Rano wstali szybko i poszli do szkoły. Pawła na pierwszych 2 lekcjach nie było. Przyszedł dopiero na 3 lekcje. Zobaczył ich razem. Podszedł wkurzony.-Miałeś mi pomóc a nie zabrać ją...
-To nie jest rzecz żebyś ją miał.
-Przestań chrzanić, wiem że ty jej nie kochasz.
-A ty ją kochasz jak się na nią cały czas wydzierasz.
-Zaraz ci najebie.
-Proszę bardzo, nie boje się ciebie to po pierwsze a po drugie to my się kochamy.
-Miłość nie istnieje.
Adrian i Kasia odeszli od chłopaka. Cały dzień w szkole chodzili wkurzeni. Poszli do galerii handlowej, chodzili po sklepach. Spotkali mamę Marcina i Pawła.
-Jak mogłaś ich tak wykorzystać obu?!
-Po prostu ich nie kochałam, to jest moja prawdziwa miłość.
Matka odeszła. Wrócili do domu o 20, zmęczeni. Dziewczyna usiadła na sofie i włączyła telewizor. Chłopak zrobił im herbatę i dołączył do Kasi. Przytuliła się do niego mocno i oglądali jakąś komedie.
-Kocham cię Adrian wiesz o tym?
-Wiem skarbie.
-Wierzysz im że cię zostawię?
-Nie.
Pocałowała go i poszła spać. Chłopak jeszcze chwilę siedział i oglądał. Poszedł spać o 23:40.
No i kolejna... Jak wam się podoba? Wiem że trochę krótka i może zdawać się nudna ale tylko coś takiego weszło mi do głowy... :) Komentarz zostawcie :)
Super ;)
OdpowiedzUsuńWydaje mi się trochę nudne ale ciesze się ze komuś się podoba
UsuńSzkoda że krótka;( ale i tak jest super;). Z niecierpliwością czekam na kolejny;)
OdpowiedzUsuńJuż dzisiaj po południu będzie nowy :)
UsuńOk będę czekać ;)
Usuń