-A ty masz iść do dyrektora!
-Ale dlaczego?
-Woła cię.
Dziewczyna poszła. Zapukała i weszła. Usiadła.
-Wzywał mnie pan?
-Tak. Dowiedziałem sie że zemdlałaś.
-Owszem ale to ze zmęczenia. Już jest dobrze.
-To ciesze sie bo mam propozycję dla ciebie.
-Słucham?
-Dwie osoby ze szkoły moga jechać do Stanów do szkoły sportowej.
-To fajnie. A kto jedzie??
-Właśnie ty i Angela.
Kasia się zdziwiła.
-Przykro mi ale nie zostawię tutaj nikogo. Zostaje tutaj
.-Jesteś pewna? Jak nie ty to jutro powiem Arkowi bo on jest 3 osobą która może jechać.
Kasia nie mogła w to uwierzyć. Wydawało się jej że wszystko jest pzeciwko jej. Poszła na lekcje. Siedziała nieobecna. Arek od razu to zobczył. Przytulił ją i napisał na kartce:
''Coś się stało kochanie??? Widzę.,,
Nic nie odpowiedziała. Po skończeniu lekcji wyszła sama. Chłopak pobiegł za nią.
-Skarbie co sie stało.
-Dostałam propozycje wyjazdu jak nie pojade to tobie zaproponuje ten wyjazd.
Chłopak się zdziwił. Nie wiedział co powiedzieć.
To kolejna część. Znowu z tel.... A więc KOMENTUJCIE...
.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)