Łączna liczba wyświetleń

sobota, 11 maja 2013

część XXXIII

Gdy odeszli kawałek od dziewczyny.
-Czego ona chciała?
-Nie wiem. Zaczepiła mnie i wtedy ty podeszłaś.
-Ania mi mówiła że jesteście już tak około 15 minut.
-Co ona bredzi?
-Przez telefon mi tak mówiła.
-Nie wiem co ona sobie wymyśla.
-Jutro sobie z nią pogadam.
-Ok kochanie.
  Po rozmowie poszli do jej domu. Posiedzieli do 21:00. Chłopak musiał już iść.Ona położyła się spać. Rano zaspała do szkoły. Wstała o 8:10. Dobrze że miała blisko do szkoły. W klasie była o 8:15 więc się zaliczyło tylko do spóźnienia. Na przerwie Kasia nie mogła nigdzie znaleźć Ani. "Mam  z nią następną lekcje  więc się  wszystkiego dowiem"-pomyślała. Ostatnie 5 minut przerwy spędziła z Adrianem. Zadzwonił dzwonek lecz Kasia miała zastępstwo i nie miała z nią lekcji. Nauczycielka podała że na jutro ma sprawdzian z czego nic nie kuma. Na następnej przerwie szukała dziewczyny znowu ale i tym razem nic z tego. Kiedy  szła do toalety słyszała jak ktoś się kłóci. To była Ania z Adrianem no i oczywiście z Laurą. Zdziwiona podchodzi do nich. Gdy tylko ją zobaczyli od razu zamilkli. Laura odeszła od nich w tym samym momencie co onja przyszła.
-O co się tak kłóciliście?
-O  nic kochanie.
-Mówcie od razu.
No o nic.-Ania i Adrian powiedzieli jednocześnie.
Dziewczyna się wkurzyła i uciekła stamtąd. Oni zostali.
-Co żeś narobił.
-Ja? Nic.
-Powiedz jej prawdę.
-Nie bo się załamie.
-Nie widzisz że teraz bardziej jest załamana.
-Ok powiem jej ale w domu.
-Nie. W szkole masz jej powiedzieć.
-Ok ok.
Po dzwonku na lekcje cały czas myślał jak jej to powiedzieć. Kiedy wyszedł z klasy do toalety. Kasia też wyszła.
-Kasiu muszę ci coś powiedzieć.
-Co?- odpowiedziała wkurzona na niego.
-Spotkajmy się u mnie w domu o 15:00 ok?
-Dobra.
I obydwoje poszli do swoich klas. Do reszty lekcji się nie widzieli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz