Po południu poszła na cmentarz. Spotkała tam nieznajomego chłopaka nad grobem Maxa.
-Cześć.
-Siemka. A ty do Maxa?
-tak jestem jego przyjaciółką a ty?
- Jak też jestem jego przyjacielem.
Mam na imię Kasia.
-Ja jestem Krystian. Jeżeli się z nim przyjaźniłaś to pewnie wiesz wiesz czemu on nie żyje?
-Oczywiście że wiem a ty nie?
-Nie bo dopiero wróciłem ze Szwecji.
-Aha. Z miłości bo dziewczyna którą kochał najbardziej na świecie miała innego i nie mógł się z tym pogodzić że go nie chce.
-A ta dziewczyna wie co zrobiła?
-Ona nic nie zrobiła!!!
-Jak nie a to?
I pokazał na grób chłopaka.
-Ona nie wiedziała że tak się stanie!!!
Broniła się cały czas.
-Czemu jej tak bronisz?
-Bo to ja.
-Oj sorry nie wiedziałem że to ty i że tak dbasz o jego grób.
-Spoko.
-Mo...że pójdziesz ze mną coś zjeść? Ja stawiam.
-Ok.
Poszli do baru "Róża". Adrian przechodził tamtędy akurat i zobaczył że Kasia dobrze bawi się z jakim nieznanym chłopakiem.Wkurzył się i to bardzo. Dziewczyna zobaczyła go i od razu wybiegła za nim. Krystian go nie zauważył i dlatego nie wiedział co się stało że wyleciała. Na szczęście miał jej numer. Gdy dziewczyna go dogoniła:
-Kto to był?
-Kolega.
-Jasne, zdradzasz mnie!!!
-Jasne że nie przecież wiesz.
-Ja znam wszystkich twoich znajomych a tego nie!!!
-Bo go poznałam na grobie Maxa, to był też jego przyjaciel!!!!!!
Od razu zrobiło mu się głupio i ją przeprosił szybko, bo wiedział że to dla niej najważniejsze osoby z kręgu znajomych Maxa. Odpuścił ale nie jemu, jutro chciał z nim pogadać.
Piszcie w komentarzach!!! albo na http://ask.fm/beatka0002
Łączna liczba wyświetleń
wtorek, 30 kwietnia 2013
sobota, 27 kwietnia 2013
część XXV
Tam morze było przepiękne. nie chciałoby się stamtąd nigdzie ruszać. W końcu znalazła swój spokój i harmonię. Adrian nie chce wracać do domu więc się z Kasią kłóci że tu zostaje (dla zabawy oczywiście). Wszystkim podobał się wypad. kiedy wrócili od razu poszli na cmentarz. Widać było że przez ten wypad na miasto nikt grobu nie odwiedzał nawet jego rodzice a tak niby go kochali. Następnego dnia dowiedziała się że Maxa rodzice się wyprowadzili. ''Skandal tak zostawić grób własnego syna ale ja się nim zajmę" myśli dziewczyna. Większość czasu tam przebywała. Pewnego dnia kiedy wracała z cmentarza spotkała Damiana.
-Widzisz Kaśka coś narobiła!!!
-To nie moja wina. Nie wiedziałam że tak się stanie.
-Dobra weź przestań udawać.
Dziewczyna popłakała się i od razu poleciała do Izy, jej psychologa. Mogła tam iść ponieważ się zaprzyjaźniły i wiedziała że może na nią liczyć. U niej w domu dowiedziała się że to jest ciocia Maxa i że to on ją poprosił ją żeby się Kasią zająć. Ona poczuła się oszukana i wyleciała szybko od niej z domu. Przyleciała do domu. W mieszkaniu przypomniała sobie że dzisiaj mama odebrała jej motor z naprawy. Zapłakana wzięła kluczyki i jechała bardzo szybko. Nie chciała zwolnić. W myślach coś jej mówiło żeby zwolniła ale nie chciała. Ona jeździła bardzo dobrze. Często brała udział w zawodach motorowych. Nagle zobaczyła coś na skale i od razu zahamowała. Zdziwiona podchodzi do Izy która krzyczy " Próbowałam" i chce skoczyć. Kasia ją zatrzymała, zrozumiała że to było dla jej dobra. Dziewczyna zawiozła swojego psychologa do domu i sama pojechała do swojego bo się mama martwi. Był wieczór więc poszła spać żeby rano wstać. W szkole okazało się że Iza została nauczycielką polskiego. Kasia bardzo się ucieszyła że nie jest sama w szkole. Po lekcjach umówiły się na obiad. W barze zjadły i Iza ją odprowadziła do domu. Miała problemy w zadaniu domowym. Od razu poleciała do Adriana. On z chęcią jej pomógł. Chcieli spokojnie pogadać więc poszli nad staw. Bardzo się ucieszyła bo po tych tygodniach wakacji to wogóle się do siebie nie odzywali. Nad stawem było za dużo ludzi więc poszli do Maxa na grób.Tam rozmawiali, trwało to bardzo długo aż zmarzła. Chłopak od razu dał jej swoją kurtkę i odprowadził ją do domu. Następnego dnia poszli do szkoły. W szkole doszedł do Adriana nowy chłopak do klasy. Poznał Kasię. Od razu ją polubił.Cały czas pytali o niedawno zmarłego chłopaka. Filip ( nowy chłopak z Adriana klasy) nie wiedział kto to jest i co się z tym chłopakiem stało ale próbował ją przed tymi pytaniami ochronić. Udało mu się, prawie nikt już się nie wypytuje. Sporo czasu spędzali ze sobą. Adrian był o dziewczynę zazdrosny. Nie mówił jej tego bo nie chciał się z nią kłócić. Ona zobaczyła zazdrość chłopaka ale nic se z tego nie robiła bo wiedziała że to tylko kolega. Następny dzień był tylko Kasi i Adriana. Było supeer. Wieczorem nie mogła zasnąć więc wzięła motor i poszła się przejechać. Pojechała kawałek za miasto. Nagle zauważyła dwóch mężczyzn, którzy ją wołali. Od razu uciekła stamtąd do domu. Całą noc myślała kto to był i czego chcieli. Rano poszła do chłopaka i wszystko mu opowiedziała. Wkurzony chciał wieczorem jechać tam gdzie ona ich spotkała, ale dziewczyna mu wybiła to z głowy. On odpuścił ale nie na długo. Po południu spotkali się na pizzy. Wszyscy ich znajomi też tam byli a także Filip.Poznał tam nowych znajomych. Adrian się ucieszył że chłopak poznał kogoś innego niż tylko Kasię. Było idealnie. Wieczorem wzięła się w końcu za lekturę którą miała na za tydzień. Przeczytała połowę lektury. Czytała tak do około 23:30. Zostało jej jeszcze 25 stron ale to przeczyta jutro. Gdy rano się obudziła w jej domu był Adrian. W domu przed wyjściem jej mamy przyszedł i poprosił żeby mógł na nią zaczekać w domu.Jej mama ufała chłopakowi więc go wpuściła. Zrobił jej śniadanie. Sprawił tym śniadaniem niespodziankę jej bo nie chciała być sama w domu. Po śniadaniu poszli do szkoły. W szkole jak zwykle nudno i za dużo zadane,
-Widzisz Kaśka coś narobiła!!!
-To nie moja wina. Nie wiedziałam że tak się stanie.
-Dobra weź przestań udawać.
Dziewczyna popłakała się i od razu poleciała do Izy, jej psychologa. Mogła tam iść ponieważ się zaprzyjaźniły i wiedziała że może na nią liczyć. U niej w domu dowiedziała się że to jest ciocia Maxa i że to on ją poprosił ją żeby się Kasią zająć. Ona poczuła się oszukana i wyleciała szybko od niej z domu. Przyleciała do domu. W mieszkaniu przypomniała sobie że dzisiaj mama odebrała jej motor z naprawy. Zapłakana wzięła kluczyki i jechała bardzo szybko. Nie chciała zwolnić. W myślach coś jej mówiło żeby zwolniła ale nie chciała. Ona jeździła bardzo dobrze. Często brała udział w zawodach motorowych. Nagle zobaczyła coś na skale i od razu zahamowała. Zdziwiona podchodzi do Izy która krzyczy " Próbowałam" i chce skoczyć. Kasia ją zatrzymała, zrozumiała że to było dla jej dobra. Dziewczyna zawiozła swojego psychologa do domu i sama pojechała do swojego bo się mama martwi. Był wieczór więc poszła spać żeby rano wstać. W szkole okazało się że Iza została nauczycielką polskiego. Kasia bardzo się ucieszyła że nie jest sama w szkole. Po lekcjach umówiły się na obiad. W barze zjadły i Iza ją odprowadziła do domu. Miała problemy w zadaniu domowym. Od razu poleciała do Adriana. On z chęcią jej pomógł. Chcieli spokojnie pogadać więc poszli nad staw. Bardzo się ucieszyła bo po tych tygodniach wakacji to wogóle się do siebie nie odzywali. Nad stawem było za dużo ludzi więc poszli do Maxa na grób.Tam rozmawiali, trwało to bardzo długo aż zmarzła. Chłopak od razu dał jej swoją kurtkę i odprowadził ją do domu. Następnego dnia poszli do szkoły. W szkole doszedł do Adriana nowy chłopak do klasy. Poznał Kasię. Od razu ją polubił.Cały czas pytali o niedawno zmarłego chłopaka. Filip ( nowy chłopak z Adriana klasy) nie wiedział kto to jest i co się z tym chłopakiem stało ale próbował ją przed tymi pytaniami ochronić. Udało mu się, prawie nikt już się nie wypytuje. Sporo czasu spędzali ze sobą. Adrian był o dziewczynę zazdrosny. Nie mówił jej tego bo nie chciał się z nią kłócić. Ona zobaczyła zazdrość chłopaka ale nic se z tego nie robiła bo wiedziała że to tylko kolega. Następny dzień był tylko Kasi i Adriana. Było supeer. Wieczorem nie mogła zasnąć więc wzięła motor i poszła się przejechać. Pojechała kawałek za miasto. Nagle zauważyła dwóch mężczyzn, którzy ją wołali. Od razu uciekła stamtąd do domu. Całą noc myślała kto to był i czego chcieli. Rano poszła do chłopaka i wszystko mu opowiedziała. Wkurzony chciał wieczorem jechać tam gdzie ona ich spotkała, ale dziewczyna mu wybiła to z głowy. On odpuścił ale nie na długo. Po południu spotkali się na pizzy. Wszyscy ich znajomi też tam byli a także Filip.Poznał tam nowych znajomych. Adrian się ucieszył że chłopak poznał kogoś innego niż tylko Kasię. Było idealnie. Wieczorem wzięła się w końcu za lekturę którą miała na za tydzień. Przeczytała połowę lektury. Czytała tak do około 23:30. Zostało jej jeszcze 25 stron ale to przeczyta jutro. Gdy rano się obudziła w jej domu był Adrian. W domu przed wyjściem jej mamy przyszedł i poprosił żeby mógł na nią zaczekać w domu.Jej mama ufała chłopakowi więc go wpuściła. Zrobił jej śniadanie. Sprawił tym śniadaniem niespodziankę jej bo nie chciała być sama w domu. Po śniadaniu poszli do szkoły. W szkole jak zwykle nudno i za dużo zadane,
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Część XXIV
On miał już dość czekania, poszedł do niej ale dowiedział się że poszła się przejść do parku. Poszedł jej poszukać. W parku jej nie było w KFC i w barze "Róża" także. Poszedł na cmentarz do Kasi babci na grób. Akurat tam była na grobie położyła list i odeszła. Podszedł do grobu, wziął list i zaczął czytać.
Droga babciu!!!
Kochałam Maxa ale on już nie żyję przeze mnie, szkoda mi tylko Adriana bo wiem że mnie kocha ale nie potrafię z nikim być teraz. Babciu co mam robić? Pomóż mi bo sobie nie radzę.
Gdy to przeczytał pobiegł do parku nad staw i się popłakał. Dziewczyna akurat tamtędy przechodziła i go zobaczyła.
-Co się stało Adrian że płaczesz?
Adrian się odwrócił i zobaczył Kasię. Od razu wstał i chciał odejść ale ona mu nie dała odejść bo musieli ze sobą szczerze pogadać.
-Co się stało?
-Nic tylko podobno nie potrafisz ze mną być.
-Kocham cię! Chcę z tobą być!Tylko że to przeze mnie on nie żyję.
-Jak to?
-Na razie o tym nie chcę mówić.
-Dobrze. kochanie.
-To co chcesz jeszcze ze mną być?
-No jasne.
Na następny dzień poszła sama na pogrzeb. Adrian doszedł do niej. Ona zapłakana przytula się do niego.On bardzo ją kocha ona wie że to miłość.Dalej nie mogła zapomnieć tych trzech tygodni. Nie spała od 3 dni tylko płakała. Adrian rzadko do niej przychodził ale on wiedział że potrzebuje czasu i jego. Tylko nie wiedział ile. Żałował że tak potraktował Maxa. Też miał wyrzuty sumienia że to przez niego ale tego nie okazywał. Miał jedną tajemnie o której nikomu nie powie.Nie umiał tego powiedzieć. Bał się że ona go zostawi. Stało się to dzień przed śmiercią. Nie ma zamiaru nikomu mówić. Ona umówiła się ze swoją psycholog, on ją odprowadzić i niby poszedł do domu.Kiedy wyszły i poszły każdy w swoją stronę on pobiegł za panią psycholog. Niestety dogonił ją dopiero pod domem i zaczęli rozmawiać. Gdy skończyli rozmawiać.
- Mówiłeś już to Kasi?
-Nie bo boję się że przez to mnie zostawi.
-Ale ona się zamartwia że o przez nią. Musisz jej to powiedzieć.
Gdy skończyli rozmawiać chłopak chwile pomyślał.
-Dziękuje!!!
-Chcesz to mogę cię umówić do mnie.
-Dobrze.
Od razu po rozmowie poszedł do dziewczyn. Wszedł i milczał. Nie wiedział jak to powiedzieć Kasi. Zaczęła mówić ale on nie odpowiadał.Cały czas się zastanawiał jak jej to powiedzieć.
-Kasiu kochasz mnie?
-Tak!!!
-A będziesz ze mną na dobre i na złe?
-Co się stało??
-Będziesz?
-Oczywiście że tak.
Wszystko jej opowiedział.Spodziewał się najgorszego.Ona tylko podeszła do niego i go przytuliła i pocałowała. On się zdziwił że nie odeszła od niego. Najwidoczniej nie znał swojej dziewczyny.
-Dlaczego miałabym odejść od ciebie?
-Bo to on przeze mnie nie żyję.
-Nie prawda. Nikt się nie spodziewał takiego zbiegu akcji.
-Dzięki że mnie rozumiesz.
-Przestań.
Na pocieszenie chłopaka, ona zabrała go na pizze. Chłopak cieszył się że z nim nie zerwała z powodu Maxa. Ona nadal tęskniła ale się tym tak nie przejmowała już jak na początku. Nauczyła się już żyć bez niego choć codziennie chodziła na cmentarz do chłopaka.Tęskni za swoim przyjacielem. Przez te 3 tygodnie ona nie chodziła do szkoły. Po tych tygodniach jej mama postanowiła że powinna iść do szkoły.Nie było to dla niej łatwe bo wiedziała że będą się o niego pytać i powody jego śmierci. Jednak nie poszła. Planowała wycieczkę z chłopakiem i przyjaciółmi za miasto. Chciała odpocząć od miasta. Dzień przed wyjazdem ich przyjaciółka Ania złamała nogę i nie mogła jechać więc nikt nie pojechał. Umówili się na inny termin. Kiedy Ania mogła już jechać to pojechali na wybrzeże Gdańskie. Była to mała wioska. Kasia miała tam przyjaciółkę Kamilę więc mieli gdzie się przenocować na te kilka dni. Będą tam 2 tygodnie a byli już 1 tydzień. W końcu odpocznie porządnie.
niedziela, 14 kwietnia 2013
część XXIII
w szpitalu poleżała sobie cały tydzień, Wiedziała że dopiero za tydzień wyjdzie stąd.Na następny dzień przyszła lekarka zbadała ją i gdy ona wyszła to weszła jakaś pani.
-Ja jestem psychologiem. Porozmawiamy chwilę?
-Nie mam o czym z panią gadać.
-Jak to nie a to co się stało że tera tu jesteś to co?
-Bo mam dość być tutaj.
-Ale dlaczego co się stało?
W tamtej chwili wyciągnęła z kieszeni list od nieżywego Maxa. Nie przychodziła do dziewczyny przez ten tydzień. Godzinę przed wyjściem ze szpitala przyszła do niej i dała swój numer telefonu i adres zamieszkania. Nawet się już umówiły na ten sam dzień o 17:00 w barze "Róża". Gdy się spotkały rozmawiały sobie szczerze.
-Kim on był dla ciebie?
-Byłym chłopakiem i przyjacielem najlepszym.
-Kochałaś go?
-Kochałam jego i Adriana ale jego bardziej.
-To przez ten list chciałaś się zabić?
-Tak bo zrozumiałam że straciłam najbliższą osobę.
-A Adrian?
-Nie mogę z nim być.Nie mogę sobie wybaczyć moich słów.
-Jakich słów?
-Dzień przed jego śmiercią przyszedł do mnie i mówił że mnie kocha a ja mu odpowiedziałam " idź sobie i nigdy więcej już nie wracaj" a on " na pewno"? A ja "tak". I to przez te słowa zrobił to co chciałam żeby zrobił.
W tamtej chwili się popłakała.
-Ale skąd mogłaś wiedzieć że tak się stanie?
-Mogłaś się domyśleć że to będzie chciał zrobić.
-Na prawdę nie wiedziałaś.
Gdy skończyli gadać umówili się na następny dzień. Kasia unikała Adrian ale on zniecierpliwiony czekał aż zadzwoni Kasia do niego albo przyjdzie ale się pomylił bo ona nie miała zamiaru do niego przyjść ani zadzwonić
-Ja jestem psychologiem. Porozmawiamy chwilę?
-Nie mam o czym z panią gadać.
-Jak to nie a to co się stało że tera tu jesteś to co?
-Bo mam dość być tutaj.
-Ale dlaczego co się stało?
W tamtej chwili wyciągnęła z kieszeni list od nieżywego Maxa. Nie przychodziła do dziewczyny przez ten tydzień. Godzinę przed wyjściem ze szpitala przyszła do niej i dała swój numer telefonu i adres zamieszkania. Nawet się już umówiły na ten sam dzień o 17:00 w barze "Róża". Gdy się spotkały rozmawiały sobie szczerze.
-Kim on był dla ciebie?
-Byłym chłopakiem i przyjacielem najlepszym.
-Kochałaś go?
-Kochałam jego i Adriana ale jego bardziej.
-To przez ten list chciałaś się zabić?
-Tak bo zrozumiałam że straciłam najbliższą osobę.
-A Adrian?
-Nie mogę z nim być.Nie mogę sobie wybaczyć moich słów.
-Jakich słów?
-Dzień przed jego śmiercią przyszedł do mnie i mówił że mnie kocha a ja mu odpowiedziałam " idź sobie i nigdy więcej już nie wracaj" a on " na pewno"? A ja "tak". I to przez te słowa zrobił to co chciałam żeby zrobił.
W tamtej chwili się popłakała.
-Ale skąd mogłaś wiedzieć że tak się stanie?
-Mogłaś się domyśleć że to będzie chciał zrobić.
-Na prawdę nie wiedziałaś.
Gdy skończyli gadać umówili się na następny dzień. Kasia unikała Adrian ale on zniecierpliwiony czekał aż zadzwoni Kasia do niego albo przyjdzie ale się pomylił bo ona nie miała zamiaru do niego przyjść ani zadzwonić
sobota, 13 kwietnia 2013
część XXII
Wszyscy ich przyjaciele się cieszyli że do siebie wrócili. Max i Damian wyprowadzili się z miasta bo nie mogli znieść jej widoku z Adrianem. Było im ze sobą bardzo dobrze. Dziewczyna dalej pamiętnika nie pokazała chłopakowi ale się jednak zdecydowała mu to pokazać. Kiedy mu pokazała on się wzruszył bo pisała w nim że będąc z Maxem i Damianem dalej kochała Adriana. Przytulili się. Chłopak musiał iść do domu bo przyjechali do niego kuzyni i 2 kuzynki. Dziewczyna zaproponowała że pójdzie z nim. On się zgodził. Wszyscy razem się bawili z dziećmi. Kuzynostwo się śmiało z nich że się całują przy nich a to obrzydliwe.Para zaczęła się śmiać z nich. Dziewczyna została na noc u chłopaka, on się cieszył że jego skarb mu tak ufa. Następnego dnia jak Kasia zeszła na dół bo chłopaka nie było na górze. Na dole też go nie było ani nikogo. Szybko się ubrała i wyszła przed dom. Tam wszyscy czekali aż się obudzi. Mieli przygotowane już śniadanie i herbatę dla niej i dla wszystkich. Dziewczyna czuła się jak u siebie. Po śniadaniu kiedy dziewczyna wracała do domu zaczepił ją chłopak był to Max.
-Czego ode mnie chcesz?
-Nie bój się nic ci nie zrobię. Chcę pogadać tylko.
-Nie mamy o czym.
Dziewczyna chciała odejść ale on ją złapał i chciał ją pocałować ale dostał od niej w pysk.
-Pogadajmy chociaż chwilę.
-Masz 5 minut.
-Dzięki.
-Mów szybko.
-Ja cię kocham i nie mogę zrezygnować z ciebie.
-Ale ja cię nie kocham i nie chcę z tobą gadać. Odejdź i nigdy więcej już nie wracaj.
-Na prawdę tego chcesz?
-Tak.
Chłopak odszedł. Dziewczyna się cieszyła że ma go z głowy. Na następny dzień w szkole była policja. Chłopak się powiesił. Ten chłopak to był Max. Dziewczyna żałowała wtedy swoich słów ale nie wiedziała że tak się stanie. Myślała że chłopak nie będzie jej nachodził i tera już nie będzie przez nią. Po powrocie ze szkoły dziewczyna położyła się na łóżku. W szkole policja przyniosła list od chłopaka do niej.
*Droga Kasiu chciałaś żebym już nie wracał. Masz tego czego chciałaś już nigdy nie wrócę ale wiedz że cię na serio kochałem jak nikogo innego. Chciałem z tobą być do końca życia. Moje życie się już skończyło ale twoje będzie tera trwało beze mnie. Mam nadzieję że tera ci nikt taki jak ja nie przeszkodzi. Wybacz że ci zawracałem głowę sobą.Do zobaczenia w niebie.
Dziewczyna się popłakała. Poszła do łazienki. Chciała się podciąć żyletką ale gdyby nie mama to by już nie żyła. Kiedy się obudziła w szpitalu popłakała się że jeszcze żyje. Myślała że to wszystko się skończy. Nikt nie rozumiał co się tamtego dnia stało i co było następnego dnia w liście do niej.Kiedy Adrian chciał wejść na salę do niej ona się nie zgodziła chciała być sama. Nie chciała już żyć.
-Czego ode mnie chcesz?
-Nie bój się nic ci nie zrobię. Chcę pogadać tylko.
-Nie mamy o czym.
Dziewczyna chciała odejść ale on ją złapał i chciał ją pocałować ale dostał od niej w pysk.
-Pogadajmy chociaż chwilę.
-Masz 5 minut.
-Dzięki.
-Mów szybko.
-Ja cię kocham i nie mogę zrezygnować z ciebie.
-Ale ja cię nie kocham i nie chcę z tobą gadać. Odejdź i nigdy więcej już nie wracaj.
-Na prawdę tego chcesz?
-Tak.
Chłopak odszedł. Dziewczyna się cieszyła że ma go z głowy. Na następny dzień w szkole była policja. Chłopak się powiesił. Ten chłopak to był Max. Dziewczyna żałowała wtedy swoich słów ale nie wiedziała że tak się stanie. Myślała że chłopak nie będzie jej nachodził i tera już nie będzie przez nią. Po powrocie ze szkoły dziewczyna położyła się na łóżku. W szkole policja przyniosła list od chłopaka do niej.
*Droga Kasiu chciałaś żebym już nie wracał. Masz tego czego chciałaś już nigdy nie wrócę ale wiedz że cię na serio kochałem jak nikogo innego. Chciałem z tobą być do końca życia. Moje życie się już skończyło ale twoje będzie tera trwało beze mnie. Mam nadzieję że tera ci nikt taki jak ja nie przeszkodzi. Wybacz że ci zawracałem głowę sobą.Do zobaczenia w niebie.
Dziewczyna się popłakała. Poszła do łazienki. Chciała się podciąć żyletką ale gdyby nie mama to by już nie żyła. Kiedy się obudziła w szpitalu popłakała się że jeszcze żyje. Myślała że to wszystko się skończy. Nikt nie rozumiał co się tamtego dnia stało i co było następnego dnia w liście do niej.Kiedy Adrian chciał wejść na salę do niej ona się nie zgodziła chciała być sama. Nie chciała już żyć.
niedziela, 7 kwietnia 2013
część XXI
Ona wiedziała że to jest ten jedyny dla niej. Była bardzo zazdrosna o niego bo wiele dziewczyn się w nim podkochiwało ale on nie patrzał na nikogo poza nią. Doszły wakacje Kasia miała prezent dla Maxa. Miała ona jeden wolny bilet do Hiszpanii. Jechała ona i mama i wzięli jego bo ona tak prosiła mamę. Nie chciała się rostawać z nim. Bilet był na dwa tygodnie.Pobyt się udał, wszyscy byli zadowoleni z pobytu. Jednak chłopaka coś martwiło ale nie chciał powiedzieć jej co. P o powrocie do domu cała czwórka się spotkała. Kiedy Max poszedł do toalety, dziewczyna poprosiła Adriana żeby z nim pogadał co się stało. Gdy przyszedł chłopcy poszli się przejść do parku. Adrian dowiedział się że Max zdradził Kasie na wakacjach jak się pokłócili. Chłopak wiedział że nie może ego Kasi powiedzieć ale Adrian uważa inaczej. Nie wolno okłamywać dziewczyny swojej. Pogroził mu że jak nie powie jej to on sam jej powie ale wtedy dziewczyna nie będzie chciała go słuchać a tak może cię wysłucha. Poszli oboje do dziewczyny. Ona bardzo się zdziwiła że przyszli obydwaj. Kiedy dowiedziała się że chłopak ją zdradził, dziewczyna się załamała. Adrian tera przesiadywał z nią trochę częściej bo ona liczyła tylko na niego. On jej się dalej podobał ale ona nie jest taka że niszczy związki. On tak naprawdę nie kochał Dominiki tylko chciał wzbudzić zazdrość w dziewczynie. Pewnego dnia on pocałował Kasie. Bardzo się zdziwiła ale wiedziała czego już chce. Znowu byli razem i ona się z tego cieszyła.
sobota, 6 kwietnia 2013
część XX
Następnego dnia gdy chłopak zamyślony o Dominice wpadł na kogoś od razu podniósł głowę. Zobaczył dziewczynę którą próbował pocałować ale tera była pewna siebie a wcześniej taka nie była. Gdy na nią wpadł:
-Oj przepraszam coś ci się stało?
-Nie dzięki.
-Jesteś obrażona na mnie za wczoraj?
-Nie.
-Kocham cię a tamta dziewczyna to tylko zauroczenie.
-Że aż płakałeś za nią dziwne.
-Za tobą będę płakać dłużej jeżeli nie będziesz mnie chciała.
-A kto powiedział że cię nie chce.
-A chcesz?
-No jasne.
Wtedy Dominika się zbliżyła do chłopaka i go pocałowała. Kasia była szczęśliwa że chłopak znalazł se nową miłość i do tego tak ładną. Ona i Max byli bardzo udaną parą. Kasia, Max, Dominika i Adrian zaprzyjaźnili się. Adrian już nie kocha Kasi tylko swoją kochaną Dominikę. Wszystkim było bardzo dobrze ze swoimi połówkami. Spotykali się prawie codziennie. Pewnego dnia Dominika z rodziną musiała na kilka dni wyjechać, nikt nie wiedział na ile. On płakał za nią cały czas po szkole w parku. Po tygodniu gdy siedział w parku i płakał ona podeszła od tyłu go i zapytała:
-Co się stało że płaczesz?
-Dziewczyna uciekła ode mnie.
-Nie uciekła bo tu jest tera z tobą. Mówiłeś prawdę o płakaniu.
I się uśmiechnęła. On się odwrócił i kiedy ją zobaczył od razu się uśmiechnął podszedł do niej podniósł ją ze szczęścia i mocno pocałować. Nawet Kasi tak mocno nie całował.
-Oj przepraszam coś ci się stało?
-Nie dzięki.
-Jesteś obrażona na mnie za wczoraj?
-Nie.
-Kocham cię a tamta dziewczyna to tylko zauroczenie.
-Że aż płakałeś za nią dziwne.
-Za tobą będę płakać dłużej jeżeli nie będziesz mnie chciała.
-A kto powiedział że cię nie chce.
-A chcesz?
-No jasne.
Wtedy Dominika się zbliżyła do chłopaka i go pocałowała. Kasia była szczęśliwa że chłopak znalazł se nową miłość i do tego tak ładną. Ona i Max byli bardzo udaną parą. Kasia, Max, Dominika i Adrian zaprzyjaźnili się. Adrian już nie kocha Kasi tylko swoją kochaną Dominikę. Wszystkim było bardzo dobrze ze swoimi połówkami. Spotykali się prawie codziennie. Pewnego dnia Dominika z rodziną musiała na kilka dni wyjechać, nikt nie wiedział na ile. On płakał za nią cały czas po szkole w parku. Po tygodniu gdy siedział w parku i płakał ona podeszła od tyłu go i zapytała:
-Co się stało że płaczesz?
-Dziewczyna uciekła ode mnie.
-Nie uciekła bo tu jest tera z tobą. Mówiłeś prawdę o płakaniu.
I się uśmiechnęła. On się odwrócił i kiedy ją zobaczył od razu się uśmiechnął podszedł do niej podniósł ją ze szczęścia i mocno pocałować. Nawet Kasi tak mocno nie całował.
część XIX
Następnego dnia rano Adrian wyszedł do szkoły ubrany jak nigdy dotąd. W tym dniu wszystkie dziewczyny się rozglądały za nim, miał nadzieję że w tych dziewczynach będzie Kasia. Po szkole podeszła do chłopaka:
-Ładnie ubrany jesteś. Jaka to okazja?
-Dla ciebie mogę zawsze się tak ubierać jeśli chcesz.
-Na prawdę kocham Maxa a ty dalej nie umiesz tego skumać jest w szkole tyle fajnych dziewczyn a ty się uparłeś na mnie.
-Bo ty jesteś jedyna i wyjątkowa i chce tylko ciebie.
-Ale ja cię nie chce już.
-Zobaczymy jeszcze!
W tej poszedł do domu. Ona była bardzo zła na niego że nie umie zrozumieć tego uczucia i ich związku. Chłopak był załamany że aż się popłakał i poleciał do parku. Nieznajoma dziewczyna podeszła do niego:
-Co się stało takiego że chłopak płacze?
-A kim ty jesteś i czego chcesz?
-Jestem nową uczennicą tej szkoły mam na imię Dominika.
-Sorry że byłem przed chwilą niemiły ale nie umiem namówić mojej byłej dziewczyny żeby do mnie wróciła.
-Może po prostu nie jest ciebie warta.
-Ale ja ją bardzo kocham.
-To spraw żeby się znowu zakochała w tobie, rób wszystko dla niej co w twojej mocy. Słodki jesteś.
-Ja? Naprawdę? Dziękuje.
-Nie ma za co.
W tej chwili zrozumiał że Kasia to tylko zauroczenie i że podoba się mu Dominika. Chwycił ją blisko siebie i ją pocałował. Ona w tamtej chwili uciekła od niego.
-Ładnie ubrany jesteś. Jaka to okazja?
-Dla ciebie mogę zawsze się tak ubierać jeśli chcesz.
-Na prawdę kocham Maxa a ty dalej nie umiesz tego skumać jest w szkole tyle fajnych dziewczyn a ty się uparłeś na mnie.
-Bo ty jesteś jedyna i wyjątkowa i chce tylko ciebie.
-Ale ja cię nie chce już.
-Zobaczymy jeszcze!
W tej poszedł do domu. Ona była bardzo zła na niego że nie umie zrozumieć tego uczucia i ich związku. Chłopak był załamany że aż się popłakał i poleciał do parku. Nieznajoma dziewczyna podeszła do niego:
-Co się stało takiego że chłopak płacze?
-A kim ty jesteś i czego chcesz?
-Jestem nową uczennicą tej szkoły mam na imię Dominika.
-Sorry że byłem przed chwilą niemiły ale nie umiem namówić mojej byłej dziewczyny żeby do mnie wróciła.
-Może po prostu nie jest ciebie warta.
-Ale ja ją bardzo kocham.
-To spraw żeby się znowu zakochała w tobie, rób wszystko dla niej co w twojej mocy. Słodki jesteś.
-Ja? Naprawdę? Dziękuje.
-Nie ma za co.
W tej chwili zrozumiał że Kasia to tylko zauroczenie i że podoba się mu Dominika. Chwycił ją blisko siebie i ją pocałował. Ona w tamtej chwili uciekła od niego.
piątek, 5 kwietnia 2013
część XVIII
Za wszelką cenę próbowali ich rozłączyć ale im się nie udało.Oni wszyscy na prawdę kochali ją ale ona chciała tylko Maxa. Oni cały czas się zastanawiali co ona w nim widzi a w nich nie ma. Adrian po lekcjach szedł za nią i chciał pokazać co się stało że się całowali i zbliżył się do niej i chciał ją pocałować ale ona go odepchnęła od siebie i weszła do domu. Od razu zadzwoniła do chłopaka się wygadać że Adrian chciał ją pocałować. On tak się wkurzył że Adrian ją próbuje poderwać od nowa że od razu do niego pobiegł.Kiedy on mu otworzył drzwi, dostał 2 razy w pysk i odszedł mówiąc " To za Kasię". Już wiedział że ona się poskarżyła mu, ale nie odpuści jej bo ją niby kocha.
czwartek, 4 kwietnia 2013
część XVII
Adrian chciał się spotkać z Kasią ale ona się nie zgodziła. Nie miała o czym z nim gadać przecież się całował z Nicolą a że ona wyjechała to chciał wrócić do Kasi. Ona nie była akurat taka głupia i wiedziała po co on chce się spotkać. On tyle razy prosił więc się zgodziła i poszedł na spotkanie Damian coś mu wyjaśnić. Bardzo długo nie wracał więc poszła tam zauważyła że w parku się ktoś bije więc poszła zobaczyć kto to. To był Damian i Adrian. Dziewczyna od razu rozdzieliła chłopaków i i okrzyczała że zachowują się jak dzieci i że jak się tak zachowują to nie będzie z żadnym chodziła. Po tych słowach od razu pobiegła do domu. Nikogo nie chciała widzieć ale przyszedł Max i chciał z nią pogadać bo to był przyjaciel Damiana i chciał to wyjaśnić ale nie udało mu się bo ona wysłuchała go i opowiedziała co widziała i że nigdy nie będzie z takimi dziećmi. Max akurat rozumiał bardzo dobrze że nie chce ich znać i widzieć na razie. Wiedział że nic tu nie zdziała i poszedł sobie. Rano nie chciała iść do szkoły, więc nie poszła. Po południu Max przyniósł jej lekcje. Odrobiła i poszła do niego oddać mu zeszyty. Kiedy doszła do jego domu zobaczyła że tam są Damian i Adrian mają pretensje że to przez niego nie jestem z nikim. Poszła do jego drzwi i zadzwoniła dzwonkiem i krzyknęła " To ja Kasia ich nie ma". Ich wygoniła z pod jego domu i mają się nie odzywać ani do niej ani do Maxa. Poszli wkurzeni. Max otworzył jej drzwi i się ucieszył że ich wygoniła. Weszła i chwile pogadali szczerze. Nagle dziewczyna wybiegła od niego z domu i pobiegła z domu. Kiedy on poszedł do niej wszystko się wyjaśniło. Oni pocałowali się i dlatego uciekła. Od tamtej pory stali się najlepszą parą w całej szkole. Adrian i Damian się zaprzyjaźnili. Bardzo się wkurzali kiedy ich razem widzieli.
środa, 3 kwietnia 2013
część XVI
Tydzień później do klasy doszła jeszcze jedna dziewczyna. Kasia widziała że Adrianowi się podoba ale wierzyła że im się uda to przejść. Nikola była wysoką blondynką. Adrian dzisiaj nie wracał z Kasią tylko z Nicolą. Ona miała tego dość poszła powoli za nimi i zobaczyła jak się całowali. Wyszła się im pokazać i od razu poleciała do siebie do domu. ubrała się do biegania i poszła pobiegać. Przebiegła się do Damiana, była cała zapłakana. On już nie chodził z Karoliną bo ona wyjechała. Jak chłopak ją zobaczył zawołał ją do siebie od razu zwłaszcza że ona mu się podobała.
-Co się stało Kasiu?
-Adrian...Adrian.
-Co Adrian?
-On mnie zdradził z Nicolą.
-Co? To nie możliwe skąd to wiesz?
-Widziałam jak się całowali a on nawet za mną nie pobiegł to wyjaśnić.
-Najwyraźniej nie zasługiwał na ciebie.Kocham cię Kasiu i zawsze cię kochałem.
-Ja ciebie tez trochę.
On ją pocałował i tak zaczęli chodzić ze sobą.Adrian próbował wrócić do niej ale ona już nie chciała.Damian zawsze ją bronił przed chłopakiem.Nicola chciała to wszystko wyjaśnić ale ani Kasia ani Adrian ani Damian nie chcieli jej słuchać.Miała tego dość więc się przeniosła do innej szkoły. Nigdy więcej nie spotkali jej ale i tak Kasia nie wróciła do Adriana. Kasia jest tera szczęśliwa z Damianem.
-Co się stało Kasiu?
-Adrian...Adrian.
-Co Adrian?
-On mnie zdradził z Nicolą.
-Co? To nie możliwe skąd to wiesz?
-Widziałam jak się całowali a on nawet za mną nie pobiegł to wyjaśnić.
-Najwyraźniej nie zasługiwał na ciebie.Kocham cię Kasiu i zawsze cię kochałem.
-Ja ciebie tez trochę.
On ją pocałował i tak zaczęli chodzić ze sobą.Adrian próbował wrócić do niej ale ona już nie chciała.Damian zawsze ją bronił przed chłopakiem.Nicola chciała to wszystko wyjaśnić ale ani Kasia ani Adrian ani Damian nie chcieli jej słuchać.Miała tego dość więc się przeniosła do innej szkoły. Nigdy więcej nie spotkali jej ale i tak Kasia nie wróciła do Adriana. Kasia jest tera szczęśliwa z Damianem.
część XV
Dziewczyna wkurzona na niego poszła do niego do domu ale go nie było więc poszła do domu. Przesiedziała sama w domu. Rano kiedy szła do szkoły zauważyła po drodze Damiana więc szła z nim. Adrian zobaczył ich razem mocno się zezłościł bo Damian obiecał mu że nie będzie z nią gadać. Podszedł do nich ale ona se nic nie zrobiła i poszła z nim dalej. Skapnął się że chodzi o to spotkanie. Przed lekcjami poszedł do kwiaciarni i kupił 13 krwawo-czerwonych róż. Poszedł i ją przeprosił ale miał sprawę do załatwienia i jej dał kwiaty. Ona jak zwykle mu wybaczyła. Dowiedziała się że chodziło o Damiana. Bardzo podziękowała że załatwił mu chodzenie z Karoliną. Przez Karolinę on już nie miał za dużo czasu dla Kasi więc to oznaczało że ona miała więcej czasu dla swojego chłopaka. On z tej przemiany był bardzo zadowolony. Rano on specjalnie poszedł po swoją dziewczynę żeby zrobić jej przyjemność.
część XIV
Kiedy skończyły się lekcje Damian zatrzymał Kasię i przez chwile gadali ale ona zobaczyła że Adrian jest zły i zazdrosny więc przeprosiła i poszła do chłopaka. Wyglądało na to jakby ona olała go dla chłopaka. Ona bardzo go lubiła ale jej chłopak nie za bardzo go lubił bo nie miał dziewczyny a gadał cały czas z jego dziewczyną. Pewnego dnia Adrian umówił się z Damianem. On zdziwiony że chcę się z nim spotkać ale poszedł.
-Czego ty chcesz od mojej dziewczyny?
-Ja? Nic nie chcę po prostu jest koleżanką i nie mam za dużo z kim gadać w szkole a ona mnie zapoznaję z kolegami i koleżankami jej.
-Jasne! Mów co od niej chcesz.
-Naprawdę nic.
-Szukasz dziewczyny to ja ci załatwię tylko odczep się od Kaśki.
-No podoba mi się dziewczyna ale i tak ona nie chce ze mną być.
-Kto to?
-Taka dziewczyna. Wysoka brunetka.
-Karolina?
-Tak.
-To ci załatwię daj mi 3 dni. Ok?
-Okej dzięki.
-Proszę i spadaj.
-Dobra.
Damian poszedł zadowolony że ktoś mu załatwi chodzenie z Karoliną jego miłością. Adrian cały czas myślał jak to zrobić żeby byli ze sobą. Wreszcie zadzwonił do Karoliny i poprosił o spotkanie.
-Co chciałeś ode mnie?
-Podoba ci się ten nowy chłopak Damian?
-No jasne on wszystkim się podoba poza oczywiście Kasi.
-A chciałabyś z nim chodzić?
-No jasne zrobiłbyś to?
-No jasne dla ciebie, tak.
-Dzięki.
Każdy poszedł w swoją stronę. Zadowolony chłopak poleciał od razu do Damiana.
-Co chciałeś ode mnie?
-Zapytaj się jutro Karoliny czy chce z tobą chodzić a na pewno się zgodzi.
-Ok dzięki.
-Proszę.
Adrian poszedł od razu do domu bo wiedział że się miał spotkać z Kasią ale zapomniał i nie poszedł.
-Czego ty chcesz od mojej dziewczyny?
-Ja? Nic nie chcę po prostu jest koleżanką i nie mam za dużo z kim gadać w szkole a ona mnie zapoznaję z kolegami i koleżankami jej.
-Jasne! Mów co od niej chcesz.
-Naprawdę nic.
-Szukasz dziewczyny to ja ci załatwię tylko odczep się od Kaśki.
-No podoba mi się dziewczyna ale i tak ona nie chce ze mną być.
-Kto to?
-Taka dziewczyna. Wysoka brunetka.
-Karolina?
-Tak.
-To ci załatwię daj mi 3 dni. Ok?
-Okej dzięki.
-Proszę i spadaj.
-Dobra.
Damian poszedł zadowolony że ktoś mu załatwi chodzenie z Karoliną jego miłością. Adrian cały czas myślał jak to zrobić żeby byli ze sobą. Wreszcie zadzwonił do Karoliny i poprosił o spotkanie.
-Co chciałeś ode mnie?
-Podoba ci się ten nowy chłopak Damian?
-No jasne on wszystkim się podoba poza oczywiście Kasi.
-A chciałabyś z nim chodzić?
-No jasne zrobiłbyś to?
-No jasne dla ciebie, tak.
-Dzięki.
Każdy poszedł w swoją stronę. Zadowolony chłopak poleciał od razu do Damiana.
-Co chciałeś ode mnie?
-Zapytaj się jutro Karoliny czy chce z tobą chodzić a na pewno się zgodzi.
-Ok dzięki.
-Proszę.
Adrian poszedł od razu do domu bo wiedział że się miał spotkać z Kasią ale zapomniał i nie poszedł.
część XIII
Na urodzinach było super! Od Kasi dostał 2 perfumy. Jego ulubione. Bardzo się ucieszył z prezentu. Kasia dobrze wiedziała jakie są jego ulubione perfumy. Po imprezie kiedy wszyscy poszli do domu Adrian podziękował im za trud zadany sobie. Chłopak i dziewczyna poszli do niej. Kiedy rano poszli do szkoły dziewczyna dowiedziała się że do jej klasy doszedł nowy chłopak i że ma się nim zajmować przez pierwszy tydzień. Adrian był bardzo zły na nią lecz niedługo. Dziewczyna się ucieszyła że chłopak nie był na nią długo zły. Kasia zaczęła się kolegować z Damianem nowym chłopakiem z klasy. Każda dziewczyna leciała na niego na jego piękne blond włosy, uśmiech i to że był bardzo wysportowany poza nią. Ona bardzo kochała Adriana i nigdy by go nie zostawiła. A Damiana lubiała jak przyjaciela nie jak chłopaka.
wtorek, 2 kwietnia 2013
część XII
Rano bolała ich głowa trochę bo się napili wczoraj trochę ale to nic. Poszli do chłopaka do domu na chwile okazało się że mama zaprosiła ich na obiad a to miała być niespodzianka. Obiad był pyszny.Poszli do pokoju chłopaka po jakieś filmy i po ciuchy dla niego jeszcze.Kiedy wrócili do domu napili się kawy i poszli pobiegać. Chłopak trochę wkurzył dziewczynę więc olała go i pobiegła sama dalej on wrócił pod jej dom z nadzieją że już przybiegła ale nie. Czekał pół godziny. Wreszcie przyszła do domu. Weszli pogadali i pogodzili się. Na następny dzień poszli do szkoły ale ona się dowiedziała że Adrian i Karolina zerwali się z lekcji muzyki. Kasia bardzo się wkurzyła i nie chciała z nim gadać. Gdy ona była już po lekcjach on czekał na nią miał dla niej niespodziankę w której w zamian przeprosin pomogła mu zrobić. Nie chciała go słuchać. On miał klucze od jej domu. On pobiegł przed nią i kiedy dziewczyna weszła do domu zobaczyła wszystkich ich znajomych. Po prostu zrobił małą imprezkę dla niej. Chciał ją uszczęśliwić i udało mu się. Dziewczyna wiedziała że chłopak ma za tydzień urodziny więc chciała mu zrobić imprezkę u siebie ale jego rodzice się nie zgodzili bo musi być u niech. Więc się zgodziła. Oni zrobią imprezkę dla niego a ona zaciągnie go na długi spacer. Ona już mu kupiła prezent. Kupiła mu nowiutką MP3. Schowała u jego mamy w pokoju bo tam nigdy nie wchodzi. W dzień urodzin on smutny bo mu nikt nie złożył nawet życzeń. Poszli się przejść.
-Kasiu pamiętasz co dzisiaj jest?
-Nie a co ma być?
-No moje urodziny.
-Och zapomniałam. Wszystkiego najlepszego!!!
-Tak myślałem. Wszyscy zapomnieli.
Kiedy dochodzili do domu ona spojrzała czy jest samochód schowany bo to był ich znak że mogą wchodzić. Był schowany więc weszli. Nikt nie zapomniał o jego urodzinach tylko chcieli zrobić mu niespodziankę. Ona też pamiętała tylko nic nie wspominała o jego imprezce.
część XI
Następnego dnia, para wybrała się razem do szkoły. Karolina jak zobaczyła ich całujących się pod szkołą zrobiła się cała czerwona ze złości. Poprosiła Wojtka żeby z nią chodził. Wojtek się zgodził bo był w niej zakochany, ale nie wiedział że na niby. Kiedy zobaczyła że Adriana to nie rusza zerwała z nim.Adriana to wkurzyło że bawi się uczuciami Wojtka.
-Czemu tak traktujesz Wojtka? -pyta chłopak.
-Czemu podrywasz mi chłopaka? -pyta dziewczyna.
-Bo mi się on już nie podoba tylko ty Adrianku.
Podeszła do niego i chciała go przytulić ale on ją ode pchał i w tym samym czasie pocałował Kasię.
-Przecież wiem że wolisz być ze mną kochanie!!! -mówi Karolina.
-Nie jestem i nie będę twoim kochaniem i zawszę będę z Kasią bo ją kocham!!
-Ja wiem że to nie prawda. -mówi Karolina.
-Ale obydwoje wiemy że się kochamy. -mówi Kasia.
-On tylko mnie kocha!!! -krzyczy Karolina.
W tym czasie przyszedł Max jej brat i ją od razu zabrał i przeprosił ich za nią. Dopiero popołudniu jak się spotkali wytłumaczył im że Karolina chodzi do psychologa leczyć się i że potrzebuje ona zrozumienia. Adrian zaproponował że załatwi jej chodzenie z Wojtkiem albo kimś innym. Max nie chciał żeby ona z kimś chodziła bo ona się przeprowadza z tatą do Irlandii do pracy. Wszyscy się ucieszyli że to koniec ich problemów. Gadali jeszcze 2 godziny ale Max musiał musiał iść do domu. Wszyscy szczęśliwi że ta historia się zakończyła. Zakochana para wracała do domu dziewczyny bo jej mama zostawiła 500 zł i wyjechała na delegację na 3 dni, a że bała się być sama to chłopak będzie przez te kilka dni nocować u niej żeby nie była sama. Włączyła komputer piosenki leciały po kolei. W pewnej chwili weszła piosenka o niespełnionej miłości. Chciała to wyłączyć ale chłopak jej zabronił.przesłuchali całą piosenkę:
-Po co ci ta piosenka?
-Ja już ją dawno ściągnęłam tylko zapomniałam usunąć.
-Powiedz prawdę.
-Dobra. Ściągnęłam ją jak się pokłóciliśmy.
-Dlaczego? Uważasz że nasza miłość jest niespełniona?
-Jasne że nie!
Adrian poszedł zamówić pizze. Jak przyjechała to ją zjedli i położyli się spać. Rano gdy Kasia się obudziła miała na kolanach śniadanie do łóżka. Tylko się obróciła ale Adriana nie było koło niej. Wystraszyła się więc szybko wstała i zeszła na dół, usłyszała że chłopak się kłócił z kimś przez telefon, gdy zobaczył Kasię szybko się rozłączył.
-Zjadłaś śniadanie?
-Nie tylko się wystraszyłam.
-Czego misiu?
-Że zostawiłeś mnie i poszedłeś sobie.
-Nigdy nie odejdę chyba że chcesz?
-Nie chcę.
-To zostanę.
-A kto to dzwonił?
-Nie ważne chodź zjemy śniadanie w łóżku co?
-No okej chodź.
Poszli na górę zjeść, ubrali się i niechętnie poszli do szkoły . Po szkole umówili się na obiad u nie, później na zakupy.Szkoła minęła bardzo nudno jak zwykle. Kasia miała mniej lekcji niż Adrian więc poszła sama do domu. Przygotowała przepyszny obiad i czekała na niego, ale chwilę go nie było. Jak przyszedł bardzo się ucieszył się z niespodzianki. Zjedli i położyli się na chwilę. Była już godzina 18:00. Poszli szybko na zakupy bo się ściemniało. Wrócili do domu schowali zakupy i poszli oglądać film. Rano wstali i cieszyli się że już piątek. Poszli do szkoły ciesząc się że jutro będą cały dzień ze sobą. Po szkole poszli na obiad do baru bo nie mieli pomysłu na obiad. Zjedli i poszli do domu położyli się i przegadali cały dzień. Na następny ranek obudzili się koło 12:30. Adrian obudził się później niż dziewczyna. Kasia zeszła na dół umalowała się, uczesała i zrobiła śniadanie do łóżka dla obydwóch. Gdy weszła na górę on już nie spał. Podała śniadanie, pocałowała go o położyła się koło niego i jedli razem śniadanie. Obydwoje umyli naczynia a po umyciu poszli na górę i cały dzień przeleżeli oglądali film i słuchali piosenek. Wiedzieli że mama jutro wraca. Nagle telefon dzwonił do dziewczyny. Wyszła do innego pokoju.
-Tak mamo?
-Ja przyjadę za tydzień na konto bankowe wpłaciłam ci 800 zł.
-Dobrze. Miłej pracy.
-Dziękuje. Bawcie się dobrze.
-Okej.
*połączenie zakończone.
Adrian z tego zadowolenia że jest z Kasią zapomniał całkiem o pamiętniku. Kasia nie powiedziała chłopakowi że jej mama nie przyjeżdża. Rano zrobili śniadanie niedzielne. Przy śniadaniu gadali o jej mamie.
-O której twoja mama przyjeżdża?
-Za tydzień.
-Co? Czemu?
-Bo musiała zostać jeszcze tydzień.Nie cieszysz się?
-Cieszę się bardzo.
-Nie widać tego.
-Oj dobrze.
Popołudniu poszli po jego ubrania. Zaprosili Paulinę koleżankę dziewczyny, Wojtka, Maxa i Anię do domu Kasi. Zamówili 4 pizze. Wieczorem grali w butelkę. Kasia musiała pocałować Maxa. Adrian w tamtej chwili nie wytrzymał i wyszedł do kuchni. Ona zrobiła to i poszła za nim.
-Co się stało?
-Nic.
-Przecież widzę.
-Całujesz Maxa chociaż wiesz że mu się podobałaś!!
-Ale on ma dziewczynę a ja mam ciebie skarbie.
-Ta jasne.
-Nie bądź zazdrosny kochanie.
-No dobrze ale nie grajmy już w to.
-Okej.
Poszli posiedzieli goście jeszcze chwilę i wszyscy się zbierali do domu. Wojtek zaczął chodzić z Pauliną. Wieczór był udany.
-Czemu tak traktujesz Wojtka? -pyta chłopak.
-Czemu podrywasz mi chłopaka? -pyta dziewczyna.
-Bo mi się on już nie podoba tylko ty Adrianku.
Podeszła do niego i chciała go przytulić ale on ją ode pchał i w tym samym czasie pocałował Kasię.
-Przecież wiem że wolisz być ze mną kochanie!!! -mówi Karolina.
-Nie jestem i nie będę twoim kochaniem i zawszę będę z Kasią bo ją kocham!!
-Ja wiem że to nie prawda. -mówi Karolina.
-Ale obydwoje wiemy że się kochamy. -mówi Kasia.
-On tylko mnie kocha!!! -krzyczy Karolina.
W tym czasie przyszedł Max jej brat i ją od razu zabrał i przeprosił ich za nią. Dopiero popołudniu jak się spotkali wytłumaczył im że Karolina chodzi do psychologa leczyć się i że potrzebuje ona zrozumienia. Adrian zaproponował że załatwi jej chodzenie z Wojtkiem albo kimś innym. Max nie chciał żeby ona z kimś chodziła bo ona się przeprowadza z tatą do Irlandii do pracy. Wszyscy się ucieszyli że to koniec ich problemów. Gadali jeszcze 2 godziny ale Max musiał musiał iść do domu. Wszyscy szczęśliwi że ta historia się zakończyła. Zakochana para wracała do domu dziewczyny bo jej mama zostawiła 500 zł i wyjechała na delegację na 3 dni, a że bała się być sama to chłopak będzie przez te kilka dni nocować u niej żeby nie była sama. Włączyła komputer piosenki leciały po kolei. W pewnej chwili weszła piosenka o niespełnionej miłości. Chciała to wyłączyć ale chłopak jej zabronił.przesłuchali całą piosenkę:
-Po co ci ta piosenka?
-Ja już ją dawno ściągnęłam tylko zapomniałam usunąć.
-Powiedz prawdę.
-Dobra. Ściągnęłam ją jak się pokłóciliśmy.
-Dlaczego? Uważasz że nasza miłość jest niespełniona?
-Jasne że nie!
Adrian poszedł zamówić pizze. Jak przyjechała to ją zjedli i położyli się spać. Rano gdy Kasia się obudziła miała na kolanach śniadanie do łóżka. Tylko się obróciła ale Adriana nie było koło niej. Wystraszyła się więc szybko wstała i zeszła na dół, usłyszała że chłopak się kłócił z kimś przez telefon, gdy zobaczył Kasię szybko się rozłączył.
-Zjadłaś śniadanie?
-Nie tylko się wystraszyłam.
-Czego misiu?
-Że zostawiłeś mnie i poszedłeś sobie.
-Nigdy nie odejdę chyba że chcesz?
-Nie chcę.
-To zostanę.
-A kto to dzwonił?
-Nie ważne chodź zjemy śniadanie w łóżku co?
-No okej chodź.
Poszli na górę zjeść, ubrali się i niechętnie poszli do szkoły . Po szkole umówili się na obiad u nie, później na zakupy.Szkoła minęła bardzo nudno jak zwykle. Kasia miała mniej lekcji niż Adrian więc poszła sama do domu. Przygotowała przepyszny obiad i czekała na niego, ale chwilę go nie było. Jak przyszedł bardzo się ucieszył się z niespodzianki. Zjedli i położyli się na chwilę. Była już godzina 18:00. Poszli szybko na zakupy bo się ściemniało. Wrócili do domu schowali zakupy i poszli oglądać film. Rano wstali i cieszyli się że już piątek. Poszli do szkoły ciesząc się że jutro będą cały dzień ze sobą. Po szkole poszli na obiad do baru bo nie mieli pomysłu na obiad. Zjedli i poszli do domu położyli się i przegadali cały dzień. Na następny ranek obudzili się koło 12:30. Adrian obudził się później niż dziewczyna. Kasia zeszła na dół umalowała się, uczesała i zrobiła śniadanie do łóżka dla obydwóch. Gdy weszła na górę on już nie spał. Podała śniadanie, pocałowała go o położyła się koło niego i jedli razem śniadanie. Obydwoje umyli naczynia a po umyciu poszli na górę i cały dzień przeleżeli oglądali film i słuchali piosenek. Wiedzieli że mama jutro wraca. Nagle telefon dzwonił do dziewczyny. Wyszła do innego pokoju.
-Tak mamo?
-Ja przyjadę za tydzień na konto bankowe wpłaciłam ci 800 zł.
-Dobrze. Miłej pracy.
-Dziękuje. Bawcie się dobrze.
-Okej.
*połączenie zakończone.
Adrian z tego zadowolenia że jest z Kasią zapomniał całkiem o pamiętniku. Kasia nie powiedziała chłopakowi że jej mama nie przyjeżdża. Rano zrobili śniadanie niedzielne. Przy śniadaniu gadali o jej mamie.
-O której twoja mama przyjeżdża?
-Za tydzień.
-Co? Czemu?
-Bo musiała zostać jeszcze tydzień.Nie cieszysz się?
-Cieszę się bardzo.
-Nie widać tego.
-Oj dobrze.
Popołudniu poszli po jego ubrania. Zaprosili Paulinę koleżankę dziewczyny, Wojtka, Maxa i Anię do domu Kasi. Zamówili 4 pizze. Wieczorem grali w butelkę. Kasia musiała pocałować Maxa. Adrian w tamtej chwili nie wytrzymał i wyszedł do kuchni. Ona zrobiła to i poszła za nim.
-Co się stało?
-Nic.
-Przecież widzę.
-Całujesz Maxa chociaż wiesz że mu się podobałaś!!
-Ale on ma dziewczynę a ja mam ciebie skarbie.
-Ta jasne.
-Nie bądź zazdrosny kochanie.
-No dobrze ale nie grajmy już w to.
-Okej.
Poszli posiedzieli goście jeszcze chwilę i wszyscy się zbierali do domu. Wojtek zaczął chodzić z Pauliną. Wieczór był udany.
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
część X
Kiedy weszli do środka mama zawołała go do siebie, ona poszła z nim:
-Dlaczego Kasię sam zostawiłeś?
-Nie zauważyłem jak poszła.
-No to ładnie się nią zajmujesz.
-Proszę panią ja już z nim gadała.
-No okej niech wam będzie.
Poszli do jego pokoju zaczęli słuchać piosenek miłosnych na komputerze.Adrian wszedł na chwile na gg a tam wiadomość:
*Od NIEZNAJOMY
* Cześć kiedy znów się spotkamy?
Kasia się wkurzyła trochę ale widziała że on nie wie o co chodzi, więc se odpuściła. Leżeli na łóżku i nie wiedzieli co zrobić z resztą dnia. Adrian wynalazł jakiś horror wiedząc że ona się często boi. Kasia cała drżała ze strachu a on położył się koło niej i bardzo mocno ją przytulił. Poczuła się bezpiecznie ale nie chciała żeby ją puszczał. Film skończył się koło 23:15.Oni zasnęli odsunięci od siebie jakby się pokłócili a obudzili się przytulając.Zeszli na śniadanie i mieli pójść do szkoły. Kiedy wyszli zobaczyli Karolinę.Adrian od razu kazał Kasi wrócić na chwilę do domu. Niechętnie poszła.
-Co ty tu robisz?
-Przyszłam do ciebie bo mi na gg nie odpisałeś teraz już wiem czemu.
- Odczep się ode mnie i od Kasi też raz na zawsze.
-Kochanie przestań się wygłupiać wiem że tęsknisz.
Gdy to Kasia usłyszała zabrała swoje rzeczy i wybiegła z domu tylnym wyjściem. Adrian wygonił Karolinę i wszedł do domu po dziewczynę ku jego zdziwieniu nie było ani jej ani jej rzeczy. Nie wiedział co się dzieje. Kiedy mama mu wszystko opowiedziała poleciał szybko do szkoły ale dziewczyna nie przyszła okazało się że dostała gorączkę bo zapomniała od niego kurtkę. Niecierpliwie czekał na koniec lekcji żeby polecieć do niej z wymówką że przyniósł jej kurtkę. Ale w domu nikogo nie było. Dzwonił do niej dziewczyna nie odbierała bo okazało się że miała tak wysoką gorączkę że mama zawiozła ją do szpitala. Jak się o tym dowiedział od razu pojechał do szpitala ale nie chcieli go wpuścić na salę do dziewczyny. Kasia była w szpitalu tylko 2 dni. On się cały czas o nią zamartwiał ale nie mógł do niej przychodzić nawet do domu więc niecierpliwie czekał aż wróci do szkoły. Natomiast nie przychodziła do szkoły przez 3 tygodnie bo miała zapalenie płuc. Jak już wróciła unikała cały czas Adriana. Usłyszała o tym "kochanie" i nie miała ochoty z nim gadać. Na następny dzień kiedy wracały ze szkoły okazało się że on miał mniej lekcji od niej i przyszedł z 30 czerwonymi różami na przeprosiny. Ona tak za nim tęskniła że od razu mu wybaczyła. Ale miała zamiar pogadać se z tą Karoliną i wiedziała że to nie koniec.
-Dlaczego Kasię sam zostawiłeś?
-Nie zauważyłem jak poszła.
-No to ładnie się nią zajmujesz.
-Proszę panią ja już z nim gadała.
-No okej niech wam będzie.
Poszli do jego pokoju zaczęli słuchać piosenek miłosnych na komputerze.Adrian wszedł na chwile na gg a tam wiadomość:
*Od NIEZNAJOMY
* Cześć kiedy znów się spotkamy?
Kasia się wkurzyła trochę ale widziała że on nie wie o co chodzi, więc se odpuściła. Leżeli na łóżku i nie wiedzieli co zrobić z resztą dnia. Adrian wynalazł jakiś horror wiedząc że ona się często boi. Kasia cała drżała ze strachu a on położył się koło niej i bardzo mocno ją przytulił. Poczuła się bezpiecznie ale nie chciała żeby ją puszczał. Film skończył się koło 23:15.Oni zasnęli odsunięci od siebie jakby się pokłócili a obudzili się przytulając.Zeszli na śniadanie i mieli pójść do szkoły. Kiedy wyszli zobaczyli Karolinę.Adrian od razu kazał Kasi wrócić na chwilę do domu. Niechętnie poszła.
-Co ty tu robisz?
-Przyszłam do ciebie bo mi na gg nie odpisałeś teraz już wiem czemu.
- Odczep się ode mnie i od Kasi też raz na zawsze.
-Kochanie przestań się wygłupiać wiem że tęsknisz.
Gdy to Kasia usłyszała zabrała swoje rzeczy i wybiegła z domu tylnym wyjściem. Adrian wygonił Karolinę i wszedł do domu po dziewczynę ku jego zdziwieniu nie było ani jej ani jej rzeczy. Nie wiedział co się dzieje. Kiedy mama mu wszystko opowiedziała poleciał szybko do szkoły ale dziewczyna nie przyszła okazało się że dostała gorączkę bo zapomniała od niego kurtkę. Niecierpliwie czekał na koniec lekcji żeby polecieć do niej z wymówką że przyniósł jej kurtkę. Ale w domu nikogo nie było. Dzwonił do niej dziewczyna nie odbierała bo okazało się że miała tak wysoką gorączkę że mama zawiozła ją do szpitala. Jak się o tym dowiedział od razu pojechał do szpitala ale nie chcieli go wpuścić na salę do dziewczyny. Kasia była w szpitalu tylko 2 dni. On się cały czas o nią zamartwiał ale nie mógł do niej przychodzić nawet do domu więc niecierpliwie czekał aż wróci do szkoły. Natomiast nie przychodziła do szkoły przez 3 tygodnie bo miała zapalenie płuc. Jak już wróciła unikała cały czas Adriana. Usłyszała o tym "kochanie" i nie miała ochoty z nim gadać. Na następny dzień kiedy wracały ze szkoły okazało się że on miał mniej lekcji od niej i przyszedł z 30 czerwonymi różami na przeprosiny. Ona tak za nim tęskniła że od razu mu wybaczyła. Ale miała zamiar pogadać se z tą Karoliną i wiedziała że to nie koniec.
Część IX
-Dlaczego nie mogę zobaczyć?
-Bo to mój pamiętnik.
-Nie wiedziałem że masz przede mną tajemnice.
-Jasne że nie mam.
-To czemu nie mogę go zobaczyć?
-Bo tam jest wszystko zapisywane od 7 lat i tam są opisane wszystkie moje związki także moje problemy i wszystko inne.
-Aha, widzę że nie chcesz żebym się o nich dowiedział,przepraszam że mi nie ufasz.
-Ufam ci tylko nie chce, przepraszam.
-Nie ufasz mi to okej ja spadam na razie.
-Nie idź kochanie.
-To mogę?
-No dobrze.
-Dziękuje.
-Ale ni dzisiaj, dopiero jak przyjdziemy od ciebie.
-No okej.
Schowała pamiętnik do biurka i poszła nalać picie.Gdy przyszła on patrzył na jego i jej zdjęcia które leżały na biurku.Po cichu weszła do pokoju i go wystraszyła.On tak się wystraszył że aż podskoczył. Nagle przyszła jej mama.Dała im 200 zł. Adrian pomógł się spakować na te kilka dni.Kiedy się już spakowali zeszli na dół i oznajmili mamie że ona będzie kilka dni nocowała u Adriana, może nawet cały tydzień, ale będziemy przychodzić codziennie po książki.
-Okej.Nie tłumacz się tylko idźcie już.
Całą drogę milczeli a pod domem:
-Co się stało Kasiu?
-Nic, tylko się boję twoich rodziców.
Zaśmiał się
-Nie bój się nic ci nie zrobią.
-Okej.
-To co wchodzimy czy chcesz jeszcze postać chwilę?
-Wejdźmy chcę mieć to już za sobą.
Gdy weszli jego rodzice akurat jedli mama też im nałożyła. zjedli i poszli się przejść. Spotkali Anię i Maxa całujących się.Podeszli do nich:
-Dzięki Anka!
-O co ci chodzi Kaśka?
-Nawet mi nie powiedziałaś że z nim chodzisz.
-On miał ci powiedzieć bo ja czasu nie miałam przez ostatni czas.
-No okej ale musimy się spotkać i pogadać.
-Okej ale na razie jestem zajęta.
-No dobra zdzwonimy się jeszcze.
-Ok.
Poszli dalej. Spotkali Maćka kolego Adriana, oni się tak zagadali że nawet nie zauważył że Kasia gdzieś uciekła. Szukał jej 40 minut ale jej nie znalazł. Smutny wraca do domu a ona siedzi pod domem i bawi się z jego psem.
-Czemu uciekłaś ode mnie szukałem cię wszędzie?
-Mówiłam ci że mi zimno i idę do domu napić się herbaty i jak coś będę bawić się z psem i że jak skończysz gadać to przyjdź do mnie.
-Przepraszam ale nic nie słyszałem jak mówiłaś i że nie poszedłem z tobą.
-Nic się nie stało.
-Właśnie że się stało miałem się tobą opiekować a nawet nie usłyszałem i zobaczyłem że idziesz.
-To co zagadałeś się ja tak też czasami mam tak z Anią.
-Ale ja nie powinienem tak robić.
-Skarbie naprawdę nic się nie stało.
-To dobrze już się martwiłem że uciekłaś ode mnie.
-Nigdy od ciebie nie ucieknę wariacie.
-Miejmy nadzieję bo nie chcę cię stracić.
-I nie stracisz.
Kasia zbliżyła się do Adriana i utonęli w pocałunku. Kiedy weszli do domu.
-Bo to mój pamiętnik.
-Nie wiedziałem że masz przede mną tajemnice.
-Jasne że nie mam.
-To czemu nie mogę go zobaczyć?
-Bo tam jest wszystko zapisywane od 7 lat i tam są opisane wszystkie moje związki także moje problemy i wszystko inne.
-Aha, widzę że nie chcesz żebym się o nich dowiedział,przepraszam że mi nie ufasz.
-Ufam ci tylko nie chce, przepraszam.
-Nie ufasz mi to okej ja spadam na razie.
-Nie idź kochanie.
-To mogę?
-No dobrze.
-Dziękuje.
-Ale ni dzisiaj, dopiero jak przyjdziemy od ciebie.
-No okej.
Schowała pamiętnik do biurka i poszła nalać picie.Gdy przyszła on patrzył na jego i jej zdjęcia które leżały na biurku.Po cichu weszła do pokoju i go wystraszyła.On tak się wystraszył że aż podskoczył. Nagle przyszła jej mama.Dała im 200 zł. Adrian pomógł się spakować na te kilka dni.Kiedy się już spakowali zeszli na dół i oznajmili mamie że ona będzie kilka dni nocowała u Adriana, może nawet cały tydzień, ale będziemy przychodzić codziennie po książki.
-Okej.Nie tłumacz się tylko idźcie już.
Całą drogę milczeli a pod domem:
-Co się stało Kasiu?
-Nic, tylko się boję twoich rodziców.
Zaśmiał się
-Nie bój się nic ci nie zrobią.
-Okej.
-To co wchodzimy czy chcesz jeszcze postać chwilę?
-Wejdźmy chcę mieć to już za sobą.
Gdy weszli jego rodzice akurat jedli mama też im nałożyła. zjedli i poszli się przejść. Spotkali Anię i Maxa całujących się.Podeszli do nich:
-Dzięki Anka!
-O co ci chodzi Kaśka?
-Nawet mi nie powiedziałaś że z nim chodzisz.
-On miał ci powiedzieć bo ja czasu nie miałam przez ostatni czas.
-No okej ale musimy się spotkać i pogadać.
-Okej ale na razie jestem zajęta.
-No dobra zdzwonimy się jeszcze.
-Ok.
Poszli dalej. Spotkali Maćka kolego Adriana, oni się tak zagadali że nawet nie zauważył że Kasia gdzieś uciekła. Szukał jej 40 minut ale jej nie znalazł. Smutny wraca do domu a ona siedzi pod domem i bawi się z jego psem.
-Czemu uciekłaś ode mnie szukałem cię wszędzie?
-Mówiłam ci że mi zimno i idę do domu napić się herbaty i jak coś będę bawić się z psem i że jak skończysz gadać to przyjdź do mnie.
-Przepraszam ale nic nie słyszałem jak mówiłaś i że nie poszedłem z tobą.
-Nic się nie stało.
-Właśnie że się stało miałem się tobą opiekować a nawet nie usłyszałem i zobaczyłem że idziesz.
-To co zagadałeś się ja tak też czasami mam tak z Anią.
-Ale ja nie powinienem tak robić.
-Skarbie naprawdę nic się nie stało.
-To dobrze już się martwiłem że uciekłaś ode mnie.
-Nigdy od ciebie nie ucieknę wariacie.
-Miejmy nadzieję bo nie chcę cię stracić.
-I nie stracisz.
Kasia zbliżyła się do Adriana i utonęli w pocałunku. Kiedy weszli do domu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)