Łączna liczba wyświetleń

środa, 28 maja 2014

część 22

Pov Aga


Gdy dojechałam do firmy. Usiadłam przy biurku. Sekretarka przyniosła jakieś papiery do podpisania. Podpisałam. Widziałam że coś ją gryzło.
-Jak masz na imię?-zapytałam.
-Dominika.
-Czemu taka zamyślona jesteś?
-Mam dziecko chore w domu same bo chłopak mnie  zostawił gdy byłam w ciąży z nim jeszcze.
Wiedziałam co czuje, przecież sama się bałam że Tom mnie zostawi.
-Wiem co czujesz. Jedź do domu. Weź te papiery ze sobą i wyślij mi je na maila jeśli zdołasz to napisać a jeśli nie to też mi wyślij wiadomość to komu innemu to dam ale wracaj do dziecka.
-Dziękuje pani bardzo.
Wyszła. Ktoś zapukał. Poprosiłam żeby wszedł. Ujrzałam w drzwiach Toma. Podszedł do mnie i mnie pocałował. 
-Wyspałeś się?
-Tak, dziękuje kochanie. A jak się czujesz?
-Dobrze. Teraz przepraszam ale mam zebranie. 
-Ja pójdę.
-Dobrze to ja zostanę. 
-Jasne. Przyjdę do ciebie po spotkaniu. 
Wyszedł. 

Poc Tom


Wyszedłem na zebranie. Po 2 godzinach wróciłem. Wszedłem do gabinetu naszego. Usiadłem bo Agi nie było. Po chwili weszła z kawą. Uśmiechnąłem się. Usiadła mi na kolanach. Przytuliłem ją mocno. Już trochę jej brzuch urósł. jeździłem po nim ręką. Czułem że ona się uśmiecha.  Upiłem z jej kubka trochę kawy.
-Nie powinnaś pić kawy.
-To tylko jedna.
-Dobrze ale  tylko dzisiaj.
-Oczywiście kochanie.
Wróciliśmy zmęczeni do domu. 

Pov Aga

Położyłam się w sypialni bo mnie brzuch trochę zaczął boleć. Nie mogłam tego znieść. Nie chciałam żeby się Tom o tym dowiedział. Przyszedł do pokoju.
-Chcesz coś jeść albo pić?-zapytał.
-Nie dzięki...-powiedziałam.-ałaa.-powiedziałam cicho.
Podszedł do mnie.
-Skarbie co się dzieje?
-Brzuch mnie boli ale to nic.
-Zaraz zadzwonię po lekarza to przyjedzie.
-Nie trzeba.
-Nie kłóć się ze mną.
Wyszedł z pokoju.
Po godzinie wszedł z lekarzem. Zbadał mnie.
-Nic się złego nie stało ale przez najbliższy tydzień proszę odpoczywać i się nie przemęczać.
-Jasne rozumiem.
Facet wyszedł. Tom go odprowadził do drzwi i wrócił. Położył się koło mnie. Masował lekko brzuch. Czułam że powoli przechodziło. 
Usnęłam.


Pov Tom


Leżałem tak i ją masowałem. Usnęła. Ja także byłem zmęczony. Zasnąłem. Rano wstałem szybko. Zjadłem coś i  zadzwoniłem do biura że dzisiaj nie przyjdę.  Poszedłem ze śniadaniem do pokoju Agi. Ta już siedziała na komputerze i coś przepisywała.
-Masz odpoczywać.-powiedziałem surowo jak do dziecka.
-To nic wielkiego tylko obiecałam że to przeczytam. 
-A co to jest?
-Do biura. Sekretarka  nasza ma chore dziecko więc ją puściłam do domu i obiecała mi papiery wysłać na maila. 
-Dobra. Ja lecę do firmy na  jedno spotkanie i wracam. Masz się nie ruszać rozumiemy się?
-Jezu, leć już.
Poszedłem na spotkanie.

Pov Aga

Tom jak zwykle przesadza. Ubrałam się i poszłam po kilka rzeczy do sklepu i do Nelki. Nie było jej więc spacerowałam po parku jakimś. Nigdy tędy nie chodziłam. Usiadłam na trawie i patrzyłam jak dzieci biegają i bawią się.  Tak byłam zajęta że nawet nie usłyszałam telefonu. DO domu wróciłam po 3 godzinach. Tom był trochę wściekły. Wiedziałam że nie ujdzie mi to na sucho, zwłaszcza że miałam ze sobą zakupy.
-Jesteś dzieckiem które nie rozumie że ma odpoczywać?-mówił wnerwiony.
-Przepraszam ale zabrakło bułek i chciałam się przejść. 
-Ale nie możesz kto ma ci to wytłumaczyć. Nie baw się w kobietę która wie wszystko o dzieciach. 
-nie bawię. Nie jestem więźniem więc mogę wyjść na chwile!!!-już wybuchłam złością.
-Dobrze przepraszam już spokojnie.


Pov Tom

Zauważyłem że źle się poczuła więc ją trochę uspokoiłem.
-Ale nie chodź sama na tak długie spacery.
-Dobrze już wracam do leżenia...
Pomachała rękami i poszła do pokoju. Zrobiłem jej herbatę miętową i zaniosłem do pokoju. Niestety już spała. Zostawiłem kubek i sam poszedłem się położyć spać.




Macie tutaj taką część... Dłuższą postaram się napisać dopiero w weekend

2 komentarze:

  1. Www takie sweet córka że nie komentował am, ale nie nadążyłam ahhaha szybko dwaj nexta misia <333

    OdpowiedzUsuń