Łączna liczba wyświetleń

środa, 19 marca 2014

część 104

Gdy wszyscy wyszli dziewczyna wzieła się za sprzątanie. Ktoś zadzwonił do drzwi. Otworzyła. W drzwiach zobaczyła Gracjana.
-Hej Kasiu.
-Yyy. Cześć, co ty tu robisz?
-Chciałem złożyć ci życzenia i pogadać, mogę?
-Jasne wejdz, tylko uważaj bo mam bałagan.
-A co imprezka była?
-Tak. Niestety.
-Dlaczego?
-Bo nie lubie takich imprez.
Wszedł, usiadł koło stołu.
-Przepraszam cię za mojego kolegę wtedy, nie wiedział czemu sie wyprowadziłem.
-Okk. Nie zgłosiłam tego, bo uznałam że nie chce robić mu problemów.
-Jesteś taka jaką cię zapamiętałem.
-Czyli jaka?
-Miła, wyrozumiała, mądra.
-Nie przesadzaj.-zarumieniła się.
Gracjan do niej podszedł. położył swoją dłoń na jej policzku. Dziewczyna  się odsunęła.
-Po prostu jesteś ideałem, a do tego te twoje rumieńce są takie słodkie.
-Możesz powiedzieć po co przyszłeś?
-Kasiu przepraszam cię, kocham i będę cię kochać.
Klęka przed nią.
-Wyjdziesz za mnie?
Daje pierścionek.   Ubrała buty i wybiegła. Pojechała najbliższym autobusem do Izy. Zastała ją akurat w domu. Puka do drzwi. Otworzyła jej drzwi. Gdy ją zobaczyła zdziwiła się.
-Co ty tu robisz?
Nic nie odpowiedziała tylko się przytuliła. Weszły do środka. Pani zrobiła jej herbaty bo była cała zimna. 
-Powiesz mi co się stało?
-Był u mnie Gracjan....
-I co?
-Marcin mi się oświadczył dzisiaj.
-To super!!!
-Nie dokońca.
-Jak to? Przecież go kochasz.
-Tak ale kochałam jeszcze Gracjana a dzisiaj jak przyszedł oświadczył mi się.
-I co zrobiłaś?
-Wybiegłam z domu.
Przerywa dobijający się do Kasi telefon.




No i kolejna część już powstała... Komentujcie (Wiem że mało czasu niektórzy mają przez szkołę ale jeśli możecie to komentujcie)...   

3 komentarze: