Kasi bardzo dobrze dogadywało się z Jordanem. Pewnego dni za namową chłopaka zapisała się na boks. W ten czas zaczęła być bardziej agresywna. Nikt dziewczyny nie poznawał. Adrian chciał z nią tylko porozmawiać spokojnie a dostał od niej po ryju. Nie wiedział co się z nią dzieje. Dręczył ją żeby się spotkała. W końcu się zgodziła. O 15 była już w barze. Zobaczyła Izę z chłopakiem. Poczuła zazdrość. Weszli obydwoje.
-Słucham co chcecie?
-Zmieniłaś się.-zaczęła Iza- Nie poznaję cię dziewczyno. To przez Jordana.
-Proszę cię wróć do mnie. To z Karolina to nie było tak dokładnie.
Dziewczynie napłynęły łzy do oczu. Zaczęła płakać.
-A niby jak było. -Zaczęła krzyczeć.
-Ona mi wtedy mówiła żebym uważał bo ktoś chce żebym się rozstał z tobą. Wtedy wskazała mi że Jordan ucieka z tel. Słyszłaś wtedy co mówiłem.
-Nie.
-No właśnie
- To jest dla mnie za trudne. Ja spadam nara.
-Pomyśl nad tym.
Dziewczyna zapłakana uciekła do parku nad wodę. Nie wiedziała że chłopak za nią pobiegł.
-Karolina, wierzysz mi?
Odwróciła się chciała uciec ale jej nie pozwolił.
-Nie dam ci uciec. Wiem że mnie kochasz.
Pocałował ją. Nie mogła uwierzyć w to wszystko i popchała go i poszła do domu. Chłopak z nadzieją że se to przemyśli wrócił do domu. Dziewczyna cały czas się zastanawiała czemu to życie jest takie trudne. Postanowiła je skrócić. Pocięła się żyletką. Obudziła się w szpitalu. Nie widziała przy sobie Jordana tylko Adriana. Skapła się że to nie była prawdziwa miłość.
-Czemu to chciałaś zrobić.
-Bo nie mam tu nikogo.
-Masz mnie. Kocham cię i nigdy nie przestałem.
Przytuła się do niego. Zaczęła płakać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz