Pov Tomleżeliśmy chwile. Nawet nie zauważyłem jak weszła moja mama z budyniem czekoladowym dla nas. Zjedliśmy wszyscy w pokoju i jedliśmy. Zadzwonił Kasi telefon. Odebrała i po chwili się szybko rozłączyła. Zauważyłem że coś nie gra. Przytuliłem ją mocno.
-Coś się stało?
-Nie misiu.
-Kto dzwonił?
-Kornela.
-A co chciała?
-Spotkać się.
-Idziesz?
-Tak.
Pov Aga
Okłamałam go ale nie chciałam mu powiedzieć prawdy. Leżałam jeszcze chwile. Ubrałam się ciepło i wyszłam na spacer. Chodziłam po całym mieście. Wkońcu poszłam na spotkanie do więzienia. Nie wiem po co. Po godzinie wyszłam stamtąd. Spacerowałam jeszcze trochę i wróciłam do domu. Tamary nie było. Tom siedział w kuchni z kubkiem kawy. Podeszłam i pocałowałam go w policzek i napiłam się z jego kubka kawy. Usiadłam koło niego.
-Gdzie byłaś?
-U Korneli.
-Ona była tutaj po ciebie.
Oj. TO wpadłam. Pocałowałam go.
-Powiedz gdzie byłaś...
-No dobrze dzwonił adwokat twojego ojca że prosi dzisiaj o spotkanie więc poszłam.
-Po jaką cholerę?-mówił ze spokojem.
-Chciałam wiedzieć co chce ode mnie. Nie gniewaj się na mnie.
-No dobrze.
-Przepraszam.-powiedziałam
Uśmiechnął się i mnie objął.
-Gdzie mama?-zapytałam.
-poszła na zakupy, bo chciała sobie coś kupić.
Pocałowałam go. Siedzieliśmy i piliśmy jedną kawę na pół. Po 2 godzinach wróciła jego mama. Pokazała co kupiła. Wyciągnęła sukienkę czarno-biało. Była krótka. Wyglądała świetnie.
-To dla ciebie kochana.
Uśmiechnęłam się i od razu przymierzałam. Wyszłam w tej sukience.
Pov Tom
Wyglądała ślicznie w tej sukience. Podszedłem do niej i ją pocałowałem. Uśmiechnęła się. Kochałem patrzeć na nią w sukienkach choć często chodziła w dresach.
-Jesteś najładniejszą dziewczyną jaką znam.-powiedziałem w końcu.
Uśmiechnęła się i przytuliła mnie. Wiedziałem że jej także się spodobała. Popatrzyła się w lustrze i poszła do pokoju się przebrać. Wróciła po 10 minutach. Ubrała na sukienkę czarną skórzaną kurtkę krótka i ubrała wysokie buty. Wyglądała ślicznie.
-Ty też się przebierz..
Powiedziała do mnie całując mnie w policzek przy tym.
-Ale po co?
-Rodzice moi przyjeżdżają.
Zdziwiłem się bo nigdy ich z nią nie widziałem.
-No dobrze..
Poszedłem się przebrać w jeansy i koszulę. Wszyscy czekali na mnie i wyszliśmy do restauracji. Czekali tam już jej rodzice. Moja mama przywitała się z nimi i usiadła.
-Tom.-przedstawiłem się.
-Ja jestem Angelika a to mój mąż Dawid.-powiedziała jej mama.
Usiadłem z Agą i zamówiliśmy wszyscy obiad. Zjedliśmy i poszliśmy do nas. Hotel był kawałek od naszego mieszkania więc jej rodzice pojechali sobie już. Wróciliśmy a ja od razu przebrałem się i położyłem. Byłem załamany bo wydawało mi się że nie przypadłem im do gustu. Leżałem smutny gdy Aga weszła i położyła się koło mnie.
-Co się dzieje kochanie?
-Nie polubili mnie.
-Ależ nieprawda. Kochają cię.
-Nie prawda.
-Skarbie prawda tylko oni zmęczeni byli po podróży.Zobaczysz jutro.
Zaczęła mnie całować. Objąłem ją i całowałem. Uśmiechnęła się. Przytuliła się do mnie i zasnęła.
Proszę kolejny rozdział.... Komentujcie..
Ciekawe czy rodzice Agi polubią Toma ;) Czekam na nexta ;]
OdpowiedzUsuńZapewniam że tak... :)
Usuń