Łączna liczba wyświetleń

środa, 9 kwietnia 2014

część 117

Chłopak zrobił dziewczynie herbatę i usiadł koło niej. 
-Skarbie dlaczego chciałaś wyjechać.
-Bo nie miałabym czego tu szukać. 
-Masz mnie. Tutaj też masz szkołę sportową więc zostań.
-Dobrze.
Kasia przytuliła się do chłopaka i zasnęła. Adrian zaniósł ją do pokoju. Położył się koło niej i także zasnął. Rano chłopak zrobił Kasi śniadanie do łózka i wyszedł do szkoły. Dziewczyna się ubrała i poszła do liceum sportowego. Weszła do budynku i udała się w stronę gabinetu dyrektora. Zapukała i weszła.
-Dzień dobry!
-A witam, w czym mogę pomóc.
-Umówiłam się tutaj z dyrektorem.
-Kasia?
-Tak.
Pani się uśmiechnęła.
-W czym ci mogę pomóc?
-Chciałabym przejść tutaj do szkoły.
-Do której klasy?
-II
-Dobrze. A co miałaś w WF-u?
-Co roku mam 6 na koniec roku.
-To wspaniale, tylko nie wiem czy mamy miejsce.
-Aha, rozumiem.
Dyrektorka patrzy na dzienniki.
-Jest akurat jedno miejsce wolne. Od kiedy chcesz zacząć chodzić?
-Mogę nawet od jutra.
Pożegnała się i wyszła. Poszła na zakupy a potem  do domu. Zrobiła obiad w domu dla dwojga. Adrian przyszedł. Przytulił ją i pocałował.
-Kochanie to dla ciebie obiad.
Zaczął ją całować.




W końcu kolejna część... Komentujcie..

4 komentarze: