Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 15 maja 2014

"Trzeba iść do przodu" Prolog

Aga-Dziewczyna z domu dziecka... Jest tam od urodzenia.  Ma 16 lat, długie blond włosy, niebieskie oczy. 


Kornela- Najlepsza przyjaciółka Agi. Jest niską szatynką z szarymi oczami. Ma także 16 lat. Zawsze jest pesymistką.




Dzisiejszy dzień zaczął się tak samo jak zawsze.
-Wstawaj Aga już zaspałaś!!!
-Już wstaje...-mówi zaspana. 
Niechcianie wstała. Ubrała się i zeszła do stołówki. Przysiadła się do Korneli. 
-No i co dzisiaj się wydarzyło takiego że mnie obudziłaś?
-Doszedł do nas nowy chłopak. 
-A co mnie to obchodzi?
-Jest śliczny. Wysoki skejt.
-Kolejny? Masz tutaj ponad 100 skejtów. 
-Ale ten jest inny.
-Nie rozczaruj się Kornelko kolejny raz.
-Aga proszę cię..
W tej samej chwili podszedł do nich ten chłopak.
-Hej dziewczyny.-mówi.
-Hej...-powiedziały obie.
-Jestem Mikołaj.-uśmiechnął się.
-Ja jestem Kornela a to moja przyjaciółka Aga.
Agnieszka wstała.
-Potrafię mówić.-warknęła dziewczyna.
-Mam prośbę do którejś z was.
-Słuchamy cię.
-Może mnie któraś oprowadzić i do szkoły ze mną pójść???
-Jasne. Kornela cię oprowadzi bo ja nie mam czasu.
Aga odeszła od nich. Poszła do swojego pokoju i się spakowała i wyszła do szkoły. Tym razem szła sama.  Weszła do liceum muzycznego.  Wszyscy już ćwiczyli do konkursu. Wygraną był wyjazd do najsławniejszej szkoły w Argentynie.  Aga bardzo chciała się wyrwać stąd. Jej rodzice wyjechali i płacą jej miesięcznie 2000 zł na konto ale nie chce zostawić przyjaciółki w domu dziecka więc narazie zbiera kasę. Była bardzo lubiana w szkole.
-Hej kochana.-powiedział głos z tyłu.
Agnieszka się odwróciła i ujrzała Toma, swojego najlepszego przyjaciela. 
-Hej. Umiesz już naszą piosenkę?
-Jasne szefowo. 
Zaczęli się śmiać. Weszli do klasy. Zaśpiewali jako ostatni. Cały plan zajęć im się podobał. W szkole pośpiewali, potańczyli i po lekcjach Tom odprowadził dziewczynę pod sam dom dziecka. 
-Może poćwiczymy u mnie dzisiaj?
-Nie wiem co na to moja przełożona.
-To chodź zapytamy się.
-Okej.
Przeszli cały budynek i znaleźli ją wkońcu.
-Mogę iść do Toma?
-Jasne, jeśli chcesz to możesz spać u niego nawet dzisiaj?
-Na serio? Przecież pani nie pozwala spać poza budynkiem.
-Wiem ale znam Toma rodziców i wiem że jest odpowiedzialny a po drugie oni tam także będą.
Wyszli szybko żeby czasami się nie rozmyśliła i poszli w stronę domu. Jego starzy byli bogaci więc mogli se na taki dom pozwolić...


Jak wam się podoba początek? Komentujcie

4 komentarze:

  1. Ciekawie się zapowiada ;) Tylko mam pytanie, jak to jest że Aga ma rodziców, a jest w domu dziecka od urodzenia ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam wspomnieć że jej rodzice oddali ją do domu dziecka bo bali się że nie dadzą sobie rady i oddali ją i wyjechali za granice. :) Sorry

      Usuń
    2. Nic się nie stało ;) Po prostu chciałam się upewnić ;3

      Usuń
  2. Ciekawie się zapowiada <3. Może spróbujesz pisać z perspektywy Agi, Korneli po prostu któregoś z bohaterów a nie narattora :** było by o wiele lepiej. Czekam na nexta misia :3

    OdpowiedzUsuń