Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 3 kwietnia 2014

część 114

Odwróciła głowę. Zobaczyła Adriana.
-Skarbie lepiej się już czujesz?-pyta dziewczyna.
-Tak. Skarbie dlaczego to zrobiłaś? Po co go biłaś.
-Tak musiałam, nie chciałam go słuchać, jak  gada o tobie i Samancie.
-Ale mnie z nią nic nie  łączy a ty masz problemy teraz.
-Wyjeżdżam z miasta.
-Dokąd?
-Do Świdnicy albo Wrocławia.
-Jadę z tobą.
-A co ty tam będziesz robił?
-Znajdę jakąś szkołę. Chce być z tobą.
Przytuliła się do niego. Przeszły ją ciarki. Adrian założył jej swoją bluzę i mocno przytulił. Wracali do domu. Pod blokiem zobaczyli Pawła.
-Kaśka oczekuj na papiery z sądu za to... Mam żebra obite mocno.
-Zasłużyłeś se. Może teraz będziesz wiedział że nie kłamię się.-mówi dziewczyna.
Chłopak odszedł, oni weszli do mieszkania. Kasia usiadła na kanapie skulona. Chłopak podszedł do niej i ją przytulił.
-Skarbie idź spać.
-Nie chce.
-A co chcesz?
-Być w tej chwili przy tobie.
Przytulił ją mocno i podał jej swoją herbatę. Ta się napiła i położyła głowę na jego kolanach i zasnęła. On ją głaskał. Zaniósł ją do pokoju i położył się koło niej i zasnął także.





No i kolejna część...  :)  Komentujcie...

4 komentarze: