Następnego dnia, para wybrała się razem do szkoły. Karolina jak zobaczyła ich całujących się pod szkołą zrobiła się cała czerwona ze złości. Poprosiła Wojtka żeby z nią chodził. Wojtek się zgodził bo był w niej zakochany, ale nie wiedział że na niby. Kiedy zobaczyła że Adriana to nie rusza zerwała z nim.Adriana to wkurzyło że bawi się uczuciami Wojtka.
-Czemu tak traktujesz Wojtka? -pyta chłopak.
-Czemu podrywasz mi chłopaka? -pyta dziewczyna.
-Bo mi się on już nie podoba tylko ty Adrianku.
Podeszła do niego i chciała go przytulić ale on ją ode pchał i w tym samym czasie pocałował Kasię.
-Przecież wiem że wolisz być ze mną kochanie!!! -mówi Karolina.
-Nie jestem i nie będę twoim kochaniem i zawszę będę z Kasią bo ją kocham!!
-Ja wiem że to nie prawda. -mówi Karolina.
-Ale obydwoje wiemy że się kochamy. -mówi Kasia.
-On tylko mnie kocha!!! -krzyczy Karolina.
W tym czasie przyszedł Max jej brat i ją od razu zabrał i przeprosił ich za nią. Dopiero popołudniu jak się spotkali wytłumaczył im że Karolina chodzi do psychologa leczyć się i że potrzebuje ona zrozumienia. Adrian zaproponował że załatwi jej chodzenie z Wojtkiem albo kimś innym. Max nie chciał żeby ona z kimś chodziła bo ona się przeprowadza z tatą do Irlandii do pracy. Wszyscy się ucieszyli że to koniec ich problemów. Gadali jeszcze 2 godziny ale Max musiał musiał iść do domu. Wszyscy szczęśliwi że ta historia się zakończyła. Zakochana para wracała do domu dziewczyny bo jej mama zostawiła 500 zł i wyjechała na delegację na 3 dni, a że bała się być sama to chłopak będzie przez te kilka dni nocować u niej żeby nie była sama. Włączyła komputer piosenki leciały po kolei. W pewnej chwili weszła piosenka o niespełnionej miłości. Chciała to wyłączyć ale chłopak jej zabronił.przesłuchali całą piosenkę:
-Po co ci ta piosenka?
-Ja już ją dawno ściągnęłam tylko zapomniałam usunąć.
-Powiedz prawdę.
-Dobra. Ściągnęłam ją jak się pokłóciliśmy.
-Dlaczego? Uważasz że nasza miłość jest niespełniona?
-Jasne że nie!
Adrian poszedł zamówić pizze. Jak przyjechała to ją zjedli i położyli się spać. Rano gdy Kasia się obudziła miała na kolanach śniadanie do łóżka. Tylko się obróciła ale Adriana nie było koło niej. Wystraszyła się więc szybko wstała i zeszła na dół, usłyszała że chłopak się kłócił z kimś przez telefon, gdy zobaczył Kasię szybko się rozłączył.
-Zjadłaś śniadanie?
-Nie tylko się wystraszyłam.
-Czego misiu?
-Że zostawiłeś mnie i poszedłeś sobie.
-Nigdy nie odejdę chyba że chcesz?
-Nie chcę.
-To zostanę.
-A kto to dzwonił?
-Nie ważne chodź zjemy śniadanie w łóżku co?
-No okej chodź.
Poszli na górę zjeść, ubrali się i niechętnie poszli do szkoły . Po szkole umówili się na obiad u nie, później na zakupy.Szkoła minęła bardzo nudno jak zwykle. Kasia miała mniej lekcji niż Adrian więc poszła sama do domu. Przygotowała przepyszny obiad i czekała na niego, ale chwilę go nie było. Jak przyszedł bardzo się ucieszył się z niespodzianki. Zjedli i położyli się na chwilę. Była już godzina 18:00. Poszli szybko na zakupy bo się ściemniało. Wrócili do domu schowali zakupy i poszli oglądać film. Rano wstali i cieszyli się że już piątek. Poszli do szkoły ciesząc się że jutro będą cały dzień ze sobą. Po szkole poszli na obiad do baru bo nie mieli pomysłu na obiad. Zjedli i poszli do domu położyli się i przegadali cały dzień. Na następny ranek obudzili się koło 12:30. Adrian obudził się później niż dziewczyna. Kasia zeszła na dół umalowała się, uczesała i zrobiła śniadanie do łóżka dla obydwóch. Gdy weszła na górę on już nie spał. Podała śniadanie, pocałowała go o położyła się koło niego i jedli razem śniadanie. Obydwoje umyli naczynia a po umyciu poszli na górę i cały dzień przeleżeli oglądali film i słuchali piosenek. Wiedzieli że mama jutro wraca. Nagle telefon dzwonił do dziewczyny. Wyszła do innego pokoju.
-Tak mamo?
-Ja przyjadę za tydzień na konto bankowe wpłaciłam ci 800 zł.
-Dobrze. Miłej pracy.
-Dziękuje. Bawcie się dobrze.
-Okej.
*połączenie zakończone.
Adrian z tego zadowolenia że jest z Kasią zapomniał całkiem o pamiętniku. Kasia nie powiedziała chłopakowi że jej mama nie przyjeżdża. Rano zrobili śniadanie niedzielne. Przy śniadaniu gadali o jej mamie.
-O której twoja mama przyjeżdża?
-Za tydzień.
-Co? Czemu?
-Bo musiała zostać jeszcze tydzień.Nie cieszysz się?
-Cieszę się bardzo.
-Nie widać tego.
-Oj dobrze.
Popołudniu poszli po jego ubrania. Zaprosili Paulinę koleżankę dziewczyny, Wojtka, Maxa i Anię do domu Kasi. Zamówili 4 pizze. Wieczorem grali w butelkę. Kasia musiała pocałować Maxa. Adrian w tamtej chwili nie wytrzymał i wyszedł do kuchni. Ona zrobiła to i poszła za nim.
-Co się stało?
-Nic.
-Przecież widzę.
-Całujesz Maxa chociaż wiesz że mu się podobałaś!!
-Ale on ma dziewczynę a ja mam ciebie skarbie.
-Ta jasne.
-Nie bądź zazdrosny kochanie.
-No dobrze ale nie grajmy już w to.
-Okej.
Poszli posiedzieli goście jeszcze chwilę i wszyscy się zbierali do domu. Wojtek zaczął chodzić z Pauliną. Wieczór był udany.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz