzwonił do niej i pisał ale ona się nie odzywała do niego.  Po lekcjach pobiegł prosto do domu bo bał się że dziewczyna sobie coś głupiego zrobiła. Wszedł do domu. Dziewczyna zamknęła się w jednym z pokoi. Chłopak pukał.
-Kasiu otwórz proszę cię!
Nic nie mówiła.
-Otwórz to bo wywarze drzwi.
Wstała i otworzyła drzwi i położyła się na łóżku zapłakana.  Podszedł do niej i kucnął koło niej. Złap ją za rękę ale ona ją zabrała.
-Kocham tylko ciebie.
Nic nie mówiła.
-Ja się na nią tak na prawdę nie patrzyłem. Kocham tylko ciebie i tylko ciebie chce. 
Ktoś zapukał do drzwi. Chłopak otworzył. Stała w drzwiach Weronika.
-A co ty tu robisz?-pyta się Adrian.
-Kasia prosiła mnie żeby przyszła. 
Pokiwała głową i weszła do jej pokoju. Zamknęły się. Rozmawiały 2,5 godziny. Kasia ubrała się i wyszła z domu. Weronika za nią.
-Co jej jest Weronika?
-Wiedziałam że z tobą będą problemy.
-Ale ja nic nie robiłem.
-Zraniłeś ją.
-A gdzie ona poszła?
-Ona nocuje u mnie dzisiaj bo musi se wszystko przemyśleć.
-Podaj mi swój adres chociaż.
-Po co? Żebyś przyłaził?
-Dobrze, dam jej spokój.
Weronika wyszła. Chłopak nie mógł znaleźć sobie miejsca. Zadzwonił do Pawła. Rozmawiał z nim chwile.




No i kolejna część.. Proszę bardzo... Komentujcie.... Jeśli macie swojego bloga także podsyłajcie mi linki..  :) komentujcie...

sobota, 29 marca 2014

część 109

Rano zaspali do szkoły.  W klasie byli dopiero o 8:20.   Przybiegli zmachani. Cała klasa się z nich śmiała.  Usiedli w jednej ławce zaczerwienieni.
-O czym mówiła?-pyta chłopak kolegi co siedział za nim.
Chłopak pokazał mu zeszyt.  Adrian szybko przepisał i oddał zeszyt koledze.  Po lekcji Paweł podszedł do pary. Chcieli odejść. 
-Czekajcie. 
-Czego chcesz?-pytają się oboje.
-Chciałem was przeprosić...
-Ale.. Kto cię podmienił.?!?!
-Nikt zrozumiałem że źle się zachowałem..
Para patrzy na siebie zdziwiona. 
-Musimy to przemyśleć.-powiedział chłopak i odeszli.
Na lekcji wychowawczej Weszli do klasy. Z nauczycielką weszła średniej wysokości brunetka. 
-To jest Samanta.-oznajmiła nauczycielka.-Mam prośbę do was. Kto mógłby ją oprowadzić po szkole?
Zgłosiło się trzech chłopaków, Dawid, Paweł i Adrian. Dziewczyna się popatrzyła na chłopaka.
-Dobrze to oprowadzi ją..
Nauczycielka nie zdążyła dokończyć zdania gdy Kasia krzyknęła.
-Ja ją oprowadzę z chęcią.
Nauczycielka się uśmiechnęła.
-Dobrze, dziękuje.
Adrian spiorunował Kasie. Samanta usiadła koło Weroniki, przyjaciółki dziewczyny. Gdy zadzwonił dzwonek Samanta wyszła przed sale a dziewczyna się pakowała. Adrian czekał na nią.
-Kasiu co to miało znaczyć?
-O co ci chodzi Adrian?
-Widziałem że nie chcesz jej oprowadzać.
-A ty co? Pewnie chciałeś.
-Skarbie zazdrosna jesteś?
-Widziałam jak na nią patrzyłeś!
-No jak?
-Tak jak na mnie gdy pierwszy raz się umówiliśmy. 
Dziewczyna wybiegła z klasy rozpłakana i pobiegła do toalety i się tam zamknęła.


Przepraszam że taka krótka ale jestem w aucie i nie mam jak pisać dalej z powodu baterii a nie wiem kiedy będę w domu...  Komentujcie...

czwartek, 27 marca 2014

część 108

Rano wstali szybko i poszli do szkoły.  Pawła na pierwszych 2 lekcjach nie było. Przyszedł dopiero na 3 lekcje. Zobaczył ich razem. Podszedł wkurzony.
-Miałeś mi pomóc a nie zabrać ją...
-To nie jest rzecz żebyś ją miał.
-Przestań chrzanić, wiem że ty jej nie kochasz.
-A ty ją kochasz jak się na nią cały czas wydzierasz.
-Zaraz ci najebie.
-Proszę bardzo, nie boje się ciebie to po pierwsze a po drugie to my się kochamy.
-Miłość nie istnieje.
Adrian i Kasia odeszli od chłopaka. Cały dzień w szkole chodzili wkurzeni. Poszli do galerii handlowej, chodzili po sklepach. Spotkali mamę Marcina i Pawła.
-Jak mogłaś ich tak wykorzystać obu?!
-Po prostu ich nie kochałam, to jest moja prawdziwa miłość.
Matka odeszła. Wrócili do domu o 20, zmęczeni. Dziewczyna usiadła na sofie i włączyła telewizor. Chłopak zrobił im herbatę i dołączył do Kasi. Przytuliła się do niego mocno i oglądali jakąś komedie. 
-Kocham cię Adrian wiesz o tym?
-Wiem skarbie.
-Wierzysz im że cię zostawię?
-Nie.
Pocałowała go i poszła spać. Chłopak jeszcze chwilę siedział i oglądał. Poszedł spać o 23:40.



No i kolejna... Jak wam się podoba? Wiem że trochę krótka i może zdawać się nudna ale tylko coś takiego weszło mi do głowy... :) Komentarz zostawcie :)

wtorek, 25 marca 2014

część 107

Złapał ją za rękę i poszli do Izy. Gdy tylko kobieta ich zobaczyła ucieszyła się bo bardzo lubiła Adriana. Poszli do jej pokoju i zaczęli ją pakować. Zeszli na dół. Chłopak poszedł po swoje rzeczy do domu i miał przyjechać. Po 2 godzinach przyjeżdża swoim BMW. Dziewczyna wychodzi od kobiety z domu zdziwiona. Podchodzi do niego i się przytula.
-Skąd go masz?
-Dostałem go na 18.
-WoW... Super jest.
Chłopak ją całuje i bierze jej rzeczy z domu Izy i jadą do jego mieszkania. Jechali 2 godziny.  Gdy dojechali wyciągnęli wszystkie rzeczy i  weszli do mieszkania. Było to mieszkanie 2 pokojowe. Adrian dał jej jeden komplet kluczy. Kasia zrobiła herbatę i usiedli w kuchni. 
-Jutro do szkoły słońce.... Wszystko ci pokaże, całą szkołę.
-Dobrze.-mówi chłopak i ją przytula. 
Poszli spać o 21:30... Wstali o 6:30.. Dziewczyna ubrała się w sukienkę czarną u szpilki czarne, a chłopak ubrał się w garnitur szary.  Zjedli szybko śniadanie i poszli na rozpoczęcie szkoły. Po szkole poszli do kawiarni. Zamówili 2 espresso.  Siedzieli tak 2 godziny. Później poszli na polanę.  Siedzieli tam aż do zachodu słońca. Przytulił ją mocno.
-Moje postanowienie szkolne: Nigdy cię nie zostawić.
-Mam taką nadzieję. 
Poszli do domu. Wracając spotkali Pawła ale on ich nie zobaczył na szczęście. Doszli do domu. Przebrali się i poszli spać.




No i kolejna część.. wiem trochę krótka... Komentujcie....

poniedziałek, 24 marca 2014

część 106

Rano zrobiła Izie śniadanie i poszła do Adriana.Chłopak siedział w parku.Usiadła koło niego.
-A ty nie z Pawłem, przecież on chce z tobą być.
-Ale ja chce być   kimś innym...
-Jak to? Z kim?
-Jest taki chłopak bardzo miły...-zaczęła opisywać Adriana.
-Ale przecież zerwałaś ze mną.
-Ale żałowałam że to zrobiłam. Po tobie trafiałam na samych debili.
-Kasiu muszę ci coś powiedzieć.
-Tak?
-Będę chodził z tobą do szkoły, wynająłem mieszkanie niedaleko szkoły.
-Super a mam w takim razie prośbę...
-Jaką.
-Ale powiedz szczerze okk??
-Jasne o co chodzi.
-Mogłabym z tobą zamieszkać.
-Jasne. Świetny pomysł ale ja z tobą nie...No wiesz.
-Wiem. Chciałbyś być ze mną?
-Tak bardzo chce z tobą być.
Przytulił ją mocno do siebie. 



\No i kolejna... Komentujcie... Wiem że trochę krótka ale nie było czasu.. :) Komentujcie :)

niedziela, 23 marca 2014

część 105 :)

Dzwonili do niej oboje i Marcin i Gracjan.  Zadzwonił dzwonek do drzwi. Iza otworzyła.
-Kasiu masz gościa.
Wszedł Adrian. Wyszła z nim na spacer. Cały czas  była smutna.
-Co się dzieje?
-Nic Adrian ale nie mam ochoty na spacery.
-Wiem ale muszę ci coś pokazać.
-Ja chyba nie chce nic widzieć.
-Ale ktoś chce się z tobą zobaczyć.
-Kto?
-Nie mogę powiedzieć bo obiecałem.
-Marcin, Kamil czy Gracjan???
-Nikt z nich. 
Przed sobą zobaczyła pikniki różne a na końcu siedział Paweł sam.
-Czy to.. Pa.Pa..
-Tak to Paweł ale ja teraz muszę lecieć do mojej mamy bo muszę jej coś pomóc jeszcze ale idź do niego.
-Dobrze.
Podeszła niepewnie do niego. On wstał od razu i ją przytulił po przyjacielsku.
-Dawno cię nie widziałam.
-No bo byłem u babci na miesiąc.
-A co coś się stało?
-Przez Marcina niestety.
-Jak to?
-Gdy dowiedział się że się przyjaźnimy to powiedział mamie że ja chętnie pojadę do babci posiedzieć z nią na te wakacje. Gdy przyszyłam do domu mama już zamówiła bilet. A kiedy poszedłem się pakować to Marcin mi powiedział że mam się więcej z tobą nie kontaktować bo jesteś z nim. Uszanowałem to.
Dziewczyna przytuliła się. Położyła głowę na jego ramie i się popłakała.  Chłopak to od razu zobaczył.
-Co się dzieje?
-Marcin mi powiedział że uciekłeś ode mnie.
-Co?!?! Nigdy.
-Wczoraj mi się oświadczył.
-To dobrze?
-On a zarazem Gracjan. Ale ja nie chce ślubu na razie. 
-Wiem rozumiem cię.
-Jako jedyny mnie rozumiesz. Wracasz do babci?
-Nie przecież pojutrze zaczyna się rok szkolny.
-Zapomniałam całkowicie. Pojedziesz ze mną na zakupy tutaj?
-Z miłą chęcią ale co jak Marcin się dowie.
-To jest koniec z nim i z Gracjanem też. 
Oddała Pawłowi pierścionek Marcina.
-Oddaj mu to ode mnie.
-Dobrze jak wolisz.
Poszli do centrum. Zrobili wielkie zakupy, wszystkie książki ubrania jeszcze jakieś.
-Jutro jadę z mamą do domu, chcesz Kasiu to się zabierz z nami.
-Mnie Iza zawozi ale ty jedź z nami po co twoja mama ma przyjeżdżać po ciebie.
-Dobrze pojadę.-uśmiechnął się.
-Dziękuje ci za miły dzień i do jutra.
Pocałowała go w policzek i weszła do domu z zakupami. Po chwili zapukał ktoś do mieszkania. Otworzyła drzwi.
-A te torby Kasiu to co? 
Wzięła je i postawiła w przedpokoju.
-Dziękuje ci jeszcze raz.
-Nie ma za co. A o której jutro jedziemy?
-O 13:25.
-A to nie będę miał gdzie iść później bo nikogo nie będzie do 16.
-Będziesz u mnie.
-Dobrze dziękuje.
 pocałował ją w policzek i poszedł.




Hej... Kolejna część już zawitała... Komentujcie proszę was.... :)  :)  :)

środa, 19 marca 2014

część 104

Gdy wszyscy wyszli dziewczyna wzieła się za sprzątanie. Ktoś zadzwonił do drzwi. Otworzyła. W drzwiach zobaczyła Gracjana.
-Hej Kasiu.
-Yyy. Cześć, co ty tu robisz?
-Chciałem złożyć ci życzenia i pogadać, mogę?
-Jasne wejdz, tylko uważaj bo mam bałagan.
-A co imprezka była?
-Tak. Niestety.
-Dlaczego?
-Bo nie lubie takich imprez.
Wszedł, usiadł koło stołu.
-Przepraszam cię za mojego kolegę wtedy, nie wiedział czemu sie wyprowadziłem.
-Okk. Nie zgłosiłam tego, bo uznałam że nie chce robić mu problemów.
-Jesteś taka jaką cię zapamiętałem.
-Czyli jaka?
-Miła, wyrozumiała, mądra.
-Nie przesadzaj.-zarumieniła się.
Gracjan do niej podszedł. położył swoją dłoń na jej policzku. Dziewczyna  się odsunęła.
-Po prostu jesteś ideałem, a do tego te twoje rumieńce są takie słodkie.
-Możesz powiedzieć po co przyszłeś?
-Kasiu przepraszam cię, kocham i będę cię kochać.
Klęka przed nią.
-Wyjdziesz za mnie?
Daje pierścionek.   Ubrała buty i wybiegła. Pojechała najbliższym autobusem do Izy. Zastała ją akurat w domu. Puka do drzwi. Otworzyła jej drzwi. Gdy ją zobaczyła zdziwiła się.
-Co ty tu robisz?
Nic nie odpowiedziała tylko się przytuliła. Weszły do środka. Pani zrobiła jej herbaty bo była cała zimna. 
-Powiesz mi co się stało?
-Był u mnie Gracjan....
-I co?
-Marcin mi się oświadczył dzisiaj.
-To super!!!
-Nie dokońca.
-Jak to? Przecież go kochasz.
-Tak ale kochałam jeszcze Gracjana a dzisiaj jak przyszedł oświadczył mi się.
-I co zrobiłaś?
-Wybiegłam z domu.
Przerywa dobijający się do Kasi telefon.




No i kolejna część już powstała... Komentujcie (Wiem że mało czasu niektórzy mają przez szkołę ale jeśli możecie to komentujcie)...   

poniedziałek, 17 marca 2014

część 103

W dniu jej urodzin Marcin przyszedł z samego rano do dziewczyny.. Ona spała. Gdy wstała i zeszła na dół zobaczyła że chłopak rozmawia z jej mamą. Gdy ją zobaczyli od razu przestali. Podszedł do niej, przytulił ją i pocałował mocno.
-Hej moja jubilatko!
-Przestań tylko..
-Tylko co? To??
Pocałował ją jeszcze raz.
-Tak to. A co ty tu robisz mówiłam ci że zostaje w domu.
-Wiem dlatego wszyscy za godzinę przyjdą do ciebie na urodzinki skarbie.
-No nie, odwołaj to.
-Nie mogę a po drugie muszę ci coś powiedzieć na imprezie.
-Skarbie, o co chodzi???
-Zobaczysz.
Pocałował ją i poszedł po znajomych. Kasia ubrała się ślicznie. Średniej długości, kremową, bez ramiączek sukienkę. A do tego czarne szpilki. Gdy wszyscy przyszli zszokowało ich wygląd dziewczyny.
-WoW kochanie od kiedy ty masz takie ciuchy w szafie.
-To tylko ta na urodziny.
Wszyscy usiedli do stołu. Na stole stały chipsy i różne słodycze. Mama wniosła 2 piętrowy tort czekoladowy. Postawiła go i wyszła. Marcin stanął przed siedzącą Kasią.  Dziewczyna wstała, myślała że chce jej złożyć życzenia. Chłopak klęknął przed nią.
-Kochanie co ty robisz? Wstawaj.
Wyciągnął pierścionek zaręczynowy.
-Katarzyno wyjdziesz za mnie?
-Co? Wstawaj.
-Nie, dopóki nie powiesz tak.
Nie wiedziała co odpowiedzieć. Po chwili powiedziała.
-Tak kochanie.. Ale już wstań.
Chłopak wstał i założyć dziewczynie pierścionek na palec.
-To o tym gadałeś z moją mamą dzisiaj?
-Tak ale dopiero teraz chciałem ci go dać przy znajomych.
-Kocham cię.
Przytuliła go i usiadła mu na kolanach. Całą impreze tak siedziała.




Nikt nie komentuje.... Ile was jeszcze jest??

wtorek, 11 marca 2014

część 102

Bawili się świetnie. O 21 musieli wracać do domu bo musieli się jeszcze spakować. Ania i Kacper odprowadzili pare do domu.
-Może jednak zostaniecie jeszcze?-pyta Ania.
-Przepraszam ale nie bo musze się jeszcze spotkać z Gracjanem.
-Czego ty od niego chcesz? Przecież cię zostawił nie pamiętasz?
-Musisz mi to przypominać?
-To po co idziesz do niego?
-Bo wie kto mnie pobił wtedy i chcę go namówić żeby poszedł z tym na policje.
-No dobrze jak chcesz tylko żeby nie było później płaczu.
Para weszła do domu. Zaczęli się pakować. Po chwili weszła Iza do pokoju.
-O której chcecie wyjechać?
-O 12.
-To was odwiozę.
Kasia uśmiechnęła się i skończyła się pakować.  Przebrali się i położyli spać. Rano wszyscy zjedli śniadanie i się ubrali. Schowali ciuchy do auta i ruszyli do domu. Gdy dojechali, jej mama od razu wybiegła po nich.  Marcin poszedł do swojego domu zanieść rzeczy i mieli się spotkać o 17 w parku. Kasia i jej mama weszły do domu. Zrobiły herbate i obiad nołożyli. usiedli do stołu.
-Kasiu wiem że pojutrze masz urodziny, więc co byś chciała dostać na urodziny?
-Mamo nie chcę nic od ciebie.
-Może łańcuszek z imieniem?
-To co kupisz to  będzie, a teraz muszę już wyjść bo z Marcinem umówiłam się za 15 minut w parku. Pa.
Wybiegła.  Gdy weszła do parku gdzie zawsze przesiadywali nikogo tam nie było. Czekała na chłopaka 30 minut. Wkońcu przyszedł.
-No gdzie ty byłeś? -mówiła przytulając go.
-Przepraszam ale mama mnie nie chciała wypuścić bez zjedzenia obiadu.-zaczął się śmiać.-A tak wogóle to co robisz w swoje urodziny?
-No nie wiem skarbie a co?
-Tak się pytam.
-Pewnie siedze w domku, sama w łóżku z kakao.
-Piękne urodziny.
-No wiem ale ja nie lubie urodzin więc zawsze tak robie.
-Aha.
Milczeli chwile przytulając się.
-Kasiu?
-Tak?
-A ożenić się to ty byś chciała?
-Pewnie a kto by nie chciał ale w przyszłości.
Siedzieli tak do 1930. Każdy poszedł do domu.



Trochę smutno gdy nie komentujecie... Jak myślicie oświadczy się jej??? Jeśli tak to czy zgodzi się??  Komentujcie proszę was :)

sobota, 8 marca 2014

część 101

Chłopak włączył film położył jedzenie koło nich i ją mocno objął.  Zamiast się bać śmiali się cały czas..
-A to dla mnie się tak ubrałaś?
-Jak tak cały czas śpię skarbie.
-A już myślałem.-uśmiechnął się.
Siedzieli tak do 2:30. Zasnęli razem.    Rano obudziła się sama. Jeszcze chwile leżała bo nie chciało jej się wstać. Po chwili do pokoju wszedł Marcin z tacką pysznego śniadania i kawy. Zobaczyła świeże owoce i tosty.
-O skarbie!!!
-Dla ciebie wszystko.
Zaczęli jeść oboje.  Gdy skończyli dziewczyna się ubrała. Akurat przyszła Iza. Chłopak poszedł na trochę do ''Róży"  więc dziewczyny poszły na spacer się przejść. Gdy weszły do parku to na ich miejscu zobaczyła jakiegoś chłopaka w wieku Izy. Zobaczyła że akurat idą w jego stronę. Kobieta się z nim przywitała pocałunkiem.
-Kasiu to jest Grzesiek, mój chłopak.
-Ciesze się, a ja jutro wracam do Krakowa.
-Dlaczego?
-Bo muszę coś jeszcze zrobić przed końcem wakacji.
-Ale masz jeszcze 2 tygodnie.
-Wiem ale Gracjan przyjeżdża i chciałam się z nim spotkać.
-No dobrze więc nie będę cie zatrzymywała.
-TO wy se siedźcie a ja idę się pożegnać ze wszystkimi.
-Ok tylko wróć na kolacje.
-Jasna sprawa.
Poszła najpierw do Ani, ale jej nie było tak samo nie było nikogo z jej znajomych. Poszła więc do "Róży".  Wszyscy już tam na dziewczynę czekali  z imprezą pożegnalną.




No i kolejna część :) Już niedługo pojawi się ktoś wam znany tutaj. Powrót może zadziwić bo jak wiadomo kochał się w naszej bohaterce... 

poniedziałek, 3 marca 2014

część 100

O 21:10 zadzwoniła do chłopaka.

-Hej  Gracjan.
-A hej Kasiu czy coś się stało że dzwonisz?
-Tak, kiedy przyjedziesz do polski?
-Za 2 tygodnie a co?
-Pojdziesz ze mną na policję na tego twojego znajomego?
-Jasne, oczywiście dla ciebie wszystko. A tak poza tym co tam u ciebie.
-A dobrze. To kiedy się widzimy?
-Za 2 tygodnie w poniedziałek ok?
-Spoko, dziękuje.
-A i przepraszam cię za niego, on po prostu myślał że to przez ciebie się wyprowadziłem. Sorry nie powinienem do tego dopuścić.
-No dobrze co się stało już się nie odstanie.
-Przepraszam ale muszę już kończyć bo mam gości.
-A tak okk.

Marcin cały czas się przysłuchiwał rozmowie.  Kasia się do niego przytuliła. 
-Kocham cię Marcin....
-Ooo a co ci się stało że mówisz mi Kocham cię?-śmiał się.
-O ty. A to spadaj.-udała obrażoną i wstała z łóżka.
Chłopak złapał ją za rękę i pociągnął na łóżko.
-Mamy wolny dom to gdzie się wybierasz?
Dziewczyna się uśmiechnęła. Pocałował ją..
-To co będziemy jeść do filmu.
-Zależy jaki film?
-Oczywiście że horror...
-To popcorn...
Chłopak włączył film i zrobił przekąskę i położyli się na łóżku. 
-Ale skarbie poczekaj tylko się wykąpie...-Mowi dziewczyna.
-Ok to ja czekam.-mówił całując ją w czoło.
Poszła. Po 20 minutach weszła do pokoju. Ona nie spała w piżamie tylko w majtkach i koszulce za dużej.
-O jak pięknie wyglądasz...
-Położyła się koło niego.


No to kolejna cześć.. Już setna!! Wspaniale. Pozdr dla was...  Komentujcie