Doczekał się końca lekcji. Od razu po dzwonku pojechał do dziewczyny. Okazało się że po kroplówce pojechała do domu. Wrócił więc do domu. Leżała w pokoju sama. Nikogo nie było. Wszedł do pokoju. Położył się koło dziewczyny.
-Jak się czujesz?
-Bardzo dobrze.
-A miałaś USG?
-Tak. Nie jestem w ciąży.
-A nie chciałabyś?
-Teraz?
-Tak właśnie teraz.
-No nie wiem. A co?
-Ja bym chciał.
Zaczął ją całować. Nikogo nie było całą noc. Mieli namiętną noc. Rano dziewczyna obudziła się przy chłopaku. Pocałował ją w policzek. Kasia się uśmiechnęła.
-Aż tak chcesz dziecko kochanie?-mówi zasapana dziewczyna.
-Z tobą bardzo chce.
Do szkoły nikt nie poszedł z nich. Leżeli do południa. Ktoś zawołał dziewczynę. Ubrała się szybko i zeszła do kuchni. Zobaczyła śniadanie i ojca Arka. Po chwili chłopak też zszedł. Zjedli we trójkę śniadanie. Arek poszedł do pracy a dziewczyna zaczęła rozmawiać z ojcem.
Kolejna część... Wiem że krótkie ale następnym razem postaram się o dłuższą..... Komentujcie...
No i jest super. Fajnie że będą mieć dziecko. Czekam na następny
OdpowiedzUsuńDzięki... Też myślę że wtedy będzie fajnie ale wydaje mi się że jak urodzi się dziecko to skończę swoje opowiadanie
UsuńI oczywiście zaczniesz nowe ;P
Usuń