Łączna liczba wyświetleń

piątek, 13 grudnia 2013

część 84

Poszła do swojego pokoju się przyszykować na imprezę. Po 2 godzinach wszedł do niej Marcin.
-Gotowa jesteś?
-Tak.
-To schodź na dół.
-Już idę tylko pomaluje oczy.
-No to czekamy.
Uśmiechnął się i zszedł na dół.Dziewczyna po 10 minutach zeszła także. Miała na sobie luźną  koszulkę i spodnie. Kamil i Marcin nie mogli uwierzyć własnym oczom.
-Pięknie wyglądasz.-mówią oboje.
Dziewczyna się zarumieniła. Po 20 minutach wszyscy byli pod domem ich kompla. Siedzieli tam do 22:30....  Dziewczyna szukała brata. Zobaczyła go na polu.
-Siostra wrócisz sama do domu?
-A...A....a ty??
-My przenosimy się do kumpla drugiego. Jutro jade do wrocławia więc widzimy się tylko rano.. To co wrócisz??
-Jasne.-mówi zawiedziona dziewczyna bo myślała że teraz będzie miał dla niej czas.
Szła drogą... Droga była ciemna... Nic prawie przed sobą nie widziała... Nagle ktoś zza choinki wyleciał i ją szarpie. Próbuje się bronić. Po chwili uciekli a za sobą zobaczyła wysokiego chłopaka. To był Marcin. 
-Odwiozę cię. Masz kluczyki ja się z nimi rozprawie.
-Do...do..dobrze i dziękuje.
Ona poleciała do auta i się tam zamknęła a chłopak pobiegł za napastnikiem. Po 5 minutach wrócił.Odpalił samochód.
-Co im zrobiłeś?
-Nic bo uciekli... Musisz uważać na siebie...
-Dobrze...  
Dojechali pod dom. Przytuliła go.
-Możesz już jechać.
-Poczekam aż wejdziesz do domu... Mogę?
-Dobrze.
Wyszła z samochodu. Szukała kluczy od mieszkania. Nagle ktoś ją od tyłu walnął w głowę i brzuch. Marcin to od razu zauważył.. Złapał napastnika i go zawiązał sznurem który był koło bramy.... Gdy go zawiązał podbiegł do dziewczyny i ją przytulił. Wyjął telefon i zadzwonił.
-Hej tato potrzebuje cię.
-Co się dzieje.
-Pobili...
-Kogo?? Ciebie??
-Nie ale mojego przyjaciela siostrę... Proszę cię przyjedź po ten adres.
Podał ojcu adres. Po 10 minutach przyjechał. Zgarnął  chłopaka który jej to zrobił.
-Marcin?
-Tak tato?
-Wejdź z nią do domu i pilnuj żeby nie wstawała. A głowę jej nakładaj okład zimny dobrze?
-Jasne.
-Mogę na ciebie liczyć??
-Tak...
-A tak poza tym bardzo ładna dziewczyna...
-Wiem tato... Niestety  nie moja.-posmutniał trochę.




Ostatnio mówiliście że za krótka więc macie dłuższą.... Komentujcie no i pamiętajcie o mnie na fb....

3 komentarze: