Po dwóch godzinach przyszedł. Kasia nie chciała go widzieć. Gdy wszedł do domu Izabeli zobaczył Konrada. Lekko się uśmiechnął.
-Cześć jestem Konrad.
Kasia powiedziała ostro.
-On już wychodzi.
Iza jak zwykle się martwi o dziewczynę, wzięła Konrada na lody a ona ma dojść jak se porozmawiają. Adrian złapał ją w tali.Ona nie opierała się. Pocałował ją w usta.
-Iza mi wytłumaczyła wszystko... Przepraszam.-jego głos ścichł- Kocham cie dlatego jestem zazdrosny.
-Ja ciebie też kocham ale ci ufam i bym tak nie zrobiła.
-Wiem, bo ty jesteś kochana. Jeżeli nie chcesz być z takim szczeniakiem jak ja, to zrozumiem.
Odwrócił się i powoli zaczął wychodzić.Kiedy był koło drzwi wyjściowych nagle krzyknęła.
-Ja ciebie kocham jakim jesteś.
Chłopak wrócił się do niej. Po 15 minutach doszli do Konrada i Izy.
-Cześć jestem Adrian.
-Hej Konrad.
-Spoko, sorry za to jak się zachowałem.
-Jasne, rozumiem każdy by był zazdrosny o tak ładną dziewczynę ale ja mam już swoją dziewczynę. Jutro się tu przeprowadza:)
-To dobrze.
Wieczorem zjadła kolacje i poszła do pokoju. Napisała coś w pamiętniku i położyła się spać. Kiedy wstała rano. Szybko się przebrała i poszła po Adriana. Poszedł już do szkoły z nowym kolegą. Gdy doszła do szkoły zobaczyła go na ławce z nowymi kolegami. Podeszła do niego.
-Cześć idziesz na lekcje?
Zaczął się z niej śmiać.
-A my się znamy?
-Przecież...
-Nawet nie umiesz powiedzieć nic.
-Sorry pomyłka.
Gdy odchodziła od niego, odwróciła się. Zauważyła że podpalał papierosa i palił. "On nigdy nie palił" myśli dziewczyna. Zrozpaczona Kasia poszła do Wojtka jego najlepszego kolegi.
-Hej Wojtek.
-O cześć, co jest?
-Co się dzieje z Adrianem?
-Od tygodnia się tak zachowuje ale wcześniej mniej a co zrobił.
-Wyśmiał mnie i powiedział że się nie znamy.
W tej chwili się popłakała i przytuliła do Wojtka. Adrian widział na korytarzu że Kasia płacze przez niego ale nic z tym nie zrobił. Wszedł spokojnie do klasy. Kasia usiadła spokojnie na miejscu jeszcze płacząc. Adrian olał ją i poszedł do kolegi z którym palił. Wojtek koło niej usiadł. Nie wytrzymała na lekcji. Wyszła do toalety, lekcja była luźna więc można było robić co się chce. Wojtek nie mógł patrzeć na cierpienie dziewczyny, podszedł do Adriana.
-Co ty idioto robisz. Do mnie możesz się nie odzywać ale do dziewczyny własnej się nie przyznawać?? Głupi jesteś.
-Ja nie mam dziewczyny. Zwłaszcza takiej brzydkiej jak ta głupia małolata.
Kasia akurat to usłyszała. Weszła do klasy. Podeszła do pani.Po chwili wzięła torbę i wyszła. Pobiegła do Izy. Opowiedziała kobiecie jak się chłopak zaczął zachowywać. Nie mogła w to uwierzyć. Dziewczyna nie miała zamiaru z nikim rozmawiać. Wróciła się do domu i zamknęła w pokoju. Nagle jej mama puka do drzwi. Weszła.
-Masz gościa.
-Kogo?
-Zobacz sama.
Nie mogła uwierzyć był to Jordan. Gdy ją zobaczył zapłakaną od razu przytulił ją. Zamknęła drzwi. Usiadła na okno i płakała. Chłopak do niej podszedł usiadł koło niej na oknie.
-Powiesz mi co się stało.??
-To co chciałeś.. Nie jestem z Adrianem.
-Pali, nie przyznaje się do ciebie?
-Skąd wiesz?
-Wiesz dlaczego wymyśliłem pomysł z filmem?
-No??
-Bo on tak zaczynał się zachowywać a nie wiedziałem jak ci to powiedzieć. Nie chciałem żebyś płakała,żeby cię zranił.
-Dlaczego, czemu on mi to robi. Dzisiaj nawet na lekcjach nie wytrzymałam, Iza mnie zwolniła z drugiej lekcji.
Posiedzieli chwile. Chłopak niestety musiał wyjść do domu ale nagle przyszedł Adrian.
-Czego tu chcesz???
-Kasiu kocham cię.
-Ja mam dość kiedy zaczniesz mnie traktować normalnie.???
-Ja tak nie umiem.
-Nie chce tego słuchać wyjdź!!!!
A taka dodatkowa część przed snem komentujcie i lajkujcie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz