Pov mama Toma
-Przyleciałam wczoraj samolotem. Dzisiaj mieli przylecieć twoi rodzice Aguś-zaczęła opowiadać- Ale dzisiaj zadzwonili z policji że twoi oboje rodzice zginęli w wypadku samolotowym który był dzisiaj rano. Przykro mi.
Pov Aga
Gdy to usłyszałam załamałam się.
-Ale jak to?
Powiedziałam zalana łzami.
Tom mnie przytulił. Wstałam i szybkim ruchem pobiegłam w stronę pokoju.
Pov Tom
Było mi strasznie szkoda Agi. Ona to zawsze ma przesrane. Uciekła do pokoju. Odprowadziłem mamę do drzwi bo musiała iść. Poszedłem do jej pokoju. Usiadłem koło niej i ją mocno przytuliłem. Siedziała tak przytulona i nie mogła opanować łez. Serce mnie bolało bo nie mogłem nic zrobić. Opanowała płacz dopiero koło 23. Wypiliśmy herbatę i przytulając ją mocno ona zasnęła. Ja także. Rano po przebudzeniu zauważyłem że jej nie ma w łóżku. Wstałem i poszedłem zobaczyć co u Ali. Zobaczyłem tam Agę jak ją karmi. Uśmiechnąłem się na wejściu i ja pocałowałem.
Pov Aga
Wstałam rano bo malutka płakała. Gdy zaczęłam karmić ją zobaczyłam że w pokoju stoi Tom. Już lepiej się czułam niż wczoraj.
-Dzwonili ze szkoły, gdyby twoja mama się nią zaopiekowała mogłabym już wrócić do ogólniaka.-powiedziałam
-To świetnie. Mama na pewno się zgodzi.
Skończyłam ją karmić. Poszłam do kuchni i zadzwoniłam do dyrektora. Rozmawiałam z nim chwile i dogadywałam bo jutro pierwszy dzień w nowej szkole.
***********
Następny dzień.
Pov Aga
Od samego początku dnia szykowałam się do szkoły. Wyszłam. W klasie była bardzo miła atmosfera. Nikogo jeszcze nie znałam bo nie miałam czasu poznać. Było wiele osób. Na biologii usiadłam z taką dziewczyną. Milczała cały czas. Patrzyła się w okno tak jakby na coś czekała. Gdy została wezwana do tablicy. Zrobiła coś szybko i cicho wróciła na miejsce. Interesowała mnie ta osoba ponieważ takiej osoby nie widziałam nigdy. Była osamotniona. Po biologii miałam chemię. Znowu musiałam z nią usiąść. Przesunęła swoje rzeczy i siedziała tak jak wcześniej.
-Hej jestem Aga a ty?-zaczęłam
Nie usłyszałam odpowiedzi. Zauważyłam tylko że po jej policzku spłynęła pojedyncza łza. Już nic więcej nie mówiłam. Trochę się jej bałam ponieważ nie mogła nic powiedzieć. Po lekcjach postanowiłam porozmawiać z wychowawcą o zmianie miejsca.
-O moja nowa uczennica... Co cię sprowadza do mnie moja panno?
-Panie Duk chciałabym się zapytać czy jest jakaś możliwość zmiany miejsc siedzenia w klasach ponieważ wiem że to trzeba z panem załatwiać.
-A dlaczego?
-Ta dziewczyna koło mnie, trochę się o nią martwię i boję jednocześnie. Nic nie mówi. A dzisiaj widziałam jak leciały jej łzy na chemii.
-Nie odzywa się tak od 3 miesięcy, choć dobrze się uczy. Zaczęła tak od kiedy straciła rodziców. Opiekuje się nią starsza siostra. Ona także już czasami sobie nie radzi z nią. Myślałem że może tobie się uda porozmawiać z nią, ponieważ na pierwszej rozmowie mówiłaś że chciałabyś po tej szkole iść na studia z psychologii.
-Dobrze proszę pana. Postaram się coś zrobić.
Uśmiechnęłam się i wyszłam.
Pov Tom
Trochę mnie denerwuje to że ona się uczy a ja od 1,5 roku nie byłem w szkole muzycznej bo przez ciąże i to wszystko mnie wywalili. Ona teraz będzie się uczyć a mi zostaje dziecko. No super. Zadzwoniłem po Kornele, ponieważ musiał ktoś przyjść bo ja jechałem do firmy bo miałem kilka zebrań i wiele dokumentów.
No i jak??? Chciałabym żeby to opowiadanie było nasze wspólne, więc pierwsze pytanie:
-Jakie są wasze ulubione imiona męskie i żeńskie po jednym :)
-Czy chcielibyście coś zmienić w bohaterach
-Kogo w nim nie lubicie?
Komentujcie...
Zajebiste jak zawsze, ale sorry po jednym ?!?! Oszalała hahah wie ta:
OdpowiedzUsuń- angielskie: Darcy, Kim, Leo, Jack, Harry ja Directonka :***
- polskie: Magdalena Madzia, Kuba, dobra tu tylko tak :-)
Co ty kombinujesz?! O.o hab super rozdział dwaj nexta Misiak :*** <3333