chłopak spał do godziny 11:00... Poszedł do domu po ciuchy bo mama przyszła. Dziewczyna obudziła się. Myślała że Marcin jest w domu i wołała go. Przyszła jej mama...-Mamo gdzie Marcin?
-Poszedł do domu.
Poczuła się zawiedziona.
-Poszedł po ciuchy córciu.
-Ale po co?
-Bo idziecie dzisiaj na komisariat i do lekarza i zadeklarował się że będzie cię pilnować gdy ja będę w pracy a Kamil nie wróci za 2 dni.
-Dobrze a podasz mi ciuchy to się ubiorę????
-Jasne które??
-Tą bluzkę i spodenki.
I wskazała na ciuchy. Mama podała jej ciuchy i wyszła. Zaczęła się ubierać. Ktoś zapukał do drzwi. W drzwiach stanął chłopak.
-Gotowa skarbie??
-Tak... Ile będziesz mnie pilnować???
-No do kiedy Kamil nie wróci.
-Aha.. Tylko wtedy??? Później będzie jak dawniej????
-No tak a jak ma być?
-Nijak.
-Tylko że będzie mała różnica.
-Jaka?
-Że będziesz moją dziewczyną.
Uśmiechnęła się do niego. Wziął ją na ręce i zaniósł do auta. Kiedy wrócili jej mamy już nie było. Dziewczyna nie mogła nigdzie chodzić szybko. Jeżeli już to musiała iść powoli. Do szkoły nie będzie szła przez 2 tygodnie.
No to macie kolejną stronę... Może podacie mi jakieś kilka tytułów piosenek bo się nudzę na lekcjach a tak to se posłucham... :) No to piszcie... i komentujciee...
świetne ;)
OdpowiedzUsuń