Nowa szkoła, nowe życie... Tak tak Kasia przeprowadziła się do Wrocławia z bratem Alanem. Dziewczyna ma 15 lat chodzi do 2 gim. Jest średnią blondynką, zielone oczy, czasami nosi soczewki dzięki którym ma brązowe oczy. Natomiast Alan ma 20 lat, pracuje w dobrej firmie. Wysoki szatyn niebieskie oczy.
Połowa roku szkolnego a Kasia idzie dzisiaj pierwszy raz do nowej szkoły. Weszła do budynku i udała się do dyrektorki która miała ją zaprowadzić na lekcje. Weszły obie do klasy która liczyła 20 osób. Wszystkie dziewczyny ubrane w sukienki, chłopcy to większość albo sportowcy albo eleganciki. Kasia była inna wolała chodzić w spodniach i bluzach. Była inna od dziewczyn. Wszyscy się na nią patrzyli.
-To jest wasza nowa koleżanka Katarzyna. Usiądź sobie gdzie chcesz.
Kasia poszła do ostatniej ławki. Usiadła sama bo nie lubiła towarzystwa na lekcjach. Po 5 minutach ktoś zapukał w drzwi i wszedł chłopak. Czarne włosy, zielone oczy, blada cera. (Kasia dzisiaj założyła akurat soczewki więc miała brązowe oczy)
-Przepraszam za spóźnienie ale autobus uciekł.-tyle usłyszała.
Zobaczyła że chłopak idzie w jej stronę.
-Hmmm. Zawsze wydawało mi się że ja tu siedzę..
-Tak? Przepraszam.
Wzięła swoje rzeczy. Wstała i chciała się przesiąść.
-Nie bój się. Chyba się zmieścimy.
-Wolę sama usiąść.
Usiadła bliżej drzwi w przedostatniej ławce. Ciągle czuła czyjś wzrok na niej ale gdy tylko patrzyła na klasę to nikogo takiego nie zauważyła. Po dzwonku od razu wybiegła z klasy i udała się pod kolejną klasę. Po chwili wszyscy doszli poza 2 chłopakami. Tego co miała z nim siedzieć i sportowca. Erica. Podeszła koło schodów. Zobaczyła że Eric zaczepia chłopaka. Podeszła do nich.
-Nie zaczepiaj go.-powiedziała.-bij się z równym sobą.
-Haha nowa dziewczynka i już podskakuje do mnie. Wybacze ci bo jeszcze nie wiesz że ja tu rządzę.
-To już tak nie będzie.
-Grozisz mi dziewczynko?-zapytał i się zaśmiał.
Wrócił do zaczepiania chłopaka. Kasia się wkurzyła podeszła do Erica i dotknęła go w plecy. Odwrócił się. Od razu uderzyła go w twarz z pięści. Zaczęli się bić.
-Co tu się dzieje?!-usłyszeli głos dyrektorki.
Oboje poszli do dyrektora i zawołali ich rodziców. Alan szybko przyjechał i odebrał ją ze szkoły. Podbiegł do nich ten chłopak zaczepiany.
-Dzięki ci Kasia.
-Skąd wiesz jak się nazywam?
-Bo słyszałem jak sprawdzała obecność. Jestem Mateusz. A jak u dyra?
-Mam przechlapane.
Kasia pokazała na wściekłego brata.
Nowa część opowiadania nowego...
Hahaha z tego co widzę Kasia ma nie zły charakterek ;d Fajnie się zaczyna ;)
OdpowiedzUsuń