Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 1 grudnia 2013

część 69

Wstała rano. Ubrała się i zjadła śniadanie. Wyszła do szkoły.  Szła powoli. Gracjan podbiegł do niej od tyłu i ją przytulił.
-Czemu na mnie nie zaczekałaś?
-Przepraszam zamyśliłam się.
-A o czym?
-A raczej o kim.
-Co to ma znaczyć o kim?
-O Maxie, psa ze schroniska. Tak go nazwałam.
-Ładnie. To weź go do siebie.
-Chciałam ale nie wiem co z moją mamą.
-Ja z nią pogadam dobrze skarbie?
-Dobrze, dziękuje ci.
-A teraz chodź bo się spóźnimy.
Zdążyli w ostatniej chwili. Cała szkoła z zadowoleniem przywitała ich. Dziewczyna przyzwyczaiła się do popularności... Po dzwonku weszli do klasy. Był niemiecki więc Kasia siedziała z Nikolą a Gracjan z Arkiem. Wszyscy  umówili się że pojdą z dziewczyną zabrać psa do domu... Umówili się na godzinę 17:15.  Po szkole para poszła do jej domu. Kasia weszła na chwile do swojego pokoju. Gracjan rozmawiał akurat z jej mamą na temat psa. zgodziła się. uciszona dziewczyna poleciała z chłopakiem i przyjaciółmi po psa. Miała do wyboru dwa. Chwili się pobawiła z jednym... Z drugim chwile posiedziała. Wybrała jednak drugiego, haskiego zamiast boksera.  W haskim podobały się jej oczy.  Szczęśliwa wraca z psem do domu. Nikola wzięła sobie boksera do domu swojego... Oba psy bardzo się polubiły. Gracjan odprowadził dziewczynę pod dom.
-Mogę wiedzieć czemu Max?
-Bo tak nazywał się mój przyjaciel, który umarł bo mi powiedział że mnie kocha ale ja nie czułam tego do niego.
-Przykro mi.
-Mi też bo to był mój najlepszy przyjaciel ze wszystkich. Traktowałam go jak brata.
Przytulił ją mocno. Weszła z psem do domu.






Cieszę się z komentarzy  i lajków :D  :)    Mam pomysł...Jeżeli będzie minimum 3 komentarze i 2 lajki to zdradzę wam co będzie w 71 części, a będzie ciekawie....  Więc czekam na komentarze i lajki,... 

4 komentarze: