Zadzwonił do dziewczyny. Kasia szybko odebrała.-Słucham?
-Uciekł mi autobus.
-To wracaj się będziesz spał u mnie.
-Nie mogę, muszę coś wymyślić żeby dostać się do domu.
Dziewczyna się rozłączyła. Arek się zdziwił. Po 10 minutach Kasia przybiegła na przestanek. Przytulił ją.
-Chodź do mnie, prześpisz się.
-Nie mogę muszę wracać.
-Dlaczego?
-Proszę cię nie rozmawiajmy o tym. Pomóż mi się dostać do domu.
-Daleko to jest.
-Kawałek.
Dziewczyna złapała chłopaka za rękę i ruszyła w stronę domu. Ten stanął.
-Mówiłem ci że muszę wracać do domu.
-Wiem, zamówimy taksówkę.
-Nie mam kasy.
-Ale ja mam tylko że w domu.
-Dziękuje ci bardzo.
Wrócili do jej domu i zamówili taksówkę. Chłopak siedział u niej jak na szpilce. Gdy zobaczył taksówkę wziął szybko pieniądze i wybiegł z domu. Kasia nie wiedziała co się dzieje z chłopakiem. Przez resztę wieczoru nie odbierał ani nie odpisywał jej na sms-y. Poszła spać. Rano specjalnie szybko wyszła do szkoły żeby się z im zobaczyć. Szukała go po całym budynku ale nie znalazła. Zadzwonił dzwonek na lekcje. ,,Pewnie się spóźni'' pomyślała. Siedziała na lekcji.Nie mogła się skupić. Chłopaka nie było na żadnej lekcji. Wracała z nową koleżanką Angeliką.
-Kasia co się stało? Widziałam że nie mogłaś się skupić.
-Przepraszam. Nie wiesz co się stało że nie przyszedł Arek?
-Nie wiem przykro mi. A co się stało wczoraj.
-Nic nie ważne...
Szła cały czas zamyślona. Nie wiedziała ci się stało i czemu go nie było, dlaczego się nie odzywa... Noe mogła przestać myśleć o tym.
No i kolejna część... A jednak wasze przypuszczenia się nie sprawdziły..... WESOŁYCH ŚWIĄT... Komentujcie :)
No wiesz ! Ale trudno ;c Czekam na następną częsc ;)
OdpowiedzUsuńJutro będzie
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNaprawdę świetne:) Tylko szkoda że Arek nie został u niej na noc + Wesołych Świąt życzę
OdpowiedzUsuńA bo ma swoje powody.... Dziękuję i nawzajem
Usuń