Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 7 października 2013

część 48

Wstała rano. Na budziku była godzina 7:30. Szybko się ubrała i wyleciała do szkoły. Biegła szybko żeby się nie spóźnić. Wpadła na jakiegoś  nieznajomego chłopaka który płakał. Był w jej wieku. 
-Coś się stało? -pyta zaciekawiona Kasia.
-Nie. Sorry że wpadłem na ciebie.
-Okk, nic się nie stało. Dlaczego płaczesz?  Gdzie idziesz?
-Ide przed siebie, Matka wywaliła mnie z domu do którego niedawno się wprowadziłem.  Dlatego płacze bo nie wiem co mam teraz zrobić.
-Kasia jestem. Chodź ze mną pomogę ci.
-Nie dziękuje. Mam na imię Konrad.
-No chodź pomogę ci na prawdę.
-Na pewno się śpieszysz.
-Mam jeszcze czas. Idziesz. Przedstawię ci kogoś.
-Okk zdam się na ciebie.
Poszli razem. Dziewczyna zapukała do pięknego, dużego, żółtego domu. Otworzyła im wysoka czarnowłosa ko0bieta.
-O hej Kasiu a ty nie na zajęciach?
-Cześć Iza to jest Konrad zajmiesz się nic na 5 godzin, bo musze isć na lekcje. Wpadnę po niego po lekcjach.
-Okk.
Kasia podziękowała jej, w krótkiej i szybkiej wersji opowiedziała o nim trochę i pobiegła do szkoły. Adrian się zdziwił że dziewczyna się spóźniła na lekcje zwłaszcza że miała z nim. Usiadła koło niego i wyciągnęła zeszyty.
-Gdzieś ty była Kaśka!!!
-Nie ważne. Zaspałam.
-Nie ufasz mi?
-Jasne że ufam, tylko zaspałam.
-Okk.
 Skończyły się lekcje. Dziewczyna wyszła szybko ze szkoły. Adrian wybiegł za nią. Zobaczył że ona idzie w inną stronę. Podbiegł do niej. Speszyła się bo nie wiedziała jak ma powiedzieć chłopakowi o Konradzie. 
-A gdzie ty idziesz skarbie be zemnie????
-Sorry ale idę do Izy a ty pewnie do domu więc idziemy w inną stronę.
-Pójdę z tobą i tak dawno jej nie widziałem.
Nie wiedziała co ma mu powiedzieć.
-Ale ja tam będę do wieczora.
-To co. Pójdę, nie pozbędziesz się mnie tak łatwo.
-Na prawdę nie możesz. Wytłumaczę ci to kiedy indziej teraz muszę iść.
-Okk.
Pobiegła szybko do domu kobiety. Nie wiedziała że Adrian ją szpieguje. Po godzinie dziewczyna wychodzi z Konradem. Chłopak pokazał się dziewczynie i pobiegł. Dziewczyna nie mogła w to uwierzyć.Poprosiła kobietę żeby chłopak mógł zostać jeszcze godzinę bo musi coś załatwić. Iza zgodziła się. Kasia zapłakana leciała do Adriana domu. Jego mama ją wpuściła. Weszła do pokoju.Zamknęła pokój.
-Jakim prawem mnie śledzisz?? -mówi zapłakana.
-A ty co lepsza? Zdradzasz mnie!!!!
-Nie mogę w to uwierzyć!! Coś ty powiedział???
-To co usłyszałaś. Przyłapałem cię na zdradzie.
-Nienawidzę cię!!!!
Zapłakana wyleciała do domu Izy. Kiedy się uspokoiła poszła z Konradem do domu jego matki. W tym samym czasie Iza poszła do Adriana. Weszła. Adrian siedział na oknie, patrzył w dal zapłakany.
-Czemu Kasia płakała przez ciebie?
-A ja nie płacze?? Ja Kasię kocham a ona mnie zdradza.
-Ona cię kocha najbardziej na świecie. Nigdy by cię nie zdradziła. 
-To kto to był ten chłopak z którym wychodziła od ciebie.
-To nie jest jej chłopak, tylko....
 -No kto to jest??
-To jest chłopak którego Kasia poznała..
-A jednak.
-Nie.. Poznała go dzisiaj, zapłakany chodził po mieście, a wtedy co ją widziałeś z Konradem, chciała iść do jego matki bo go wywaliła z domu. Chciała żeby porozmawiali a on chciał iść z nią.
-Serio??
-Tak.
-Przepraszam...
-To nie mnie masz przeprosić tylko ją.
-Wiem zaraz do niej pobiegnę.
-Za 15 minut ma być u mnie. Przyjdź!
-Jasne, dobrze, obiecuje





Może ktoś chce pomóc??? Nie mam pomysłu. To wymyśliłam z moją koleżanka na polskim :D :D. Proszę o lajki i komentarze a także proszę ask  http://ask.fm/beatka0002

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz