Łączna liczba wyświetleń

środa, 12 lutego 2014

część 99

-Oktawia czy coś się stało że się zatrzymujesz?
-A może im nie mówić.
Złapała ją za rękę.
-Oni na pewno chcieli by wiedziec że będziesz mieć dziecko.
Weszły razem do domu. Rodzice się o nią martwili.  Gdy ją tylko zobaczyli  zaczęli ją przytulać.
-Córeczko a kto to jest.
-Przepraszam jestem Kasia. Bała się sama przyjść do państwa.
-Mamo...
-Co się dzieje?
-Miałaś racje do niego.
-Wiedziałam.
-Ale najgorsze jest to że jestem w ciąży z nim.
-To nic jakoś se poradzimy skarbie, ważne że wróciłaś. Dziękujemy ci Kasiu że ją przyprowadziłaś..
-Prosze, to ja będe już szła bo ciemno się robi.
-Ok i dziękuje.
Oktawia się pożegnała i Kasia szła w stronę domu. Wracając zobaczyła Anię z Kacprem, yli do siebie przytuleni. Nie chciała wracać do domu bo wiedziała że czeka tam na nią zły Marcin ale nie miała do kogo iść. Wróciła do domu. Drzwi były dziwnie zamknięte. Weszła do ogrody bo nie wzięła kluczy ze sobą. Rzucała kamieniem w szybę chłopaka. Po chwili otworzył okno. Zobaczył ją i zleciał otworzyć drzwi. Była trochę zmarznięta. Przyniósł jej koc i zrobił ciepłą herbate.
-Kasiu musimy pogadać.
-Wiem.
-Kocham cię i dlatego taki jestem, wiesz dobrze że próbuje się zmienić ale to nie jest łatwe.
-Wiem i przepraszam. A co do tej wiadomości od Gracjana to chce z nim dzisiaj pogadać przy tobie ale żebyś nic nie mówił dobrze?
-No okk jak sądzisz.
Przytuliła się do niego.



Proszę następną nudną część :( 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz