O 21:10 zadzwoniła do chłopaka.-Hej Gracjan.
-A hej Kasiu czy coś się stało że dzwonisz?
-Tak, kiedy przyjedziesz do polski?
-Za 2 tygodnie a co?
-Pojdziesz ze mną na policję na tego twojego znajomego?
-Jasne, oczywiście dla ciebie wszystko. A tak poza tym co tam u ciebie.
-A dobrze. To kiedy się widzimy?
-Za 2 tygodnie w poniedziałek ok?
-Spoko, dziękuje.
-A i przepraszam cię za niego, on po prostu myślał że to przez ciebie się wyprowadziłem. Sorry nie powinienem do tego dopuścić.
-No dobrze co się stało już się nie odstanie.
-Przepraszam ale muszę już kończyć bo mam gości.
-A tak okk.
Marcin cały czas się przysłuchiwał rozmowie. Kasia się do niego przytuliła.
-Kocham cię Marcin....
-Ooo a co ci się stało że mówisz mi Kocham cię?-śmiał się.
-O ty. A to spadaj.-udała obrażoną i wstała z łóżka.
Chłopak złapał ją za rękę i pociągnął na łóżko.
-Mamy wolny dom to gdzie się wybierasz?
Dziewczyna się uśmiechnęła. Pocałował ją..
-To co będziemy jeść do filmu.
-Zależy jaki film?
-Oczywiście że horror...
-To popcorn...
Chłopak włączył film i zrobił przekąskę i położyli się na łóżku.
-Ale skarbie poczekaj tylko się wykąpie...-Mowi dziewczyna.
-Ok to ja czekam.-mówił całując ją w czoło.
Poszła. Po 20 minutach weszła do pokoju. Ona nie spała w piżamie tylko w majtkach i koszulce za dużej.
-O jak pięknie wyglądasz...
-Położyła się koło niego.
No to kolejna cześć.. Już setna!! Wspaniale. Pozdr dla was... Komentujcie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz