Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 14 kwietnia 2013

część XXIII

w szpitalu poleżała sobie cały tydzień, Wiedziała że dopiero za tydzień wyjdzie stąd.Na następny dzień przyszła lekarka zbadała ją i gdy ona wyszła to weszła jakaś pani.
-Ja jestem psychologiem. Porozmawiamy chwilę?
-Nie mam o czym z panią gadać.
-Jak to nie a to co się stało że tera tu  jesteś to co?
-Bo mam dość być tutaj.
-Ale dlaczego co się stało?
W tamtej chwili wyciągnęła z kieszeni list od nieżywego Maxa. Nie przychodziła do dziewczyny przez ten tydzień. Godzinę przed wyjściem ze szpitala przyszła do niej i dała swój numer telefonu i adres zamieszkania. Nawet się już umówiły na ten sam dzień o 17:00 w barze "Róża". Gdy się spotkały rozmawiały sobie szczerze.
-Kim on był dla ciebie?
-Byłym chłopakiem i przyjacielem najlepszym.
-Kochałaś go?
-Kochałam jego i Adriana ale jego bardziej.
-To przez ten list chciałaś się zabić?
-Tak bo zrozumiałam że straciłam najbliższą osobę.
-A Adrian?
-Nie mogę z nim być.Nie mogę sobie wybaczyć moich słów.
-Jakich słów?
-Dzień przed jego śmiercią przyszedł do mnie i mówił że mnie kocha a ja mu odpowiedziałam " idź sobie i nigdy więcej już nie wracaj" a on " na pewno"? A ja "tak". I to przez te słowa zrobił to co chciałam żeby zrobił.
W tamtej chwili się popłakała.
-Ale skąd mogłaś wiedzieć że tak się stanie?
-Mogłaś  się domyśleć że to będzie chciał zrobić.
-Na prawdę nie wiedziałaś.
Gdy skończyli gadać umówili się na następny dzień. Kasia unikała Adrian ale on zniecierpliwiony czekał aż zadzwoni Kasia do niego albo przyjdzie ale się pomylił bo ona nie miała zamiaru do niego przyjść ani zadzwonić 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz