Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 11 maja 2014

część 158

Po 15 minutach weszła lekarka z jego wypisem. 
-Tu jest wypis i może się pan już zbierać. 
-A co z Kasią??? 
-Jej stan jest już stabilny. 
-Co to znaczy? 
-Że dzisiaj najpóźniej jutro ona się obudzi. 
-Dziękuję pani.
Ubrał się i poszedł od razu do niej. Usiadł przy Kasi. Siedział tam całą noc. Rano o 6.50 obudziła się. Zobaczyła chłopaka zapłakanego ze szczęścia.
-Nie płacz idioto
Od razu zaczęła go wyzywać.On się tylko uśmięchnął. 
-Dobrze że wróciłaś.



-------------
Tak minął rok razem z rehabilitacją...


Siedzą w sypialni z małym.. Weszła mama do nich.
-Kochani jadę na 3 dni na wieś i chciałabym wziąć małego ze sobą. Co wy na to?
-Myśle że to świetny pomysł mamo. 
Laura opóściła pokój. Arek położył chłopca w łóżeczku, podszedł do dziewczyny. Pocałował ją.
-W końcu będziemy sami.-powiedział Kasi na ucho

2 komentarze:

  1. Awwwww *.* No masz szczęście hahahaha. Super że Kasia żyje ;D Czekam na nexta ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie. Dobrze że Kasia już żyje :) Czekam na kolejną część.

    OdpowiedzUsuń