Pov TomLeżałem tak przy niej przytulając ją. Weszła moja mama.
-Macie gościa.
-Kogo zapytałem.
W drzwiach ujrzałem ojca Agi. Patrzyliśmy oboje na niego.
-Pakuj się. Jutro mamy samolot do Barcelony
-Mówiłam że ja nigdzie nie jadę.-kłóciła się z nim.
-Ja nie pytam się ciebie tylko stwierdzam, pakuj się.-mówił oschle.
Patrzyłem raz na dziewczynę a raz na Dawida. Nie mogłem nic zrobić. Trzymałem ją tylko za rękę i mocniej ściskałem. Bałem się cholernie że ją stracę.
Pov Aga
Nie wytrzymałam tej dłuższej kłótni. Wstałam i wyszłam z domu. Poszłam do Korneli. Wzięłam od niej deskorolkę bo miała 3.Jedna zawsze była moja. Poszłyśmy na skate park. Jeździłam cały czas. Nela miała chwile odpoczynku i grzebała coś w telefonie. Po chwili zadzwonił mój telefon ale nie odebrałam jeździłam cały czas. Nie mogłam się uspokoić.
Pov Tom
Porozmawiałem z ojcem Agi i pozwolił jej na okres próbny zostać tutaj na 3 miesiące. Jeśli nic się wtedy nie zdarzy to będzie mogła zostać na stałe. Dzwoniłem do niej ale nie odbierała. Napisałem do Nelki i odpisała że jest z nią w skate parku. Ubrałem się i poszedłem do nich. Nie ucieszyła się za bardzo gdy mnie zobaczyła. Podszedłem do Korneli i jej podziękowałem za sms-a. Czekałem aż skończy jeździć ale nie przestawała. Pożyczyłem drugą deskorolkę od Neli i zacząłem jeździć z moją dziewczyną.
-Możesz zostać.-wykrzyczałem nie móc ją dogonić.
W tej samej chwili stanęła. Ja jadąc wpadłem na Agę i wywaliliśmy się oboje.
Pov Aga
Jak zwykle on wszystko dla mnie załatwia. Jest kochany.
-Ale jak to?-zapytałam.
-To była długa rozmowa z twoim ojcem ale się udało go namówić. Narazie na 3 miesiące a później na stałe.
-Wiedziałam że jest jakiś haczyk.
-Nie ma.
Popatrzył mi w oczy i wstał ze mnie. Odłożyliśmy deski i usiedliśmy z Kornelom. Po upływie 10 minut zjawił się Damian. Wiedzieliśmy że chodzi on z moją przyjaciółką. Uśmiechnęłam się do niej i poszliśmy sobie z Tomem na ciastko do kawiarni.
Pov Tom
Kiedy wróciliśmy do domu zastała nas miła niespodzianka. Kolacja na stole a mamy brak. Zostawiła tylko kartkę dla mnie.
*Kolacja niby od ciebie dla Agi. Nie wracam na noc kochanie...
Uśmiechnąłem się i objąłem dziewczynę w pasie.
-Może być?
-Ślicznie dziękuje.
Uśmiechała się. Usiedliśmy i zaczęliśmy jeść. Patrzyłem jej w oczy.
-Kochanie za 7 dni masz 18 urodziny czego sobie życzysz?
Milczała chwile.
-Żebyś był ze mną.-powiedziała.
-Będę cały czas.
Usiadłem blisko niej. Pocałowała mnie i wyniosła talerze do zmywarki. Poszedłem za nią ją mocno przytuliłem od tyłu.
-Nie puszczę cię.-powiedziałem jej do ucha.
Obróciła się w moją stronę i popatrzyła mi w oczy. Uśmiechnąłem się i pocałowałem ją. Ręce założyła na mojej szyi. Całowałem ją delikatnie.
-Chodź.-powiedziała na ucho mi i wyszła.
Poszedłem za nią do sypialni. Zaczęła mnie całować i położyliśmy się na łóżku.
-Kochanie chcesz tego na pewno?
-Niczego nie jestem pewna.
Znowu zaczęła mnie całować. Wtedy się odsunąłem od niej trochę.
-Skarbie, wiem co przeżyłaś więc zrobimy to dopiero jak będziesz gotowa na 100%.
-Dziękuje że jesteś taki wyrozumiały.
-Bo cię kocham i chce być delikatny dla ciebie. Wiem co przeszłaś w życiu.
Oooooo *-* Jakie słodkie :] Super że nie wyjechała ;) Czekam na nexta ;>
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo... Jeśli macie jakieś pytania do mnie o mnie albo o opowiadanie... To piszcie.. :)
Usuń