Gdy doszli dziewczyna ujrzała małą wille. -To twój dom?
-Tak a co?
Popatrzyła mu w oczy.
-Chyba jednak wrócę do domu dziecka.
-Czemu? Co się stało?
-Nie pasuje do twojego towarzystwa, nie wiedziałam że jesteś aż taki bogaty.
-Nie ja tylko moi rodzice. Jesteś w moim towarzystwie i zawsze będziesz.
-Dziewczyna która powinna tu przyjść to wysoka blondynka z krótką sukienką a nie taka jak ja dziewczyna która zawsze chodzi w dresach i uczy się Street dance.
-Jesteś najładniejsza i najlepsza. Chodź nie marudź.
Złapał ją za rękę i wprowadził do przedpokoju.
-Ściągaj kurtkę a ja idę do kuchni po picie.
-Dobrze.
Ściągnęła kurtkę i zdjęła buty i przyszła do chłopaka. Siedział z jakąś panią.
-Aga mówiłem ci że masz być śmiała. To moja mama.
-Dzień dobry.-powiedziała cicho i usiadła koło kolegi.
Jego mama podała im naleśniki i pożegnała się bo szła do pracy.
-Więc jesteśmy sami?
-Tak Ago a co boisz się?
-Nie.
Tom pokazał jej pokój do spania i zostawił na chwile. Po 5 minutach przyszedł z popcornem, winogronem i czekoladkami.
-Chcesz żebym była gruba?
-Mnie nie obchodzi czy jesteś chuda czy gruba.
-Tak tak dość że z domu dziecka to jeszcze gruba.-narzeka Aga.
-Przestań nie mogę tego słuchać.
-Czego? Prawdy?
-Jak siebie obrażasz.
Zaczął ją gilgotać. Nie mogła przestać się śmiać. Wkońcu przestał. Miał głowę nad jej głową i siedział na niej. Patrzył jej w oczy. Chwile tak siedzieli. Zauważył że się rumieni. Aga zwaliła go z siebie. Chłopak chwilę się patrzył jeszcze na nią.
-To co oglądamy?
-Yy. Co?-pyta chłopak odwracając wzrok od niej.
-Co oglądamy?
-Jakąś komedie chyba.
-Okej.
Tom wybrał jakiś film i leżeliśmy i jedliśmy. Nawet nie wiedziała że zasnęła wtulona do niego. Chłopak chwile później po niej także zasnął przytulając ją. Rano obudziła się pierwsza. Spojrzała jak spali. Wstała szybko i wybiegła z domu. Kornela siedziała u nich w pokoju. Aga usiadła na łóżku z podkulonymi nogami.
-Co się stało Aguś?
-Nic.
-Możesz mi powiedzieć.
-Wiem. Po prostu nie mam humoru.
-Jak coś to będę na hali grała w kosza, jeśli będziesz chciała pogadać to przyjdź.
Ona wyszła. A za to weszła opiekunka.
-Co tak wcześnie wróciłaś?
-A bo do szkoły muszę się przyszykować.
Nauczycielka się zdziwiła.
***********
Unikała go tak cały tydzień
Pov Tom
-"Cały tydzień nie widziałem Agi. Ciekawe co się stało"-rozmyślał
Zadzwonił do jej przełożonej i dowiedział się że w ciągu tego tygodnia się wyprowadziła do jakiegoś mieszkania blisko szkoły.
*******
Po 2 tygodniach przyszła wreszcie do szkoły ale na korytarzu jej nie widywał. Spotkali się na stołówce.
Taka tam kolejna nudna część.... Komentujcie
Świetnie. Pisz dalej.. :)
OdpowiedzUsuńJest świetnie... Pisz dalej ! Czekam na nexta
OdpowiedzUsuń