Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 31 marca 2013

część VI

Kiedy weszli do domu mama nie chciała przeszkadzać więc poszła do koleżanki zostawiła im na coś do jedzenia.Poszli na górę porozmawiać.
-Czy na prawdę tak jest że to dla  Wojtka?
-Tak chcesz to po niego zadzwonię i przyjdzie po to i się wszystkiego dowiesz.
-Nie chcę wierzę ci.A kiedy chciałeś mu to oddać?
-Miałem mu na jutro zanieść do szkoły.
Tym razem pogodzili się a Adrianowi obiecała że z Maxem nie będzie gadać żeby go nie kusić swoją osobą.On już musiał iść do domu bo przyjechał jego tata z delegacji i musi powiedzieć mu o dziewczynie z którą jest.
-Może pójdę z tobą?
-Lepiej nie.
Po 5 minutach ktoś zadzwonił do domu:
-Wiedziałam że jednak zmienisz decyzje i przyjdziesz po mnie.
A w drzwiach stanął Max, dziewczyna chciała od razu zamknąć drzwi ale jej nie pozwolił na to. Gdy ona próbuje zamknąć drzwi przychodzi Adrian bo zapomniał telefonu.
-Co tu się dzieje?
-Nachodzi mnie.
-Lepiej stąd idź.-mówi Adrian
-Nie pójdę chce pogadać z Kasią chociaż 5 minut.
-Ale ja nie chcę.-odezwała się.
-Okłamałeś mnie i tyle tu nie ma co wyjaśniać.
Gdy Max odszedł po chwili musiał też iść Adrian. Znowu zadzwonił dzwonek u drzwi.Najpierw popatrzała kto to ale nie widziała nikogo, Jak wyszła zauważyła Karolinę.
-Twój brat cię wysłał?
-Nie sama przyszłam pogadać z tobą.
-Nie mamy o czym.
-Daj mi chociaż 10 minut. Proszę!
-Okej.Wejdź!
Karolina weszła do domu i poszły do jej pokoju pogadać.
-Więc co chciałaś?
-Przyszłam w sprawie mojego brata.
-Wiedziałam że to on cię przysłał.
-Nie i wolałabym żeby nie wiedział.
-To co chcesz?
-On cię nie  skłamał tylko nie mówił ci tego bo wiedział  że i tak to nic nie zmieni bo kochasz Adriana a z nim nie będziesz.
-Ale on udawał przyjaciela.
-On nie chciał udawać przyjaciela on chciał nim być .
-Co ode mnie oczekujesz?
-Pogadaj z nim.
-Nie.
-Proszę to dla niego ważne.
-Minęło już 10 minut.
-Okej ale proszę cie nie mów że tu  byłam i  pogadaj z nim.
-Pomyślę i nie bój się jemu nie powiem.
-Adrianowi też nie.
-Nie wiem jemu powiem.
Kiedy wyszła Kasia nie wiedziała co ma zrobić nie chciała z nim gadać ale nie chcę też żeby tak przyłaził w nieskończoność on albo jego siostrzyczka. Długo tak nad tym myślała, weszła na gg i napisała:
*Do ADRIANA

*Była u mnie Karolina i chciała żebym się spotkała z Maxem na 15 minut mogę??

*Od ADRIANA

*Jak chcesz to się z nim spotkaj tylko uważaj okej?

*Do ADRIANA

* dobrze dziękuje:*

Jeszcze chwilę myślała czy napisać do Maxa ale zdecydowała się że napisze i zaprosi go tu na 15 minut żeby wyjaśnił co chce wyjaśniać.

*Do Maxa

*Dam ci 15 minut rozmowy i koniec nie będziesz mnie nachodził.Przyjdź za 30 minut.

*Od Maxa

*Okej przyjdę i dziękuje za spotkanie.

Poszła do łazienki się przebrać bo przy bieganiu się ubrudziła zmyła makijaż i pomalowała się od nowa ubrała się dosyć ładnie.Nagle zadzwonił dzwonek.Przyszedł Max.
-Dziękuje że dałaś mi szanse.
-Podziękuj Karolinie.
-Co?
-Była tutaj a tera masz 15 minut na wyjaśnienie mi tego co chciałeś mi wyjaśnić.
-Nie mówiłem ci tego bo wiedziałem że i tak to nic nie zmieni.
-To już wiem.
-Wiedząc że nic to nie zmieni zależało mi na przyjaźni z tobą i Adrianem.
-To też już wiem.
-Naprawdę cię przepraszam chciałbym żebyśmy dalej się zadawali.
-Jak ty se to wyobrażasz?
-Zapomnij o tym że podobasz mi się i zacznijmy we trójkę wszystko od nowa.
-Nie wiem pomyśle powiem ci w szkole w poniedziałek.
Max  wyszedł ona usiadła na łóżku wyciągnęła pamiętnik i pisze w nim:

                                                                 Drogi pamiętniku!
mam chłopaka ale dowiedziałam się że podobam się jemu przyjacielowi i tera nie wiem co zrobić chcę się z nim zadawać ale nie wiem czy Adrian potrafi to przecież jego przyjaciel był.Mam tego wszystkiego dosyć.To wszysto jest za trudne dla mnie.

Po tym jak już napisała w pamiętniku te słowa położyła się spać. Kiedy wstała zjadła ubrała się i poszła pobiegać i pomyśleć. Kiedy wracała do domu zauważyła pod domem Maxa on chyba jej nie widział. Ona szybko pobiegła do Adriana niby tak o posiedzieć ale nie wiedziała ile on tam będzie siedzieć.Adrian zauważył od razu  że coś się stało.
-Co się Kasiu stało?
-Nic. Wszystko jest w porządku.
-Przecież widzę że coś się stało.
-Przyszłam bo jak poszłam pobiegać i wracałam do domu to pod domem stał Max ale nie wkurzaj się ja se z nim poradze.
-Pewna jesteś?
-Tak. wczoraj z nim pogadałam i powiedziałam mu że pogadamy we trójkę w jutro czyli w poniedziałek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz