Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

część 120

Kamil leżała na łóżku.
-Mogę?-zapytała się niepewnie.
-Jasne chodź.
Położyła się koło brata. On ją objął.
-To co się stało?
-Możemy dzisiaj o tym nie rozmawiać?
-Dobrze ale ta rozmowa cię nie ominie.
-Wiem.
Kasia przytuliła się do niego i zasnęła.  Kamil wziął ją delikatnie na ręce i zaniósł  do jej pokoju. Zszedł na dół, akurat mama wróciła. Siedzieli w kuchni i pili herbatę. Kasia wstała i zeszła na dół do niech. Usiadła. Kamil zrobił jej herbatę. Podał jej i ją przytulił.
-Kasiu coś się stało?-pyta mama.
-Pomieszkam trochę z tobą.
-Dobrze ale co się stało.
-Nie chce mi się o tym rozmawiać. Idę pobiegać.
-Ja idę z tobą.-mówi chłopak
Kasia zaczęła się śmiać.
-Ty? Przecież ty nie biegasz.
-A właśnie że zacząłem od kilku tygodni.
Ubrali się i pobiegli. Okrążyli 4 razy park i usiedli w parku na ławce na chwile.
-To co już możemy o tym pogadać?
-Rozstałam się z nim i koniec. 
-Ale z jakiego powodu??
-Bo widziałam go z Samantą na kawie. Trzymał ją za rękę.
-Ale jak to?
-Tak to, po lekcjach poszłam do kawiarni i ich tam zobaczyłam, od razu wyszła.
-A to idiota, dostanie po mordzie ode mnie.
-Kochany jesteś ale nie trzeba.
-Ale wiesz że zawsze możesz na mnie liczyć?
-Tak wiem, czasami mi się wydaje że byśmy byli świetną parą gdyby nie to że jesteśmy rodzeństwem.-mówi Kasia rozbawiona.
Zaczęli się śmiać. Siedzieli jeszcze tam 15 minut i pobiegli do domu.




Już jest kolejna część :P  :D  :) Komentujcie.... 

2 komentarze:

  1. Kiedy Adrian trzymał za rękę Samantę ? Nic nie wspominałaś wcześniej. A rozdział świetny zresztą jak zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie o tym nie wspomniałam ;) Dzięki mam nadzieje że się podoba

      Usuń