Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 31 marca 2013

część VIII

Po szkole poszli do baru gdzie zawsze się spotykali, zobaczyli że Max już jest nie chcieli za chętnie z nim pogadać ale się zgodzili bo by im żyć nie dał, kiedy podeszli do stolika usiedli i zaczęli gadać :
-Przepraszam was obojga chciałbym się z wami zacząć na nowo przyjaźnić jeśli się zgodzicie.
Adrian już chciał coś powiedzieć ale Kasia go pod stolikiem kopła więc się nic nie odzywał.Max mówił dalej:
-Naprawdę mi zależy na was.
-Ta zwłaszcza na mojej dziewczynie.
-Nie o to mi chodzi, tera chodzę z Anią przyjaciółką Kasi.
-Naprawdę? To świetnie.-mówi Kasia 
-Ja też się bardzo ciesze.-mówił Adrian
-To co zostaniemy przyjaciółmi?
-Ja ci dam ostatnią szanse!-mówi Kasia 
-Ja też mogę ci dać!-mówi Adrian
-To super cieszę się.
Adrian i Kasia wyszli bo szli do niej do domu po ciuchy bo będzie spała 2 dni u Adriana bo mu obiecała. Max poszedł do Ani bo się z nią umówił.Kiedy Kasia i Adrian doszli do domu weszli do mieszkania jej mamy nie ma więc poszli do jej pokoju poczekać na nią. Na biuru leżał jej pamiętnik.Gdy Adrian go zobaczył chciał go wziąść ale nie zdążył Kasia mu zabrała go od razu.




jak macie jakieś pytania albo coś to pisać na http://ask.fm/beatka0002



część VII

Kiedy wracała od Adriana cały czas bała się że on idzie za nią a ona nie ma sił z  nim gadać.Na szczęście doszła do domu spokojnie nikogo nie spotkała.Kiedy weszła do mieszkania mama od razu krzyczała do nie że był ktoś ale powiedziała że poszłaś spać do koleżanki. 
-Dzięki mamo!
Była już godzina 23:20 jak się położyła spać. Cały czas myślała o Maxie nie wiedziała co  ma zrobić. W końcu zasnęła. Następnego dnia rano gdy zeszła na dół zobaczyła w progu kogoś z wielkim bukietem kwiatów kiedy weszła ta osoba pokazała się twarz Adriana i powiedział:
-To dla Kasi czy mógłbym jej to dać i iść z nią do szkoły?
-Oczywiście wejdź.
Zanim ona się przyszykowała minęło 30 minut, on czekał spokojnie na nią ale już się wkurzył.
-Chodź już bo się spóźnimy!
-Już idę.
Zeszła w pięknej sukience bo miała występ dzisiaj. Sukienka była krótka w kolorze głębokiej czerwieni  a na dole było trochę białego.Adrian z początku myślał że specjalnie się tak ubrała dla Maxa bo zapomniał o występie.
-Dla kogo się tak ubrałaś ślicznie??
-Nie pamiętasz?Mam występ.
-No tak zapomniałem o wszystkim jak cię zobaczyłem.
Dziewczyna się uśmiechnęła i wyszli do szkoły. W szkole każdy chłopak mógłby być jej w tej sukience.Adrianowi się to nie podobało, był zazdrosny ale musiał to znieść.Dziewczyna zauważyła że chłopak jest zły.
-Co się stało kochanie?
-Nic-odburknął
-Kochanie widzę że coś się stało.
-Wszyscy się na ciebie gapią i mam na wrażenie jakby ci się to podobało.
-Nie misiu po prostu muszę tak wyglądać dzisiaj, wytrzymasz czy mam się przebrać w łazience?
-A masz inne ciuchy?
-Mam na przebranie.
Posmutniała  bo chciała dzisiaj się pokazać w nowej sukience. On to wiedział.
-Nie zostań bo wiem że ci zależy.
-Jak chcesz to mogę ściągnąć tylko się nie obrażaj na mnie bo mi smutno.
-Dobrze.
I się uśmiechnął niechcianie. Nagle zauważy  że Kasia gada z Maxem wtedy się tak mocno wkurzył podszedł do niego i powiedział:
 -Ona jest moja i się odwal od niej bo jeszcze raz w ryj zarobisz.

-Uspokój się Adrian-mówi Kasia 
-A  ty już po jego stronie?
-Nie tylko on też gra w przedstawieniu.
-Ja mam dość ja wychodzę.
-Czekaj skarbie.
-Nie, zostaw mnie.
-Naprawdę tego chcesz?
Obrócił się i powiedział:
-Wiesz że nie tylko jestem zazdrosny o ciebie i to bardzo.
-Wiem skarbie.Kocham cię ale uspokój się.
 -Nie mam zamiaru.
-Może dzisiaj będziemy cały czas siedzieć ze sobą zebyś nie był zazdrosny chcesz?
-Tak i to bardzo.
-Ok. To mogłeś powiedzieć po prostu.
Dogadali się znowu ona siedziała znim wszystkie przerwy ale nie gadała z nim.On chciał jej poprawić humor:
-Czekaj minutę zara przyjdę dobrze?
-Okej.
Poleciał do kwiaciarni i kupił 19 mocno czerwonych róż.Gdy przyszedł widział że ona gada znowu z Maxem, podszedł do nich i powiedział:
-To dla mojej pięknej aktorki.
-Oj dziękuje ci!!!!!!
Max sobie poszedł. Ona zakochana w Adrianie całuje go jakby miał się skończyć świat. Jemu to pasowało. 
-Po szkole umówiłam nas z Maxem musimy wszyscy sobie wyjaśnić.
-Dobrze pójdę niechętnie.

część VI

Kiedy weszli do domu mama nie chciała przeszkadzać więc poszła do koleżanki zostawiła im na coś do jedzenia.Poszli na górę porozmawiać.
-Czy na prawdę tak jest że to dla  Wojtka?
-Tak chcesz to po niego zadzwonię i przyjdzie po to i się wszystkiego dowiesz.
-Nie chcę wierzę ci.A kiedy chciałeś mu to oddać?
-Miałem mu na jutro zanieść do szkoły.
Tym razem pogodzili się a Adrianowi obiecała że z Maxem nie będzie gadać żeby go nie kusić swoją osobą.On już musiał iść do domu bo przyjechał jego tata z delegacji i musi powiedzieć mu o dziewczynie z którą jest.
-Może pójdę z tobą?
-Lepiej nie.
Po 5 minutach ktoś zadzwonił do domu:
-Wiedziałam że jednak zmienisz decyzje i przyjdziesz po mnie.
A w drzwiach stanął Max, dziewczyna chciała od razu zamknąć drzwi ale jej nie pozwolił na to. Gdy ona próbuje zamknąć drzwi przychodzi Adrian bo zapomniał telefonu.
-Co tu się dzieje?
-Nachodzi mnie.
-Lepiej stąd idź.-mówi Adrian
-Nie pójdę chce pogadać z Kasią chociaż 5 minut.
-Ale ja nie chcę.-odezwała się.
-Okłamałeś mnie i tyle tu nie ma co wyjaśniać.
Gdy Max odszedł po chwili musiał też iść Adrian. Znowu zadzwonił dzwonek u drzwi.Najpierw popatrzała kto to ale nie widziała nikogo, Jak wyszła zauważyła Karolinę.
-Twój brat cię wysłał?
-Nie sama przyszłam pogadać z tobą.
-Nie mamy o czym.
-Daj mi chociaż 10 minut. Proszę!
-Okej.Wejdź!
Karolina weszła do domu i poszły do jej pokoju pogadać.
-Więc co chciałaś?
-Przyszłam w sprawie mojego brata.
-Wiedziałam że to on cię przysłał.
-Nie i wolałabym żeby nie wiedział.
-To co chcesz?
-On cię nie  skłamał tylko nie mówił ci tego bo wiedział  że i tak to nic nie zmieni bo kochasz Adriana a z nim nie będziesz.
-Ale on udawał przyjaciela.
-On nie chciał udawać przyjaciela on chciał nim być .
-Co ode mnie oczekujesz?
-Pogadaj z nim.
-Nie.
-Proszę to dla niego ważne.
-Minęło już 10 minut.
-Okej ale proszę cie nie mów że tu  byłam i  pogadaj z nim.
-Pomyślę i nie bój się jemu nie powiem.
-Adrianowi też nie.
-Nie wiem jemu powiem.
Kiedy wyszła Kasia nie wiedziała co ma zrobić nie chciała z nim gadać ale nie chcę też żeby tak przyłaził w nieskończoność on albo jego siostrzyczka. Długo tak nad tym myślała, weszła na gg i napisała:
*Do ADRIANA

*Była u mnie Karolina i chciała żebym się spotkała z Maxem na 15 minut mogę??

*Od ADRIANA

*Jak chcesz to się z nim spotkaj tylko uważaj okej?

*Do ADRIANA

* dobrze dziękuje:*

Jeszcze chwilę myślała czy napisać do Maxa ale zdecydowała się że napisze i zaprosi go tu na 15 minut żeby wyjaśnił co chce wyjaśniać.

*Do Maxa

*Dam ci 15 minut rozmowy i koniec nie będziesz mnie nachodził.Przyjdź za 30 minut.

*Od Maxa

*Okej przyjdę i dziękuje za spotkanie.

Poszła do łazienki się przebrać bo przy bieganiu się ubrudziła zmyła makijaż i pomalowała się od nowa ubrała się dosyć ładnie.Nagle zadzwonił dzwonek.Przyszedł Max.
-Dziękuje że dałaś mi szanse.
-Podziękuj Karolinie.
-Co?
-Była tutaj a tera masz 15 minut na wyjaśnienie mi tego co chciałeś mi wyjaśnić.
-Nie mówiłem ci tego bo wiedziałem że i tak to nic nie zmieni.
-To już wiem.
-Wiedząc że nic to nie zmieni zależało mi na przyjaźni z tobą i Adrianem.
-To też już wiem.
-Naprawdę cię przepraszam chciałbym żebyśmy dalej się zadawali.
-Jak ty se to wyobrażasz?
-Zapomnij o tym że podobasz mi się i zacznijmy we trójkę wszystko od nowa.
-Nie wiem pomyśle powiem ci w szkole w poniedziałek.
Max  wyszedł ona usiadła na łóżku wyciągnęła pamiętnik i pisze w nim:

                                                                 Drogi pamiętniku!
mam chłopaka ale dowiedziałam się że podobam się jemu przyjacielowi i tera nie wiem co zrobić chcę się z nim zadawać ale nie wiem czy Adrian potrafi to przecież jego przyjaciel był.Mam tego wszystkiego dosyć.To wszysto jest za trudne dla mnie.

Po tym jak już napisała w pamiętniku te słowa położyła się spać. Kiedy wstała zjadła ubrała się i poszła pobiegać i pomyśleć. Kiedy wracała do domu zauważyła pod domem Maxa on chyba jej nie widział. Ona szybko pobiegła do Adriana niby tak o posiedzieć ale nie wiedziała ile on tam będzie siedzieć.Adrian zauważył od razu  że coś się stało.
-Co się Kasiu stało?
-Nic. Wszystko jest w porządku.
-Przecież widzę że coś się stało.
-Przyszłam bo jak poszłam pobiegać i wracałam do domu to pod domem stał Max ale nie wkurzaj się ja se z nim poradze.
-Pewna jesteś?
-Tak. wczoraj z nim pogadałam i powiedziałam mu że pogadamy we trójkę w jutro czyli w poniedziałek.

część V

Nadszedł w końcu piątek tym razem Kasia poszła sama do szkoły ponieważ Adrian musiał jeszcze w domu zostać na chwile i by się spóźniła. Na pierwszej przerwie podchodzi do niej Max.
-I co wyjaśniłaś sobie wszystko z Adrianem?
-Nie do końca.
-A czego jeszcze nie wyjaśniłaś?
-Mówił że masz jakąś tajemnice ale on nie może mi jej powiedzieć i że będzie lepiej jak ty mi ją powiesz.
-Z chęcią bym ci ją powiedział ale nie mogę.
-Dlaczego co się stało?
-Nie ważne. Sorry muszę już iść.
-No powiedz!
Bez słowa odszedł. Na następnej przerwie widziałam że dziękował Adrianowi ale on mówił że się źle z tym czuje nie mówiąc jej prawdy i wolałby jej powiedzieć ale szanuje jego decyzje.Po lekcjach Kasia wzięła Adriana i zawołała Maxa.
-Macie mi tera wszystko powiedzieć!
-Kasiu-mówi Adrian-Ja nie mogę ci to powiedzieć bo to nie moja sprawa.
-Jeśli któryś mi z was nie powie zerwę z Adrianem.
-Co? Kasiu mówiłem ci że to nie jest moja sprawa.
Max siedział cicho. 
-Max powiedz jej coś bo ona zaraz ze mną zerwie .
-Nie mogę na prawdę Kasiu wybacz Adrianowi i to ze mną jak coś to nie gadaj.
-Nie! Jeżeli w tej chwili mi nie powiecie ja zrywam z Adrianem.
-Max powiedz jej.
-Dobrze Kasia zakochałem się w tobie dlatego nic ci nie mówiłem.
Dziewczynę aż zatkało. Obróciła się natychmiast i uciekła od nich.Nie wiedziała co tera Adrian ją okłamywał że to nie jej sprawa a to o niej.Nie chciała widzieć nikogo.Zamknęła się w pokoju włączyła komputer weszła na gg i widzi wiadomość:
*OD adrian

*Kasiu przepraszam że ci nie powiedziałem ale obiecałem mu a to mój kumpel.

*do adrian

*Nie chce z wami pisać pogadamy jutro o 15:00

*od adrian

*dobrze.

Nie wiedziała co z tym zrobić. Zasnęła bardzo szybko i wstała dopiero o 12:00. Ubrała się zjadła szybko i o 13:00 poszła biegać. Biegała bardzo długo kiedy popatrzała na zegarek była już 16:20. Pomyślała "jak kocha to poczeka" i biegła do domu. Gdy dobiegła do domu zapytała się od razu czy był może Adrian ale nie było go.Zdziwiła się bardzo ale cóż.  Poszła do pokoju okazało się że był tylko mama żartowała.
-Chciałaś ze mną pogadać.
-Tak dlaczego mnie okłamałeś że to nie moja sprawa?
-Bo obiecałem mu to przecież mój przyjaciel więc nie mogłem. Bardzo cię przepraszam.
-Dobra wyjdź.
-Wybaczysz mi?
-Wyjdź. Jak przyjdę do ciebie dzisiaj to znaczy że tak ale muszę jeszcze pomyśleć.A tera wyjdź.
Adrian wyszedł a ona się położyła na łózko i zasnęła. Gdy się obudziła pomyślała sobie "przecież ja go kocham" zobaczyła na zegarek była już 19:10.
-Mamo wychodzę nie wrócę na noc.
-Dobrze.
I pobiegła do niego. Okazało się że on nie wytrzymał i pobiegł do mnie krótszą drogą i dlatego go nie spotkałam. Chwile rozmawiałam z jego mamą:
-A mogłabym chwilę na niego poczekać u niego w pokoju?
-Dobrze może herbaty chcesz?
-Tak poproszę dla mnie i dla niego.
-Już się robi chcesz to idź do niego do pokoju.
-Dobrze tylko jak coś to mnie nie było dobrze?
-Okej.
Poszła do jego pokoju on miał akurat projekt wyciągnięty a tematem był "Jak zrobić żeby chodzić z Karoliną". Wkurzyła się i wyszła zabrała ten projekt ze sobą. 
-Do widzenia muszę już iść.
-Nie poczekasz na niego już?
-Nie mogę.
Wyszła w pokoju zostawiła kartkę gdy przyszedł Adrian do domu to ją od razu zobaczył czyta:
*fajny projekt. Temat "jak zrobić żeby chodzić z Karoliną"? mogłeś chociaż w pokoju posprzątać żebym tego nie zauważyła.
Gdy to przeczytał od razu wyleciał za Karoliną ale nie wróciła do domu biegała w parku ale jak go zobaczyła poleciała gdzieś a że ona jest szybsza od Adriana więc jej nie dogonił.Poszedł pod jej dom. Ona z myślą że se odpuścił wraca do domu.
-Co ty tu robisz?
-Czekam na ciebie.
-Idź do Karoliny spełnij swój projekt.
-To nie dla mnie tylko dla Wojtka który się w niej buja a że ja z nią chodziłem to napisałem mu plan. A mój projekt jest na temat "rośliny wodne i rzeczy z nich zrobione" robię ten projekt z Wojtkiem i wtedy mnie poprosił żebym mu coś takiego zrobił. Więc się zgodziłem.
-Myślisz że się nabiorę?
-Ale ja mówię prawdę.
Widać było że na serio mówił prawdę. Podeszła do nie i mocno go przytuliła pocałowała i zaprosiła do domu











jak coś to pytać na http://ask.fm/beatka0002



cześć IV

Na przerwie Max miał odwagę do niej podejść i ją przeprosić za to że skłamał ale w słusznym celu ale nie chciał powiedzieć w jakim ale ona miała wiedziała że i tak się niedługo dowie. Po szkole dosyć sługo czekała na Adriana. Gdy go zobaczyła aż była zła.
-Co się stało?
-Biłem się.
-Z kim i o co poszło?
-Z Maxem  o kłamstwa.
-Mówiłam ci że ja to załatwię.
-Ale mam dość jego kłamstw i chciałem mu pokazać że mi na tobie zależy.
Aż się wzruszyła poszli do niego do domu na chwile bo on musi skończyć projekt z kolegą. Więc się umówili że napisze do niej jak skończą projekt a ona podejdzie do niego. W tym czasie co on robił projekt ona spotkała się z Maxem.
-O  co poszło wam w bójce?
-Nie ważne.
-Mów! Jak mi nie powiesz pójdę do dyrektorki że się biłeś i się do ciebie nie odezwę więcej.
-No ok.
-No to o co?
-On podszedł do mnie i się czepiał że wymyślam kłamstwa na jego temat i się zaczęliśmy bić a później mu powiedziałem dlaczego to zrobiłem i przeprosiłem.
-A dlaczego to zrobiłeś?
-Tego nie mogę ci powiedzieć. Przepraszam.
-Dobra muszę spadać.
-Odezwiesz się jeszcze?
-Nie wiem pomyślę.  
I poszła po niego. Gdy doszli do jej domu jej mama właśnie wychodziła zostawiła im 150zł na pizze czy coś innego.Kiedy weszli do jej pokoju ona zaciekawiona pyta:
-O co się biliście?
-Powiedziałem ci nie ważne. 
-On twierdzi że przeprosił to prawda?
-Rozmawiałaś z nim?
-Tak.
-Tak to prawda przeprosił na koniec. Masz z nim nie gadać dobrze?
-Dlaczego co on zrobił?
-Nie mogę powiedzieć obiecałem mu. Ale obiecaj że nie będziesz z nim gadać pisać i się spotykać.
-Ale dlaczego?
-Bo tak. Obiecaj.
-Nie mogę dopóki się nie dowiem.
-Niech ci sam powie jak jest taki odważny.
Tylko się przez niego pokłócili on chciał już wyjść z jej domu ale jak wstał ona zrozumiała że nie powinna się w ich sprawy wtrącać.
-Przepraszam!
-Co?
-Przepraszam cię ale jest po prostu mi trochę przykro że nie chcesz mi powiedzieć wszystkiego.
-To jest jego tajemnica na prawdę nie mogę jak chcesz to sama z nim pogadaj.
-Ale to coś złego że chcę się od mojego chłopaka dowiedzieć?
-Nie ale to jest jego sprawa czy ci powie czy nie i ja się do tego nie mogę wtrącić.
-No dobrze ale zostaniesz?
-No jasne kochanie jeśli chcesz.
-Chcę.
Siedzieli do połnocy później obudzili się w tym samym momencie wtuleni w siebie i obydwoje się śmiali jak oni zasypiają i jak się budzą. Wstali zjedli śniadanie on poszedł do domu bo tył piątek więc ostatni dzień lekcji w tym tygodniu i w końcu weekend. 

część II

                                                                       
kiedy wyszła od chłopaka, on wiedział, że jest bardzo zimno więc pobiegł za nią, gdy już ją dogonił to dał jej swoją najcieplejszą bluzę, a potem odprowadził ją do domu. Gdy doszli już pod same drzwi ona zapytała się:
-Może wejdziesz spakuje się i pójdziemy razem do szkoły?
-Jeżeli chcesz to okej.
-To wchodź!
Kiedy weszli do domu i zobaczyła Adriana uśmiechnęła się tylko i zrobiła im herbaty. Poszli do jej pokoju i ona się pakowała a on siedział na łóżku i czekał na nią, gdy skończyła to podeszła do niego i go pocałowała. On to odwzajemnił. W tym momencie mama zawołała ich na herbatę. Cały czas gadali. Kiedy już wypili poszli do niego po plecak a później do szkoły. W szkole dziewczyna widziała, że dziewczyny do niego zarywały, ale on chciał tylko ją. Wszystkie lekcje minęły jej nudno, ale była jedna dobra rzecz, że nie miała zadania domowego. Gdy Kasia wyszła ze szkoły zobaczyła Adriana, chciała podejść do niego, ale zauważyła, że gada z Karoliną jego byłą. Więc przeszła koło nich obojętnie i poszła sama do domu, gdy była niedaleko domu dogonił ją:
-Co to miało być?
-Co?Jak chcesz to może ją jeszcze dogonisz na pewno na to czeka.
-Kasiu czy ty jesteś o nią zazdrosna?
-O nią nie, ale o wszystkie laski koło ciebie, bo cię kocham więc jestem zazdrosna.
-Nie masz o co być zazdrosna wszyscy wiedzą że jestem z tobą i tylko ciebie kocham.
-Jasne tylko tak mówisz żeby nie było mi smutno.
-Ha ha! Naprawdę. A z Karoliną miałem robić projekt, ale się zamieniłem na chłopaka i chciała wiedzieć czemu.
-I co jej powiedziałeś?
-Że mam ciebie i żeby jej nie kusiło zmieniać tego.
-To dobrze bo już się martwiłam.
I mocno go pocałowała.
-To gdzie idziemy?-pyta chłopak.
-A gdzie chcesz iść?
-Do mnie.
-Dobrze tylko odniosę plecak.
-Okej to ja cię odprowadzę.
-A kiedy robisz ten projekt?
-Jutro a co?
-To się nie zobaczymy?
-A nie pomożesz nam bo ty ślicznie rysujesz?
-Jak poprosisz to pomogę.
-Proszę.
-No okej pomogę.
Wtedy zbliżył się do niej i ją mocno przytulił. Odniosła szybko plecak i poszli do niego. Nagle zadzwonił do niego telefon.Rozmawiał z jakąś babą. I nagle powiedział:
-Sorry ale muszę wyjść.
-Coś się stało?
-Nie tylko muszę wyjść!
-No dobrze.
Ona poszła do domu, usiadła na łóżku i myślała co się stało że musiał wyjść? 
Następnego dnia kiedy dziewczyna zeszła na dół czekało na nią urodzinowe śniadanie. Zjadła je i poszła sama do szkoły. W szkole Adrian się do niej nie odzywał, więc go olała. Po lekcjach podszedł do niej nieznajomy chłopak:
-Hej.
-Znamy się?
-Nie, ale musimy pogadać o Adrianie.
-Słucham?
-Nie tutaj.
-A gdzie?
- O 15:00 w  barze "Róża" pasuje?
-Okej.
-Tylko ubierz się ładnie.
-No okej.
Zdziwiona szła sama do domu nie pewna czy iść na spotkanie i co miało znaczyć "Tylko ubierz się ładnie". Była już godzina 14:30. Miała już wychodzić, gdy zobaczyła chłopaka z Anią jej przyjaciółką. Olała go i poszła na spotkanie, sala była pusta gdy nagle wszedł ten chłopak Adrian i Ania. Nagle wszyscy wyskoczyli i krzyczą "Wszystkiego najlepszego Kasiu". Aż się popłakała ale impreza się udała. Wracała do domu z Adrianem:
-Dlaczego się do mnie nie odzywałeś dzisiaj wogóle  i co to był za telefon po którym wyszedłeś?
-Nie miałem czasu bo sam wszystko przygotowywałem  a ten telefon był z cukierni musiałem odebrać natychmiast tort.
-To dobrze.
-Czemu?
-Bo się martwiłam że coś się stało ale nie chcesz mi powiedzieć.
-Nie kochanie,ja ci wszystko mówię.
-Okej.
Doszli do domu. Tym razem on spał u niej. Następnego dnia poszli razem do niego i do szkoły.

część III

Gdy doszli do szkoły pożegnali się i umówili po szkole. Na ostatniej przerwie podchodzi ten chłopak co prosił o spotkanie:
-Zapomniałem się przedstawić jestem Max a ty Kasia prawda?
-Tak ja jestem Kasia miło cię poznać.
W tym momencie podchodzi do niej Adrian i prosi ją na chwile:
-Co on od ciebie chciał?
-Nic przyszedł się przedstawić.
-To jest brat Karoliny.
-No to co?
-Nic tylko uważaj na niego dobrze?
-No okej.
-Na pewno?
-Tak.
Pożegnali się Kasia wiedziała że Adrian ma dzisiaj robić projekt z kolegą więc się umówiła  w tym barze co wczoraj z Maxem. On się bardzo ucieszył z spotkania bo jemu się podobała Kasia ale nikomu tego nie mówił. Po szkole Kasia poszła na pół godziny do Adriana ale jak przyszedł jego kolega to chciała wyjść:
-Dlaczego chcesz wyjść?
-Bo nie chcę wam przeszkadzać a ty możesz się rozproszyć mną.
Pocałowała go i poszła na spotkanie.
-Sory za spóźnienie.
-Nie ma sprawy miałaś swoje powody.
-Co mi wtedy chciałeś o Adrianie powiedzieć?
-Nic Karolina poprosiła żebym cię tam zaciągnął bo wie że jej byś nie uwierzyła i nie przyszła.
-No i miała rację.
Tak gadali jeszcze przez godzinę gdy nagle przyszedł jej sms:
*Od ADRIAN
*Jak chcesz to możesz już przyjść chyba że jesteś zajęta

*DO PATRYK
*zara przyjdę

-Sory ale muszę już iść do Adriana.
-No okej narazie.
Gdy doszła do domu Adriana usłyszała kłótnie z Karoliną gdy weszła nagle ucichli Adrian otworzył jej drzwi a Karolina wyszła z domu:
-O co poszło wam?
-O to że zostawiłem jej debila do projektu nie martw się o nią. Aty gdzie byłaś?
-W barze czekałam aż napiszesz.
Gadali tak 2 godziny ale  musiała iść do domu bo się ciemno zrobiło. Z tyłu ktoś zasłonił jej oczy myślała że to Adrian se jaja robi ale to był Max:
-Co ty tu robisz?
-Chciałem ci coś powiedzieć.
-Co?
-Adrian cię zdradza.
-Ta jasne. Dobra.
Poszła do domu i położyła się spać. Rano poszła do Adriana:
-Czy to prawda że mnie zdradzasz?
-Kto ci takich głupot naopowiadał?
-Max.
-Mówiłem ci że on zrobi wszystko żebym był z jego siostrom.
-Na pewno?
-Nie wierzysz mi?
-Nie chcę się kłócić wierze ci. Kocham cię!!
-Ja ciebie też kocham.
Poszli razem do szkoły i po szkole umówili się że pójdą do niej do domu bo mieszkanie będzie puste. 






JAK KTOŚ MA PYTANIA TO PYTAĆ http://ask.fm/beatka0002

sobota, 30 marca 2013

część I

pewnego dnia do pewnej dziewczyny zadzwonił telefon:

-Halo?
-No cześć 
-Mogę wiedzieć kim jesteś?
-Jak chcesz to mogę być twoim bliskim kolegą tylko się spotkaj ze mną.
-Ale kim jesteś?
-To ja Adrian z III c.
Kasia za nim szalała.
-Przepraszam jesteś tam?
-Tak jestem, to kiedy i gdzie chcesz się spotkać?
-W parku tam gdzie zawsze przesiaduje o 16:00.Może być?
-Okej przyjdę.

*połączenie zakończone 

Kasia usiadła na łóżku i krzyczała ze szczęścia (na szczęście nie było nikogo w domu). Była już godzina 15:00. Trzeba się szykować, więc ubrała się w rurki i swoją szczęśliwą czarną bluzę i poszła na spotkanie do parku.Gdy przyszła na ławce leżała koperta w środku był list od Adriana. W liście napisane było:

Droga Kasiu bardzo mi się podobasz, jeśli ja tobie też to przyjdź do KFC. Czekam do 17:00


Gdy to przeczytała od razu tam pobiegła. Jak go zobaczyła podeszła do niego, on trzymał w ręku bukiet pięknych róż dla niej.Aż się popłakała jak to zobaczyła.Warto było się dla niej postarać.To była w sumie ich pierwsza randka. Było cudownie, dopóki nie wpadł jej pijany ojciec. Adrian złapał Kasię za rękę i uciekli do niego do domu. Ona trochę się zawstydziła jego rodziców o on to zauważył, więc się tylko on przywitał i poszli do niego do pokoju i się w nim zamknęli. Zaczęli rozmawiać:
-I co z nami będzie? -pytał chłopak
-Zobaczymy co nam czas pokaże.
-A kochasz mnie?
-Tak i to bardzo a ty?
-Też

Tak rozmawiali przez 30 minut, kiedy zadzwonił jej telefon:
-Tak słucham?
-Kiedy będziesz w domu?
-Dzisiaj chyba nie przyjdę
-Dlaczego?
-Bo zostanę u chłopaka, jeśli mogę?
-Dobrze tylko uważaj.
-Wiem mamo, dobrze.

Gdy skończyła rozmawiać zapadła męcząca cisza.

-Ty na serio chcesz zostać?
-Jeżeli mogę to tak bo cię kocham.
-Jasne, chciałem się ciebie zapytać czy nie chcesz zostać ale nie miałem odwagi po jednym dniu.
-Naprawdę?
-Tak. Kocham Cię!!
-Ja ciebie też.
Przegadali tak około pół nocy,gdy wreszcie zasnęli byli tak wtuleni w siebie, że żadna siła by ich nie rozłączyła. Wstali dopiero o 12:30.
Kasia obudziła Adriana czułym pocałunkiem:
-Ato za co?
-Za wszystko.
-To ja chcę tak codziennie!
-Za dobrze byś miał!
Zaczęli się śmiać. Jak się już uspokoili to zeszli na śniadanie. Rodzice się dziwili, że  dziewczyna u nich spała a oni nic nie wiedzą, ale się cieszyli że ich syn ma kogoś kogo kocha i wzajemnie.