Łączna liczba wyświetleń

środa, 27 listopada 2013

cześć 66

Wszyscy weszli do domu. Gracjan zatrzymał Kasie na polu.
-Możemy porozmawiać??
-Jasne.
Kawałek się przeszli.
-Co cię  z tym Wojtkiem?
-Możesz jaśniej? Bo nie rozumiem.
-No wiesz. Co cię łączy z Wojtkiem.
Kasia zaczęła się śmiać.
-To są moi przyjaciele.
-Tak jasne a tak naprawdę?
-Wojtek tak samo jak Adrian byli moimi chłopakami ale zawini oni więc już z nimi nie jestem.
-Aha, i tak się dobrze dogadujecie?
-No tak ze względu na dziewczyny bo wszyscy ze sobą chodzą.
-Aha, To się ciesze.
Zbliżył się do niej i chciał ją pocałować. Ona  położyła palca na ustach żeby jej nie pocałował i się uśmiechnęła.
-Coś się stało?
-Nie. Kocham cię.
-Ja ciebie też.
Złapał ją i popchał w swoją stronę.
-Przepraszam że byłem taki zazdrosny.
Podniósł ją na rękach do góry i pocałował.Kasia musiała iść do domu.  Cały wieczór myślała o dzisiejszym dniu. Zasnęła późnym wieczorem  w ubraniach.  Adrian wszedł do niej do pokoju. Zobaczył że dziewczyna jest odkryta. Podszedł  do niej i ją przykrył.  Popatrzył na nią, uśmiechnął się. Pochylił się nad nią i pocałował ją w policzek. Kasia  obróciła się śpiąc i  się uśmiechnęła (chyba coś jej się miłego śniło). Chłopak myślał że jej się spodobało. Położył się koło niej i ją przytulił. Chciał zaraz wyjść. Zanął. Dziewczyna obudziła się koło 4:50. Obudziła chłopaka który leżał koło niej.
-Co ty tu robisz?
-Oj sorry poszedłem spać o 1:20 i chyba pomyliłem pokoje.
-Idź spać do siebie.
-Dobrze, dobrze.
 Poszedł spać do siebie. Dziewczyna zasnęła po 10 minutach.




Chcieliście to macie... Miłego czytania.. Dużo komentarzy i lajków

1 komentarz: