-Nie ma jej tutaj.
Odszedł kawałek i zobaczył ją w oknie. Od razu się wrócił. Zapukał. Znowu otworzyła mu jej mama.
-Wiem że jest Kasia, muszę z nią porozmawiać.
-Przykro mi ale ona nie chce z tobą rozmawiać.
-Ale co ja zrobiłem.
Jej mama wychodzi z nim przed dom i zamyka drzwi za sobą.
-Ona nie chce żebyś cierpiał.
-Ale jak to???
-Ona jutro wyjeżdża.
-Dlaczego jej pani nie zatrzyma, przecież jest pani jej matką.
-Ona ma już 18 lat nie mogę jej zatrzymać.
-To co ja mam teraz zrobić?
-Zostaw ją. Niech sama decyduje o sobie.
-Ale ja nie chce jej stracić, kocham ją.
Kasia to usłyszała bo miała otwarte okno. Założyła słuchawki i słucha muzyki. Położyła się na łóżku i tak zasnęła. Wstała następnego dnia rano o 9. Spakowana wyszła z domu na pociąg. Gdy ona wyszła jej mama zadzwoniła do Adriana.
-Adrian masz ostatnią szanse na zatrzymanie ją. Ona ma pociąg o 11.
-Dziękuje pani.
Rozłączył się i od razu pojechał na stację. Podbiegł do niej i ją przytulił gdy ona wchodziła do pociągu. Odwróciła się.
-Co ty tu..?
-Zostań dyrektor mówił że możesz wrócić. Kocham cię. Zostań.
Kasia mocno się przytula do niego.
-Ja ciebie też kocham.. Zostanę ale do szkoły nie wrócę.
-Jasne tylko żebyś nie wyjeżdżała.
Zaczęła go całować. Chłopak wziął jej walizkę i weszli do auta. Pojechali do jego domu. Kasia się rozpakowała i usiadła na łóżku.
Kolejna część... Zapraszam... :) Komentujcie.... :P
.jpg)
Super
OdpowiedzUsuń