Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 22 czerwca 2014

część 35

Pov Tom


Obudziła się po godzinie. Obróciła się na bok, w moją stronę i popatrzyła mi w  oczy. Podniosłem swoją rękę i przesunąłem jej kosmyk za ucho. Uśmiechnęła się. Objąłem ją i przytuliłem mocno. Położyła głowę na moim torsie bo ostatnio wróciłem na siłownie. Przytuliła się do mnie mocno. 
-Jak się czujesz kochanie?
-Boli mnie brzuch ale przejdzie.
-kochanie jesteś pewna?
-Tak.



Pov Aga

Brzuch mnie bolał jak cholera ale nie powiem mu tego bo zaraz zabierze mnie do lekarza. Wstałam z łóżka i od razu usiadłam bo zakręciło mi się w głowie. 
-Kochanie co ci jest?
-Nic nic.-opowiedziałam
-Jak to nic.
-Dobra kręci mi się w głowie i boli mnie brzuch bardzo mocno.
Chłopak się podniósł. Pomógł mi się ubrać i bez słowa zaniósł na rękach do auta. Pojechaliśmy do lekarza na badanie. Po badaniu usiedliśmy. Ja usiadłam mu na kolanach. Przytulił mnie lekko.
-I co z nią doktorze?-zapytał.
-Pani Ago jeżeli w ciągu tego tygodnia tak będzie to będzie musiała pani przyjść do szpitala. 
-Ale dlaczego?-nie wiedziałam co mamm myśleć.
-Z dzieckiem coraz gorzej... 
-Może iść nawet dzisiaj jeżeli to coś pomoże.-wtrącił Tom.
Spiorunowałam go wzrokiem.
-Byłoby dobrze ale mogę dać tydzień.
-Ja chce żeby ona jak najszybciej wyzdrowiała.
Pojechaliśmy po ciuchy i wróciliśmy do szpitala.


*************************
2 miesiące później.


Pov Aga


Już wszystko jest dobrze. Ciąża unormowana. Właśnie wróciłam do domu i leże w salonie. Brzuch mam już całkiem niezły. 


Pov Tom

Usiadłem koło Agi i pocałowałem ją na przywitanie bo wróciłem do domu. Położyła mi się na kolana i oglądaliśmy "Nie kłam kochanie". Przez cały film głaskałem ją. Po filmie wstała i  usiadła mi na kolanach i zaczęła całować.
-Skarbie nie możesz..
-Mogę. Pytałam się lekarza.
Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do pokoju. Mała Ala jeszcze spała więc mieliśmy 2 godziny dla siebie które pożytecznie spędziliśmy. Po tym wszystkim lezeliśmy przytuleni.



Oto kolejna część... Nie wiem kiedy będzie następna... 

1 komentarz:

  1. Awwwww *-* No w końcu się doczekałam ;D
    Oni są tacy, tacy... fajni ;> Dobrze, że ciąża Agi jest już bezpieczna ;)

    OdpowiedzUsuń