dziewczyna poszła się ubrać a chłopcy rozmawiali o niej.-Nie zranisz jej?
-Kamil, kocham ją i chce z nią być...
-A ty spałeś u niej..
-No tak twoja mama poprosiła żebym się nią zajął dopóki nie przyjedziesz.
-A spałeś z nią.
-No. Nie chciała mnie puścić do innego pokoju.
-A..?
-Co?
-A robiliście... No wiesz.
-Kamil?! Za kogo ty mnie masz?
-No sorry ale chce wiedzieć.
-Nie. Wiem że ma dopiero prawie 18 lat i mi się nie śpieszny. Kocham ją i wiem że jak ona będzie chciała to wtedy zrobimy to ale nie wcześniej, nie będę nalegał. Przecież mnie znasz..
-Ok. Trochę mi ulżyło...
-Koniec dociekliwych pytań?? Mogę iść do niej już?
-A wybieracie się gdzieś.
-Tak do lekarza jeszcze raz.
-Po co?
-Bo wczoraj się prawie wywaliła ale ją złapałem.
-No i co z tego?
-Bo wtedy walnęła się w nogę i mówiła że ją boli.
-Aha, to ja ją zawiozę.
-Nie ufasz mi?
-Ufam ale ja chce się nią teraz zająć.
No i macie kolejną część.. Przepraszam że dopiero teraz ale mam wolne i nie ma mnie w domu... Nie wiem kiedy będzie kolejna część.... Komentujcie... I mówcie jak tam święta... :)
.jpg)
.jpg)

.jpg)





.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)




.jpg)