Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 1 maja 2014

część 146

nigdy nie dostał takiej szansy.
-Martwie się że pojedziesz.
-No coś ty! Nigdy cię nie zostawie.
Dziewczyna go pocałowała.  Doszli do przestanku. Arek pojechał do pracy a Kasia do domu. Gdy dojechała do domu poszła do kuchni z ojcem. Robiła obiad i rozmawiała.
- dzwonił dyrektor.
-Po co?
-Żebym z toba porozmawiał o wyjeździe.
-Ale ja nie jade.
-A chcesz jechać prawda?
-Nie. Nie zostawie mamy pana a zwłaszcza Arka.
-Jesteś bardz mądra.
Nałożyła sobie i ojcu Arka naleśniki na obiad. Zjedli i pan poszedł spać a dziewczyna poszła do siebie i odrabiała lekcje. Nagle do pokoju wszedł Arek.
-Musimy pogadać.
-Czemu nie jesteś w pracy???
-Bo twoja mama mnie wypusciła. Myślę że powinnaś jechać do Stanów.
-Ale ja nie chce jechać.
-To dla ciebie wielka szansa.
-Ale nie chce z niej skorzystać. Koniec tematu.
-Ale czemu nie chcesz jechac?
-Bo mam tu ciebie i będzie dziecko!
-Jesteś w ciąży?
-Tak.
Arek załozył ręce na głowie i usiadł  na ziemi.
-Nie cieszysz się?
Chłopak nic nie odpowiedział. Wyszedł z domu. Wrócił po 2 godzinach. Kasia  spała. Wszedł do pokoju swojego ojca. Usidał koło niego.
-Tato możemy porozmawiać?
-Jasne co jest?
-Jak myślisz Kasia chce jechać?
-Wydaje mi się że nie.
-Ja na jej miejscu bym chciał jechać bo to jest wielka szansa.
-Jutro będziesz na jej miejscu.
-Wiem tylko teraz nie chce jej zostawić bo jest w ciąży, miałbym poczucie winy że ją zostawiłem.
-Musisz coś zdecydować.
-Ale nie wiem co. Kocham ją ale tam jakie pieniądze by były.
Kasia to usłyszała przez otwarte drzwi. Nie mogła w to uwierzyć. Ubrała buty  i wyszła z domu. Siedziała na polanie. Wiele razy dzwonił chłopak do niej ale nie odbierała. Arek wiedział gdzie ona chodzi najczęściej i poszedł do niej z bluzą bo robiło się zimno. Położył jej na plecy i usiadł koło niej.
-Czemu wyszłaś?
-Słyszałam twoją rozmowę z tatą.
-Czemu do nas nie weszłaś?
-Bo nie chciałam już tego słuchać.
-Słyszałaś do końca?
-nie wiem. Możesz jechać jeśli chcesz ja nie będę starała się na siłę cię zatrzymywać. 
-Chce być z tobą i dzieckiem.
-Ale wiem że będziesz żałować.
-Nie bardziej niż że pojechałem. Kocham cię najbardziej na świecie i chce zostać.
-Jesteś pewny tej decyzji?
-Tak jak to że cię kocham.
Przytuliła się do niego. Chłopak założył jej bluzę i przytulił mocno.
-Musimy wracać skarbie.
-Wiem. 
Wstała z chłopakiem i przytulona wracała do domu. Poszła od razu na górę. Arek powiedział jej mamie i przyszedł do niej. Położył się koło niej.
-Zła była?
-Nie tylko mnie ostrzegła że jak cię zostawię to mi z dupy nogi powyrywa.-Chłopak zaczął się śmiać.
-Aha. A ten ślub będzie jutro ale tylko cywilny narazie. Tylko my o tym wiemy.
-Ale skarbie czemu dopiero teraz mówisz?
-Bo tak.
-A obrączki?
-Mam. Garnitur dla ciebie także mam.
-Jesteś cudowna.
Leżeli chwile i zasnęli. Rano szybko się ubrali i pojechali do urzędu. Po 2 godzinach wrócili do domu. Przywitali ich od razu źli rodzice. 
Weszli do kuchni spokojnie.
-Gdzie wy byliście z samego rana?
-W urzędzie.-mówi spokojnie dziewczyna.
-Po co?
-Wzięliśmy ślub cywilny żeby być rodziną prawdziwą.
Mamę zaskoczyło to. Przytuliła chłopaka. Oboje  poszli do pokoju. Arek wszedł na fb. Kasia usiadła mu na kolana i puściła piosenkę. Siedzieli tak chwilę. 



Macie taki trochę dłuższy.. Nie wiem kiedy będzie teraz długi i kiedy będzie wogóle bo jadę na na tel za krótkie wychodzą.... Komentujcie....  

4 komentarze:

  1. No i od razu lepiej się czyta :-D dziękuje, że przemyślałaś moją propozycje :-). Rozdział wyszedł bosko <3 bardzo mi się podoba taki sweet :**
    Kocham cię i czekam na nexta :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem kiedy wyjdzie następna część

      Usuń
    2. Rozdział cudo ;) Fajnie że nie pojechał. Czekam na następny ;3

      Usuń
    3. Dziękuję... Czekam na twoje :-)

      Usuń