Poszła do siebie. Położyła się na łóżku i płakała. Po jakiś 2 godzinach zasnęła spokojnie. Rano obudziła się po 9. Była sobota więc mogła se na to pozwolić. Wzięła szybki prysznic ubrała się w dresy i poszła pobiegać. Po 3 godzinach wróciła do domu. Weszła do pokoju i zobaczyła tam Daniela. Podszedł do niej i objął ją w tali.
-Słyszałam że płakałaś skarbie.
-Ręka mnie bolała ale to nic.
-To nie przez rękę... Alan mi wszystko powiedział tylko nie wiedział czemu płakałaś.
-Bo źle się poczułam.
-A jak się teraz czujesz?
-Lepiej.
Wdrapała się na palce i pocałowała chłopaka.
-Mmm. Masz ochotę na kino?
-Nie dzisiaj.
-No dobrze a mogę chociaż zostać czy też nie masz ochoty na moje towarzystwo?
-Twoje towarzystwo jest miłe skarbie.
Kasia się uśmiechnęła. Poszli na dół i poćwiczyli. Kasia zmęczona padła na łóżko. Chłopak koło niej.
-Zostaniesz na noc u mnie?
-A co z Alanem?
-Nie będzie go dzisiaj.
-Ale...
-Proszę, nie chce być sama.
-No dobrze.
Kasia poszła się kąpać a później Daniel. Dziewczyna rozłożyła łóżko w pokoju obok. Zeszła na dół do kuchni i zrobiła kolacje. Zagrzała mleko i zalała płatki czekoladowe. Po 15 minutach zszedł chłopak. Przytulił ją od tyłu.
-Zjedz płatki masz koło kuchenki.
-Dziękuje ci bardzo.
Wziął miskę i usiadł koło dziewczyny. Złapał ją jedną reką za jej rękę a drugą zaczął jeść. Po zjedzenia Kasia pozmywała naczynia a chłopak poszedł do pokoju. Kasia siedziała na łóżku i rysowała przy lampce do 1 w nocy. Po 1 dziewczyna usłyszała puknie do drzwi.
-Proszę.-powiedziała cicho.
-Śpisz skarbie?
Chłopak wszedł do pokoju i usiadł koło niej. Popatrzył w kartkę. Kasia rysowała graffiti z napisem "love". Popatrzył jej w oczy. Kasia spuściła głowę i dalej malowała.
-Kocham cię bardzo i ślicznie rysujesz.
-Dziękuje.
Pocałował ją w policzek. Kasia odłożyła wszystko na szafkę i przytuliła się do chłopaka.
-Jaki masz kontakt z Mateuszem?-zapytał chłopak.
-Nie lubię go.
-A kochasz?
Popatrzyła na niego. Wstała i usiadła na parapecie.
-Co ty gadasz? Jestem przecież z tobą.
Chłopak podszedł do niej.
-Kochasz go prawda?
-Co ty gadasz?! Kocham ciebie tylko.
-Kasia płakałaś wczoraj, dziwnie się zachowywałaś. Powiedz co się dzieje.
-Mój były dzisiaj wraca do Wrocławia.
-Jak to? Do jasnej cholery teraz mi to mówisz?!
-Nie chciałam ci mówić ale on wydzwania do mnie.
Kasia się rozpłakała i przytuliła do chłopaka. On mocno ją przytulił.
-Chcesz teraz wyjść?
-Nie zostawię cię skarbie kocham cię.
Pocałował ją. Zasnęli oboje w jednym łóżku. Obudzili się o 13... Obudziło ich pukanie. Kasia ubrała szlafrok i otworzyła drzwi. Wcięło ją. Zobaczyła Konrada, jej byłego. Po chwili Za Kasia stanął chłopak w samych bokserkach.
-Kto to kochanie?
-T... T.. To jest Konrad, mój były.
-A witam, czego tutaj szukasz?
-Chciałem pogadać z Kaśką ale raczej nie ma czasu.
-No nie ma bo teraz będziemy jeść śniadanie a potem idziemy na zakupy bo trzeba mojemu skarbowi kupić nowe ciuchy.
-To nie będę wam przeszkadzać. To dozobaczenia w szkole.
-Jak to?
-Chodzę z tobą do szkoły.
Zamknęła szybko drzwi i poszła do kuchni się napić. Poczuła czyjeś ręce na swoim brzuchu. Odwróciła się i przytuliła do Daniela.
-Wszystko będzie dobrze, nie martw się.
-Nie będę. Mam ciebie to nie będę.
Taka tam kolejna część....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz