Po chwili przyszedł do jej pokoju za nią Marcin.-Kasiu?
-Co??
-Pojedź z Kamilem.
-Ale ja chcę z tobą.
Usiadł koło niej na łóżku i ją przytulił.
-A ty się nie śpieszyłeś?
-Niee. Po prostu Kamil chciał cię zawieść bo ma wyrzuty sumienia że cię wtedy zostawił i teraz chce to nadrobić.
Dziewczyna się na niego popatrzyła.
-Na serio?
-No tak, dobrze wiesz że bym swojej mamie odmówił dla ciebie.
-Przepraszam ale muszę coś zrobić.
-Ale..??
Wybiegła z pokoju. Wparowała do pokoju Kamila. Marcin nie chciał im przeszkadzać. Czekał na dziewczynę w jej pokoju. Kasia przytuliła Kamila.
-Przepraszam że cię wtedy zostawiłem. Na prawdę żałuję tego.
-Wiem Marcin mi powiedział.
-Nie chcę żebyś była na mnie zła.
-Cicho bądź.
Przytulała się chwile do brata. Wszedł Marcin do pokoju. Chrząknął.
-Może ja nie będę wam przeszkadzał...-zaśmiał się Marcin.
Zaczęli się wszyscy śmiać. We trójkę wyszli do parku na spacer.
Macie kolejną część... Nie wiem kiedy dodam następną bo nie mam na razie internetu... Komentujcie...
Super!!
OdpowiedzUsuń