Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 14 października 2013

część 53

Dziewczyna była z siebie dumna że potrafiła nie przyjmować czyjegoś zdania. Na przerwie Kasia poszła do Kacpra i Szymona (czyli tych chłopaków). Pokazała im sms-y od Adriana które dostałą na lekcji. Po szkole mama przyszła po dziewczynę. Nie mogła uwierzyć co ona ze sobą zrobiła. Oczywiście nic się nie odzywała, bo to było jej życie. Ona już nie miała zamiaru czekać aż wszyscy się do niej przekonają. Miała dość że wszyscy ją traktują jak nikogo ważnego z którym się siedzi jak się nie ma z kim. Mama odwiozła dziewczynę na cmentarz i zostawiła. Kasia poszła na grób Maxa. Zaczęła mówić do niego.
-Wiem że to miało być inaczej. Wiem także że chciałbyś żebym taka nie była, ale mam dość czekania aż Adrian dowie się jaka jestem wspaniała. Gdybyś tylko ty był, byłabym z tobą szczęśliwa razem. Żałuję że wtedy nie przyjęłam cię.
Rozpłakała się. Tusz jej spływał po policzku. Odchodziła od grobu. Wydawało jej się że usłyszała Maxa.
-Ja zawszę będę z tobą nie ważne gdzie jestem.

Nie mogła w to uwierzyć. Czy to na prawdę on??? Odwróciła się ale nikogo nie było. Wytarła tusz z policzka i poszła do domu. Usiadła na łóżku i zaczęła pisać w pamiętniku. Popłakała się. Nie wiedziała czy  to był na serio on. Po dwugodzinnym pisaniu zasnęła. Jej mama weszła do pokoju. Zobaczyła pamiętnik. Chciała go wziąć żeby wiedzieć jak ma pomóc córce ale to było nie fair. Zamknęła drzwi za sobą. Zeszła na dół i zrobiła jej herbatę. Zaniosła na górę i pojechała na zakupy



Na serio nie mam nuż żadnego pomysłu. Chyba go  zamknę!!! :( :( :( :( Ale to nie jest pewne :) Spróbuje jeszcze wymyśleć  jakiś inny pomysł. Proszę o lajki i komentarze a także żebyście wchodzili i polubili stronę na fb  https://www.facebook.com/yciekasi     będę  bardzi wdzięczna :D 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz