Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 6 lutego 2014

część 98

Wieczorem jej się humor poprawił gdy otworzyła drzwi a tam stali wszyscy jej znajomi razem z Kacprem. Oglądali jakiś horror... Okazało się że jest z Anią parą... Nawet się ucieszyła. Iza wróciła późnym wieczorem.. Wszyscy spali u pani psycholog w domu w jednym pokoju... Spało ich w sumie 6 osób... Rano gdy wstali Iza zrobiła wszystkim śniadanie. Poszli do kościoła na msze. Później wybrali się na pizze i koktajl. Kiedy wróciła z Marcinem do domu zmęczona, chłopak poszedł się wykąpać a dziewczyna weszła na gg. Dostała wiadomość od nieznanego nr.

*Cześć Kasiu, wiem że przeze mnie cierpiałaś ale nie potrafiłem ci powiedzieć że przeprowadzam się do Londynu, wybacz mi proszę cię i odpisz.. A tak poza tym to Konrad, ten mój przyjaciel cie wtedy uderzył bo mi powiedział to wczoraj jak się z nim pokłóciłem... Jeszcze raz za wszystko przepraszam.


Nie zdążyła przeczytać do końca a Marcin to zobaczył..
-Co to jest???
-Skarbie nie wiem..
-Kto to jest?!?!-krzyczał na nią bo był wkurzony.
-Nie krzycz na mnie to po pierwsze a po drugie nie wiem co to jest... Byłam kiedyś z nim ale zerwał ze mną i nie podał powodu, może wzięły go sumienia...
-Przepraszam Kasiu...
-Mam tego dość że jak coś dostanę to się drzesz na mnie.
-Sorry kochanie ale wiem ilu miałaś chłopaków i nie chce cię stracić.
-Kto ci o tym powiedział?!
-Kamil.
-Szkoda że ci nie powiedział że to oni ze mną zrywali!!!-krzyczała na niego na cały dom.
-Przepraszam.
-Wyjdź stąd!!
-Nie, zostanę z tobą.
-Zostaw mnie samą!! Mam cię dość!
-I tak zostanę.
Kasia zabrała swoją kurtkę i wybiegła z domu.... Tak biegła że trafiła pod szkołę do której chodziła. Spotkała tam dziewczynę która płacze. Podeszła do niej.
-Przepraszam, czy coś się stało?
Zobaczyła że po jej ręce cieknie krew. Odsłoniła i zobaczyła że krwawi. Miała ze sobą  chusteczki i zatamowała krew.
-Dlaczego mi pomagasz, przecież mnie nie znasz?
-Nie znam cię ale wiem że coś musiało się stać że leciała ci krew a takich ludzi się nie zostawia.
-Skąd wiesz?
-Bo sama przez to kiedyś przechodziłam ale miałam przyjaciółkę wtedy przy sobie.
-A ile ty masz lat?
- 18 a ty?
-No właśnie ja 21 i byłam z chłopakiem przez 3 lata ale mnie zostawił.
-Na nim życie się nie kończy.
-No tak ale uciekł ode mnie gdy dowiedział się że jestem w ciąży... Moja mama nic nie wie i boje się do niej iść bo mówiła że on taki jest.
Kasia złapała ją za rękę.
-Jeśli chcesz mogę iść z tobą.
-Na prawdę?
-Jasne. Dla mnie to żaden problem i tak nigdzie mi się nie śpieszy.
-Ale gdzieś biegłaś.
-Biegłam od domu bo pokłóciłam się z chłopakiem. To co idziemy?
-Ok. A tak wogóle to jestem Oktawia.
-Kasia.
Poszły razem do jej domu. Gdy stanęły pod nim, zatrzymały się na chwile.




Kolejny rozdział... :) Mam pomysł może w komentarzu będziecie pisać pytania do mnie, o mnie a ja przy następnym rozdziale odpowiem na wszystkie pytania.... :) No to pytajcie i komentujcie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz