Łączna liczba wyświetleń

piątek, 23 maja 2014

część 14

Pov Tom

Wróciłem do domu o 15. Nikogo nie było choć wiem że Aga wracała. Szukałem ją po całym domu. Wkońcu wszedłem do łazienki i ją zobaczyłem. Sprawdziłem puls. Na szczęście był wyczuwalny. Wezwałem karetkę i zadzwoniłem do mojej mamy i do jej rodziców. Pojechałem za karetką do szpitala.  Czekałem przed salą...


Pov Aga

(Jej myśli)
Gdzie ja jestem? Zobaczyłam Toma ojca. Próbowałam od niego uciec ale nie dałam rady. Przywiązał mnie do łóżka. Zaczął całować.....


Pov Tom

Zauważyłem przez szybę że Aga krzyczy. Nie wiedziałem co się 
dzieje.


Pov Aga

Rozebrał mnie i całował całą. To było ohydne.  Robił ze mną co chciał. Leciały mi łzy, krzyczałam ale nic nie działało, Toma nie było przy mnie.


Pov Tom


Wbiegłem na salę. Pielęgniarki mnie wywalały ale ja usiadłem koło niej i złapałem ją za rękę.

Pov Aga

Poczułam coś dziwnego i nagle wszystko się zmieniło. Była wielka polana z kwiatami.. Kawałek dalej była mała wieś. Wszystko jak z bajki. Nie wiedziałam co się stało.


Pov Tom


-Wróć do mnie kochanie proszę cię!!!-wykrzyczałem raz.

Pov Aga

Nie wiem jak długo byłam na tej polanie..



***********
2 dni później



Pov Aga


Nie wiem co się stało ale obudziłam się ze strasznym bólem głowy.obaczyłam przy sobie Tom. Wiedziałam już że się obudziłam.
-G..gdzie..gdzie ja jestem?-wydukałam.
-W szpitalu. Jak mogłaś to zrobić?-mówił ze łzami w oczach.
-Nie dawałam rady, w szkole widziałam twojego ojca. Po prostu nie chce się już bać.
Łzy mi płynęły. W tej samej chwili wszedł lekarz spisał coś i wyszedł. Po nim od razu wszedł mój ojciec.
-Jak tylko wyjdziesz stąd wracasz z nami do Barcelony.-powiedział stanowczo.
Widziałam że Toma zamurowało.
-Tato nie!!! Proszę cię.
-Nie ma proszę cię... Najpierw rozprawa na którą musiałem przyjechać o gwałt teraz to. Jest to za dużo jak dla ciebie i dla nas więc będziemy mieli cię na widoku. Wracasz z nami i koniec.
-Nigdzie nie wracam, nie rozumiesz tego. Zostaję tutaj!!!!
-Nie.... Masz wracać i koniec.
-Proszę pana przez pana teraz przemawiają emocje. Uspokójmy się trochę i porozmawiamy. Ważne jest chyba zdrowie pańskiej córki.-Tom się wtrącił.
-Przepraszam masz racje.
Wyszedł ojciec. Cały czas mnie trzymał za rękę Tom. 



Pov Tom

Patrzyłem się na nią. Po chwili nie wytrzymałem i pocałowałem ją w rękę i położyłem głowę na jej brzuchu. Poczułem jej rękę w moich włosach. 
-Nie rób mi tego więcej.-powiedziałem  cicho.
Udawała że nie słyszy ale wiem że na pewno słuchała mnie.Leżałem tak chwile. 


******
9 dni później


Pov Tom

Wszedłem na sale.
-Gotowa jesteś do wyjścia kochanie?
-Tak.-powiedziała smutno.
Położyłem rękę na jej policzku i popatrzyłem w oczy.
-Co się dzieje kochanie?
-Boję się że będzie kazał mi jechać z nimi.
-Wtedy ja wylecę z tobą.
Uśmiechnąłem się i ją pocałowałem. Objęła mi i całowała dalej. Wziąłem ją na ręce i przestałem całować. Wyniosłem ją z sali i wsadziłem do auta. Zawiozłem ją do mieszkania. Cały czas niosłem ją na rękach. Położyłem ją na łóżku i sam także się położyłem



Macie kolejną część.... Komentujcie...

2 komentarze:

  1. Awwww... jak słodko :**** misia pięknie ona nie wyjedzie!!!! Co nie ??? :-). Dwaj nexta misiulka <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie nie wyjedzie ! Świetna część ;) Czekam na nexta ;3

    OdpowiedzUsuń