Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 31 marca 2013

część II

                                                                       
kiedy wyszła od chłopaka, on wiedział, że jest bardzo zimno więc pobiegł za nią, gdy już ją dogonił to dał jej swoją najcieplejszą bluzę, a potem odprowadził ją do domu. Gdy doszli już pod same drzwi ona zapytała się:
-Może wejdziesz spakuje się i pójdziemy razem do szkoły?
-Jeżeli chcesz to okej.
-To wchodź!
Kiedy weszli do domu i zobaczyła Adriana uśmiechnęła się tylko i zrobiła im herbaty. Poszli do jej pokoju i ona się pakowała a on siedział na łóżku i czekał na nią, gdy skończyła to podeszła do niego i go pocałowała. On to odwzajemnił. W tym momencie mama zawołała ich na herbatę. Cały czas gadali. Kiedy już wypili poszli do niego po plecak a później do szkoły. W szkole dziewczyna widziała, że dziewczyny do niego zarywały, ale on chciał tylko ją. Wszystkie lekcje minęły jej nudno, ale była jedna dobra rzecz, że nie miała zadania domowego. Gdy Kasia wyszła ze szkoły zobaczyła Adriana, chciała podejść do niego, ale zauważyła, że gada z Karoliną jego byłą. Więc przeszła koło nich obojętnie i poszła sama do domu, gdy była niedaleko domu dogonił ją:
-Co to miało być?
-Co?Jak chcesz to może ją jeszcze dogonisz na pewno na to czeka.
-Kasiu czy ty jesteś o nią zazdrosna?
-O nią nie, ale o wszystkie laski koło ciebie, bo cię kocham więc jestem zazdrosna.
-Nie masz o co być zazdrosna wszyscy wiedzą że jestem z tobą i tylko ciebie kocham.
-Jasne tylko tak mówisz żeby nie było mi smutno.
-Ha ha! Naprawdę. A z Karoliną miałem robić projekt, ale się zamieniłem na chłopaka i chciała wiedzieć czemu.
-I co jej powiedziałeś?
-Że mam ciebie i żeby jej nie kusiło zmieniać tego.
-To dobrze bo już się martwiłam.
I mocno go pocałowała.
-To gdzie idziemy?-pyta chłopak.
-A gdzie chcesz iść?
-Do mnie.
-Dobrze tylko odniosę plecak.
-Okej to ja cię odprowadzę.
-A kiedy robisz ten projekt?
-Jutro a co?
-To się nie zobaczymy?
-A nie pomożesz nam bo ty ślicznie rysujesz?
-Jak poprosisz to pomogę.
-Proszę.
-No okej pomogę.
Wtedy zbliżył się do niej i ją mocno przytulił. Odniosła szybko plecak i poszli do niego. Nagle zadzwonił do niego telefon.Rozmawiał z jakąś babą. I nagle powiedział:
-Sorry ale muszę wyjść.
-Coś się stało?
-Nie tylko muszę wyjść!
-No dobrze.
Ona poszła do domu, usiadła na łóżku i myślała co się stało że musiał wyjść? 
Następnego dnia kiedy dziewczyna zeszła na dół czekało na nią urodzinowe śniadanie. Zjadła je i poszła sama do szkoły. W szkole Adrian się do niej nie odzywał, więc go olała. Po lekcjach podszedł do niej nieznajomy chłopak:
-Hej.
-Znamy się?
-Nie, ale musimy pogadać o Adrianie.
-Słucham?
-Nie tutaj.
-A gdzie?
- O 15:00 w  barze "Róża" pasuje?
-Okej.
-Tylko ubierz się ładnie.
-No okej.
Zdziwiona szła sama do domu nie pewna czy iść na spotkanie i co miało znaczyć "Tylko ubierz się ładnie". Była już godzina 14:30. Miała już wychodzić, gdy zobaczyła chłopaka z Anią jej przyjaciółką. Olała go i poszła na spotkanie, sala była pusta gdy nagle wszedł ten chłopak Adrian i Ania. Nagle wszyscy wyskoczyli i krzyczą "Wszystkiego najlepszego Kasiu". Aż się popłakała ale impreza się udała. Wracała do domu z Adrianem:
-Dlaczego się do mnie nie odzywałeś dzisiaj wogóle  i co to był za telefon po którym wyszedłeś?
-Nie miałem czasu bo sam wszystko przygotowywałem  a ten telefon był z cukierni musiałem odebrać natychmiast tort.
-To dobrze.
-Czemu?
-Bo się martwiłam że coś się stało ale nie chcesz mi powiedzieć.
-Nie kochanie,ja ci wszystko mówię.
-Okej.
Doszli do domu. Tym razem on spał u niej. Następnego dnia poszli razem do niego i do szkoły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz