-No hej słoneczko, tęskniłaś?-powiedział
Zaczął ją całować. Kasia uderzyła go w brzuch.
-Po pierwsze nie jestem twoim słoneczkiem po drugie nie dotykaj mnie bo teraz to jua jestem silniejsza od ciebie. Chłopak się popatrzył na nią. Przeszła koło swojej klasy i weszła do auta Daniela którego zobaczyła.
-Hej skarbie co ty tu robisz?
-Emmm.. Przyjechał po mnie chyba.-odezwał się głos z tyłu.
-Ahaa spoko. O której się widzimy dzisiaj?
-Dopiero na treningu.
-No trudno, pa.
Pocałowała go w usta i wyszła z auta. Skierowała się do domu. Odrobiłą szybko lekcje i poszła na trening. Nie widziała nikogo poza Beaty, koleżanki która także ćwiczyła. Była to niska szatynka. Starsza o 2 lata.
-Hej gdzie Daniel?
-Napisał smsa że nie przyjdzie dzisiaj i mnie poprosił żebym ci poprowadziła trening.
-Co się stało?
-Nie wiem.
Założyła rękawice i waliła mocno. Po 2 godzinnym treningu wyszła z budynku. Wyciągnęła telefon i napisała do daniela
*Coś się stało że nie mogłeś być na treningu?
Nic nie odpisał. Poszła do jego domu.Zapukała. Otworzył jej Mateusz.
-Jest Daniel?
-Tak, wejdź.
Kasia weszła i usiadła w salonie. Po 5 minutach przyszedł Daniel.
-Czemu cię nie było?
-Nie mogłem być przepraszam.
Podszedł do niej i przytulił ją.
-Ale dlaczego?
-Mateusza mama wylądowała w szpitalu i muszę sie nim zająć.
-Przepraszam cie że zmieniłem wam plany.-powiedział Mateusz do dziewczyny.
-Nic się nie stało.
Kasia wspięła się na palce i pocałowała chłopaka w usta, namiętnie. Chłopak się uśmiechnął i oblizał wargę.
-Kocham jak to robisz.-wyszeptał chłopak w jej usta.
-A ja tego nienawidzę.-powiedział Mateusz.
-Bo nie masz dziewczyny i nie wiesz jakie to uczucie.
-Tak tak...
Mateusz usiadł przed televizorem i zaczął oglądać jakiś film. Wszyscy się dosiadli nawet |Kasia.
Sorry że taka krótka..
-Ahaa spoko. O której się widzimy dzisiaj?
-Dopiero na treningu.
-No trudno, pa.
Pocałowała go w usta i wyszła z auta. Skierowała się do domu. Odrobiłą szybko lekcje i poszła na trening. Nie widziała nikogo poza Beaty, koleżanki która także ćwiczyła. Była to niska szatynka. Starsza o 2 lata.
-Hej gdzie Daniel?
-Napisał smsa że nie przyjdzie dzisiaj i mnie poprosił żebym ci poprowadziła trening.
-Co się stało?
-Nie wiem.
Założyła rękawice i waliła mocno. Po 2 godzinnym treningu wyszła z budynku. Wyciągnęła telefon i napisała do daniela
*Coś się stało że nie mogłeś być na treningu?
Nic nie odpisał. Poszła do jego domu.Zapukała. Otworzył jej Mateusz.
-Jest Daniel?
-Tak, wejdź.
Kasia weszła i usiadła w salonie. Po 5 minutach przyszedł Daniel.
-Czemu cię nie było?
-Nie mogłem być przepraszam.
Podszedł do niej i przytulił ją.
-Ale dlaczego?
-Mateusza mama wylądowała w szpitalu i muszę sie nim zająć.
-Przepraszam cie że zmieniłem wam plany.-powiedział Mateusz do dziewczyny.
-Nic się nie stało.
Kasia wspięła się na palce i pocałowała chłopaka w usta, namiętnie. Chłopak się uśmiechnął i oblizał wargę.
-Kocham jak to robisz.-wyszeptał chłopak w jej usta.
-A ja tego nienawidzę.-powiedział Mateusz.
-Bo nie masz dziewczyny i nie wiesz jakie to uczucie.
-Tak tak...
Mateusz usiadł przed televizorem i zaczął oglądać jakiś film. Wszyscy się dosiadli nawet |Kasia.
Sorry że taka krótka..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz