Łączna liczba wyświetleń

sobota, 26 kwietnia 2014

część 140

Mama przyniosła parze śniadanie do łózka.
-Mamo on już pojechał?
-Tak słońce.-powiedziała to i wyszła.
Kasia przytuliła się do Arka.
-Skarbie muszę już iść..
-Ale gdzie?
-Do domu z ojcem.
-Skarbie a może byście tutaj zamieszkali?
-Ale jak ty to widzisz?
-No tak. Opiekę będzie miał zawsze albo mnie, Kamila, mamę albo ciebie i Klaudię.
-Klaudia mieszka z chłopakiem.
-To co?
-A co na to mama?
-Pogadam z nią.
-Skarbie wydaje mi się że to nie jest dobry pomysł.
-Powiedz po prostu że nie chcesz ze mną mieszkać.
Kasia wstała i ubrała szlafrok na siebie. Arek złapał ją za nadgarstek i przyciągnął do siebie na łóżko. Pocałował ją w usta.
-Chce z tobą mieszkać.
-Pogadaj z tatą o tym a ja z mamą okej?
-No dobrze.
Kasia go pocałowała i zeszła do kuchni. Byli tam już wszyscy poza Kamilem.
-Mam dla ciebie niespodziankę córeczko.
-Jaką?
-Ślub kościelny możecie mieć za miesiąc jeśli chcecie.
-Jasne dziękuję ci mamo.
Kasia ją przytuliła.
-Mam jeszcze jedną sprawę do ciebie kochanie.-mówi mama.
-Tak?
-Wiem że trudno jest wam się spotykać z Arkiem więc on ze swoim tatą zamieszkają u nas.
-Na prawdę?
-Tak.
-Też chciałam cię o to poprosić.
-Musicie z chłopakiem zabrać rzeczy ich do nas. A i ustaliliśmy z Klaudią że co 3 dni ojciec Arka śpi u niej żebyście mieli wolny dom dla siebie.
-Ale nie trzeba.
-Już tak ustaliliśmy.
Przytuliłam mamę a potem ojca Arka. Po 20 minutach zszedł ubrany chłopak. Podszedł do Kasi objął ją i pocałował w policzek. Przywitał się ze wszystkimi.
-Kochanie mama zaproponowała że od dzisiaj zamieszkacie u nas.
-Na serio?
-Tak. 
Kasia go pocałowała i poszła do łazienki. Leżała chwile w wannie. Ktoś zapukał. Usłyszał krzyk "Proszę". Wszedł Arek. Podszedł do niej i kucnął przy wannie.
-Pomóc ci kochanie?
-Nie trzeba już wychodzę i idziemy do ciebie.
-Tak wiem.
Chłopak wyszedł. Kasia ubrała się i zeszła do kuchni. Ubrała szybko buty i wyszła z Arkiem. Spakowali wszystkie rzeczy. Usiedli przy stole trochę zmęczeni.
-Skarbie możemy tu spać dzisiaj we dwójkę?-pyta chłopak.
-Dobrze ale jutro o 12 musimy oddać klucze facetowi od mieszkania.
-Kocham cię kochanie.
Przyjechała mama zabrała wszystkie rzeczy.
-Dzisiaj twój ojciec śpi u Klaudii więc macie wolne mieszkanie.-powiedziała mama i pojechała.
Para na siebie się popatrzyła.
-Już nie musimy zostać. 
Wrócili do domu koło 20. Nikogo już nie było. Chłopak poszedł się wykąpać. Kasia leżała już w koszulce w łóżku, pod kołdrą. Przyszedł chłopak i położył się koło dziewczyny. Była trochę zamyślona.
-Skarbie coś się stało?-pyta chłopak.
Dziewczyna nic nie powiedziała. Po chwili ocknęła się.
-Mówiłeś coś?
-Tak kochanie. Co się dzieje?
-Nic, muszę coś jutro sprawdzić.




Kolejna część.... Przeczytajcie jutro obie i komentujcie....   Mam nadzieje że się podoba.... Komentujcie... 

3 komentarze:

  1. Jak pięknie hahahaha. Pojedzie to tego ojaca czy co?
    Przepraszam, ale za szybko wstawiłaś i nie oharnęłam, że są już 2 rozdziały :*
    KC i czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie pójdzie do tego ojca ? Rozdział jak zwykle świetny. Fajnie że zamieszkają razem ;) Czekam na kolejny rozdział ;d

    OdpowiedzUsuń