Gdy wyszła z budynku szkoły przed wejściem czkał Arek z jednym tulipanem. Podszedł do Kasi.-Chciałem cię przeprosić.
Kasia się uśmiechnęła.
-To ja przepraszam. Wiem że chciałeś być miły ale dzisiaj ogólnie mam zły nastrój.
-Każdy ma taki dzień.
Wzięła od chłopaka tulipana i zaczęła go wąchać.
-Może... może chcesz pójść ze mną na lody.
-Możemy iść i tak nie chce mi się wracać do domu.
Poszli do pobliskiej kawiarni. Zamówili lody i usiedli przy stoliku w kącie. Gdy skończyli jeść dziewczyna się ubrudziła.
-Kasia jesteś brudna.
-Gdzie?
Chłopak położył rękę na jej policzku, wytarł ją z lodów i zbliżył się do niej.
-Co ty robisz?-mówi zdziwiona dziewczyna.
-Przepraszam ale..
-Ale co?
-Ale jesteś jedyną dziewczyną przez którą nie mogę spać.
-Proszę cię nie niszcz naszej przyjaźni.
-Nie robię tego. Po prostu nie mogę przestać o tobie myśleć ale nie będę nalegał. Tylko obiecaj mi że to nie popsuje naszej przyjaźni.
-Dobrze.
Kasia uśmiechnęła się. Pożegnała chłopaka i poszła do domu. Weszła do swojego pokoju i zaczęła się uczyć. Po chwili dzwoni telefon.
*Arek dzwoni
Odebrała.
Proszę kolejną część.... Komentujcie..
Ciekawe co będzie dalej ? Czekam z niecierpliwością na następny rozdział ;)
OdpowiedzUsuńBędzie jeszcze dzisiaj albo jutro... Ja czekam na twój rozdział :)
OdpowiedzUsuń