Rano gdy się dziewczyna obudziła, chłopak był przy niej. Słodko spał. Obudziła go pocałunkiem.-Dzień dobry kochanie.-mówi chłopak trochę zaspany.
-Ale żeś się wyłożył na moim łóżku.-zaśmiała się dziewczyna.
Chłopak wziął położył swoją rękę między ręką jej a brzuchem. Oparł się i nad nią leżał. Pochylił głowę i zaczęli się całować. W tej chwili do jej pokoju wszedł Kamil.
-Co tu się dzieje?!?! -pytał wkurzona na przyjaciela.
Odskoczyli od siebie.
-Marcin wynocha stąd!!!!-krzyczał chłopak.
-Pozwól to wyjaśnić.
-Do mojego pokoju natychmiast.
Marcin wyszedł z jej pokoju z Kamilem. Weszli do jego pokoju. Dziewczyna stała za drzwiami i podsłuchiwała.
-Jak mogłeś?!
-Przepraszam ale się kochamy.
-Jesteś moim przyjacielem miałeś jej pilnować a nie całować.
-Na serio przepraszam.
-Nie wierze że zrobiłeś mi takie świństwo.
Kasia nie mogła tego już słuchać. Od razu tam weszła.
-A ty jak się zachowujesz?!?!-mówi dziewczyna.
-Kaśka wracaj do swojego pokoju. -mówi brat.-Nie. Wiesz co?!?! Marcin to jedyna osoba która się mną zajęła po wypadku... A ty gdzie wtedy byłeś?!?!?!-Krzyczała dziewczyna.
-Dobrze wiesz że byłem pijany. Przestań mnie teraz obwiniać.
-To wkońcu zrozum że my się kochamy...!!!
-Na prawdę się kochacie?
-Tak i to bardzo.-Powiedzieli razem.
-Przepraszam was bardzo ale nie chciałbym kiedyś wybierać między przyjacielem a siostrą bo się pokłócicie.
-Nie będziesz musiał obiecuje ci.-zapewniał go chłopak przytulając Kasie.
-No dobra odpuszczę wam.
Wszyscy poszli jeść kanapki które zrobił Marcin. Śmiali się wygłupiali. Było zabawnie.
No i macie kolejne opowiadanie
:) komentujcie
Czekam na kolejną ;) świetna
OdpowiedzUsuń